Przejdź do zawartości

Lockey Gwiezdny Wilk

Z Horyzont Zdarzeń

„Im są więksi, tym niżej upadają.”

— Lockey


Lockey
Rasa Asura
Płeć Mężczyzna
Wiek 39
Klasa Strażnik / Łowca smoków
Ksywa Mop
Gwieździsty Wilk
Rola w gildii Wyjadacz
Powiązane organizacje Nomadzi z Klanu Wayfarer
Znana rodzina Brat – Echo
Motyw muzyczny *Główny
Tier 5
Status postaci Alternatywna


Wygląd

Czarnoskóry asur o białych włosach związanych czerwoną opaską. Noszący się z nierozłącznym, unikatowym mieczem, który zawstydzi każdego entuzjastę egzotycznych ostrzy. Budową ciała przypomina małego norna, łącząc pokaźne mięśnie z chroniący przed mrozem, zapasem tłuszczu, co czyni go jednym z największych przedstawicieli swojej rasy jakich można spotkać w Tyrri. Nieco spłowiały błękit jego oczu, nadal zachowywał swoją bystrość i entuzjazm do życia, raz po raz migocząc dzikim błyskiem zdradzającym wieczną gotowość do walki i żądze przygód. Sztandarowe dla Asur uszy w przypadku tego osobnika są pokaźnie długie, choć jedno z nich oznaczone jest cienką blizną po przebiciu go mieczem przez Mistrza Ley’a. Pierwsze wrażenie, gdy spogląda się na oblicze strażnika może być nieco niepokojące, głównie ze względu na blizny na jego twarzy, na czele z lekko lśniącą blizną po oparzeniu, która zajmuje niemal całą prawą stronę jego pyszczka. Owe blizny lubią się w nienaturalny sposób przemieszczać, gdy Asur się uśmiecha, co może wprawiać w zakłopotanie nieprzyzwyczajone do niego osoby. Mimo blizn i nieśmiało pojawiających się na jego twarzy zmarszczek, za pewne spowodowanych częstym marszczeniem brwi w zadumie, po bliższych oględzinach można było wyczytać z Lock’a wielką pogodę ducha i życzliwość do otaczających go osób, szczególnie jeśli tymi osobami byli członkowie gildii. Mimo to, twarz byłego lidera Ligi, często przybierała surowe oblicze, zwłaszcza gdy ów myśli, że nikt na niego nie spogląda. Na co dzień nosi on nornski płaszcz, odsłaniający umięśniony brzuch, bądź też zwykła bluzę z kapturem i lniane spodnie. Jedyne co nigdy w jego wyglądzie się nie zmienia to czerwona opaska na czole. Ponoć nikt, nigdy nie widział Asura bez niej. Wartymi wspomnienia bliznami na ciele Locka, są te pozostawione przez gryfa na piersi, oraz odbite w kopalniach "Hatsin", objawiające się w postaci długich, nachodzących na siebie cięć, prowadzących od nadgarstków po łokcie. Pierwsze pozostawiły w psychice Asura absurdalny lęk przed gryfami, a drugie powodują u niego dyskomfort w małych, ciemnych korytarzach. Jasną bliznę na twarzy, jak mawia zarobił za własną głupotę i zdaje się być z niej dumny.

Umiejętności Bojowe

Lockey jest niewątpliwie weteranem swojego fachu. Lata walk w skrajnych warunkach zahartowały go na tyle, że potrafi stanąć naprzeciwko każdego przeciwnika bez cienia zawahania. Gdy poniosą go emocje — walczy brutalnie, bez litości, wykorzystując potęgę swojego dwuręcznego miecza w stylu, który bardziej przypomina rzeźnię niż finezję. Gdy natomiast gra idzie o coś więcej, potrafi również myśleć taktycznie i wykorzystywać pole bitwy — z pułapkami, teleportacją i konstruktami ze światła jako swoimi narzędziami przewagi. Jego styl nie jest szkolny — jest wypracowany. W jednej chwili potrafi siać czystą przemoc, zadając rany z precyzją rzeźnika, a w kolejnej zaskoczyć popisowym manewrem, jakby chciał pokazać, że nadal umie walczyć z rozmachem. Lockey nie potrzebuje błyszczeć — ale jeśli sytuacja na to pozwala, chętnie to robi. Szczególnie, gdy ktoś patrzy.

Moduły Wspomaganego Pancerza

Moduł furii

Napęd kinetyczny w rękawicach wzmacnia siłę Lockeya do poziomu zdolnego łamać tarcze i kręgosłupy. Ciosy wspierane są impulsami, które zwiększają siłę uderzenia

Moduł protekcji

W kołnierzu pancerza osadzono generator, który stale emituje cienką, lecz wytrzymałą barierę ochronną. Osłania głowę i kark Lockeya przed szarpnięciami, odłamkami i nagłymi atakami z góry. Nie trzeba o niej pamiętać — działa zawsze, dopóki działa pancerz, lub bateria.

Moduł odporności

Moduł generuje niewidzialną aurę, która tłumi wpływ skrajnych temperatur, ognia, mrozu i wyładowań. Działa pasywnie, ale intensyfikuje się automatycznie, gdy wykryje zagrożenie środowiskowe. Dzięki niemu Lockey może stać tam, gdzie inni już płoną, marzną lub się gotują.

Moduł szybkości

Moduł uruchamia krótkotrwały impuls przyspieszający reakcje i ruchy Lockeya do granic możliwości. Pozwala wykonać błyskawiczny unik, doskok lub manewr w momencie, gdy inni dopiero zbierają myśli. Działa krótko, ale wystarczająco długo, by przeżyć.

Moduł stabilności

Buty pancerza wyposażone są w system balansu i przeciwwagi, który automatycznie dostosowuje rozkład ciężaru ciała. Lockey może utrzymać równowagę.

Zaklęcia

Pancerz Locka łączący technologię asur i krasnoludzki sznyt

Duchowe konstrukty

To ulubiony i najlepiej rozwinięty rodzaj magii Lockeya. Kreacja twardego, duchowego światła przychodzi mu niemal bezwysiłkowo – lata treningu pozwoliły mu panować nad kształtem i rozmiarem konstruktów z dużą precyzją. Najczęściej tworzy młoty, bariery i pułapki, które po spełnieniu swojej roli eksplodują świetlistą energią.

  • Pułapka – ostrza

W wybranym miejscu Lockey zostawia niewidzialną pułapkę, która aktywuje się, gdy ktoś wejdzie do jej środka. Duchowe ostrza tną na wysokości kolan dorosłego przeciwnika. Może mieć aktywne dwie takie pułapki jednocześnie. Przy dłuższym skupieniu potrafi też wystrzelić ją w formie świetlistej strzały z łuku.

  • Pułapka – klatka

Działa na podobnej zasadzie, ale tworzy świetlistą klatkę, która zamyka przeciwnika i rani go przy próbie ucieczki.

  • Duchowy młot

Potężny konstrukt z łańcuchem, którym Lockey miota w przeciwników. Jego siła, rozmiar i efekt ogłuszenia zależą od włożonej mocy. Młot potrafi zatrzymać szarżującego nornowego berserkera.

  • Świetlisty deszcz

Obszarowy atak świetlistymi pociskami – wykorzystywany do przytrzymania wrogów w miejscu lub ich zmiękczenia przed atakiem właściwym.

  • Lanca światła

Precyzyjne zaklęcie ofensywne. Skoncentrowany, wąski promień świetlnej energii służący do przebijania pancerzy i zadawania ciężkich obrażeń. Jeden z najgroźniejszych konstruktów Lockeya.

  • "Światło Deldrimoru"

Światło Deldrimoru Czar opracowany przez krasnoludy, który miał pokazywać rzeczy ukryte przed zwykłym wzrokiem. Okazał się być też zabójczy dla demonów, które opętały ciało istoty żywej, jednak nierzadko również będąc zabójcze dla nosiciela.

Medytacje

  • Teleportacja

Popisowy numer Lockeya. Rozpoczyna zamach, znika i pojawia się za przeciwnikiem, kończąc cios jeszcze zanim dotknie ziemi. Nie rozwijał innych technik medytacyjnych – ta jedna w zupełności mu wystarcza.

  • Mine!

Nowe, nietypowe zaklęcie nabyte przypadkiem w czasie jednej z wypraw przez Mgły. Lockey koncentruje energię w dłoniach i szarpie wrogów lub obiekty w swoim kierunku z ogromną siłą. Im większy cel, tym większy koszt energii – a zaklęcie działa tylko przy utrzymanym kontakcie wzrokowym. Działa podobnie do strażniczych łańcuchów, ale jest znacznie brutalniejsze.

Róbcie co chcecie, ale ON jest MÓJ, jasne?!

---

  • TBD – Lock nie ustaje w działaniach by rozwijać siebie i swoją magię.

Syriusz

Ekwipunek

"Miecz "Syriusz"" - Tajemniczy artefakt, z którym Lock w jakiś sposób się komunikuje. Miecz wyróżnia się niemal płynnym ostrzem, odbijającym blask gwiazd. Specjalna cecha, którą cechuje się Syriusz, sprawia, że miecz dla jego posiadacza jest dość lekki, jednak na wrogów spada ciężki niczym młot. Do tego wygląda obłędnie.

"Rękawice" - Przy pomocy inżynierki Rosalin, Lockey wprowadził kilka ulepszeń do swojego pancerza. Jednym z nim są mechanizmy spustowe wypuszczające oślepiający pył, umieszczone w jego rękawicach. Zarówno w ciężkim jak i lekkim stroju Lock'a. Mają one zasięg ok. 1 metra i może użyć ich jednorazowo w ciągu walki. Legendy głoszą, że asur od lat nie żniżył się do poziomu, w którym próbował oślepić wroga. Woli, żeby przeciwnik widział kto wypruwa z niego życie.

"Noże" - Asur nosi przy sobie dwa noże z deldrimoru. Jeden klasyczny, wojskowy - własnej roboty, na modłe sił specjalnych Vigil. Drugi - podobny, uzyskany za zasługi od Psów Wojny z grawerowym aliasem "Gwieździsty wilk. Jeden pod naramiennikiem, drugi przy nodze.

Ekwpinek i dobytek

- bukłak z wodą

- miód pitny

- paczka tytoniu

- (nie)koniecznie zioła lecznicze

- więcej miodu

- Magiczne siodło, które nie pozwala asurze wypaść z niego

- Magiczny kufel uzupełniajacy trunki

- torba K.A.T. bez runy z wierzchowcem, ale z dodatkową flaszką

- zaklęty kompas - prezent z okazji Wintersday. Jeden z wielu egzemplarzy przekazanych Lidze przez Melody i Jamesa Falków. Kompas o dwóch iglicach jest wielkości zegarka kieszonkowego. Jedna z jego wskazówek jest zaklęta i wskazuje położenie Lost Precipice, zaś druga jak w każdym kompasie wskazuje północ. Zostawiony przez Locka w siedzibie Ligi, gdy odchodził, a odzyskany przez Brigga i przekazany mu na nowo. Wyjątkowo cenny artefakt dla asura, zważywszy na lokalizację siedziby Horyzontu.

- Przetłumaczona księga i recepty, dotyczące produkcji i obróbki stali delrimorskiej. (Bezpieczne w banku Amnoon)

- Fajka w kształcie głowy wilka - Fajka wykonana była z bardzo ciemnego drewna, niemal czarnego. Była długa i prosta a koło wylotu fajki swoje miejsce miała wyrzeźbiona głowa wilka. Szczegółowo wykonane futro, z dokładnie wykonanymi kłami i stojącymi, równymi uszkami. Pierwsze co przykuwało wzrok to były dwa kamienie, osadzone w miejscu oczu. W momencie zaciągania się fajką, kamienie reagowały na ciepło wytwarzane w fajce, przez co zmieniały swój kolor na piękny błękit. Całość była dokładnie zaimpregnowana, przez co przedmiot pięknie się błyszczał.

- Plecak z lotnią z utwardzonego światła, produkcji Moto. Pozwala asurowi szybować na krótkie dystanse, a specjalny mechanizm wbudowany w lotnie sprawia, że asur jest w stanie wznieść się dwukrotnie na jednym ładowaniu o około 10-15 metrów w górę. Dodatkowo Lock zmodyfikował plecak, dokładajac do niego swój autorski moduł z generatorem osłon - pozwalający na pasywne podnoszczenie lub obniżanie temperatury w obrębie działania plecaka.

- Wilczy Kieł - Artefakt związany z tajemniczym mieczme Locka, który dostał na jedne urodziny. Przedmiot ten pozwala przyzwać watachę astralnych wilków, które mogą atakować ofiarę lub ekplodowac astralną energią.

Figurka Alfreda

Bukłak z miodem

Figurka Syriusza

FURminator Syriusza

Kompas wskazujący drogę do domu

Artefakt przyzywający watachę astralnych wilków

Bransoleta od Kiki

Plecak Lotnia

Skrzydła Lotni

Mikstura

Zegarek od Grisha, którego działanie Lock jeszcze analizuje

Plotki/Ciekawostki

Lock w czapce Psów Wojny po wygranym pojedynku z Kamiennym Nosorożcem

- Lock czasem nie wymawia "R", zwłaszscza gdy się ekscytuje.

- Okrzyk bojowy Locka brzmi nieco jak "RAWL!"

- Lock jest "udomowionym" barbarzyńcą.

- Kocha miód pitny, sprowadza go samodzielnie z gór od nornów.

- Był giermkiem Ataeyii

- Był poszukiwany przez inquest z powodu badań, których...nie pamięta.

- Był właścicielem karczmy "Sen Nomada" na terenie Lost Precipice.

- Był na okładce Asura's health.

- Był pierwszym Horyzontalsem, który poznał "zwierzęcy pseudonim" Alfreda

Pojedynki stoczone przez Locka

Wynik Wygrana Przegrana Remis
Przeciwnik Sigmund, Draco Smoczeserce, Morven, Muszti, Vyvanse Icesong, Alice Quesperiel, Harnil Pięść Dolyaka, Vez, Zaveba (Dwa razy), Kamienny Nosorożec, Zanrav, Sammy, Tariel Belnades, Averr Mayer,Tariel Belnades, Ke’ereshtar. Aurra Thinkerstorm, Gareel Smokebringer, Cinder Rapidspark, Anastasia Yaal, Grish, Kyoken Shimakawa Januara, Tangenaris

Plotki od innych graczy

  • "Jest ogarniętym wojownikiem, ma łeb do interesów i wielkie serducho. Traktuję go z szacunkiem, bo wiem, że w każdej chwili mogę na niego liczyć. Może kiedyś będzie okazja posiedzieć i posłuchać licznych historii z jego przeszłości. No i znów skrzyżować miecze. Uwielbiam spuszczać mu wpierdol." - Anastasia Yaal
  • "Wydaje się całkiem sympatyczny! O, i obiecał pomóc mi ze zbroją na Trzpiota i Miszkę! Muszę teraz tylko pieniądze i materiały wykombinować... Trzpiot go polubił. Chyba wie, że chce mu pomóc. Jestem ciekaw, skąd ma taką wiedzę na temat walki, zbroi i metali, zwłaszcza deli... deldi... deldrimoru? Pewnie musiał się długo tego wszystkiego uczyć!" - Arrattoi
  • "Na pierwszy rzut oka nie wyglądał na narwanego, od właściciel karczmy który szczycił się swoimi trunkami, ale wspomnij mu coś o pojedynku to od razu zobaczysz żar w oczach, nie mogę się doczekać aż skrzyżuje z nim swoje szable" - Estia
  • "Prawdziwy nornowy asura. Widać, że ma łeb na karku i pare w łapach. A i świetny miód można wypić u niego w karczmie. Kiedyś wpadnę do warsztatu jego i tego studenciaka. I miło się patrzy na niego i Sekki. Tak idealnie do siebie pasują." - Beren Estel
  • "Szczerze to nie myślałem, że pan Lockey się zgodzi przyjąć mnie na czeladnika, ale to zrobił! Za tym nornowym wychowaniem chowa ogromną wiedzę, chętnie naucze się wszystkiego co mi przekaże. Może kiedyś będę taki sprawny w kuźni jak on? I po tym co się stało ostatnio, będę pracował dwa razy ciężej... Może tak odpłacę za wszystko co zrobiłem." - Kaspar Scherer
  • "Wie jak dostać wpierdol i jak się odpłacić. Poza tym... to jest legalne, żeby asury wpierdalały anaboliki? Fajnego ma psa." - Averr Mayer
  • "Ale Mop man... znaczy Lock poskładał tego zakolaka, naprawde zajebiście się oglądało taką walkę, widać że nie raz walczył na arenie." - Kerija Belnades
  • "Lock, taka niespotykana Asura jak na moje. Znaczy, w moim życiu spotkałam wiele Asur, ale przede wszystkim to byli naukowcy, inżynierzy. Ogólnie bardzo zainteresowani wszystkim innym niż lanie się po mordach, a ten to lubi, i to bardzo. Szanuje takie podejście, wiesz co chcesz i to bierzesz, nie kręcisz nosem i nie wydurniasz się, tylko jesteś sobą. Ma też Kuznie, i wiem ze swoich zródeł jak i z rozmowy z nim że jest w tym demonicznie dobry. Nawet przerabia Deldrimor. A to jest coś... Jest też pełen miłości do Sekki, ona też jest inna od większości Asur. Dlatego tak pięknie do siebie pasują." - Evelin Parker
  • "Szanuję i podziwiam Lockey'a. Ma wszystkie cechy jakie Strażnik powinien posiadać w moim przekonaniu oraz jest niesamowitym fachowcem w dziedzinie płatnerstwa. Jestem ucieszony, że mój prezent jednak nie okazał się zbyt małostkowy dla niego i mam nadzieje kiedyś z nim porozmawiać na tematy rzemieślnictwa jak równi, niestety przede mną daleka jeszcze droga jako Szczytnik i mam nadzieję, że nie będzie patrzył na tą profesję jako "błahą" jak niektórzy już zdołali mi już powiedzieć." - Airra Mortanius Tsero
  • "To jest prawdziwy norn w za małym ciele. Zajebisty wojownik. Mam nadzieję, że nie długo będę mogła wpaść do tej karczmy i zobaczyć ten jego wymarzony teren. Zasłużył za ten cały ambaras dookoła." - Frida Rorikdottir
  • "Fajny typ. Z honorem. Najpierw dał mi nowe naramienniki w prezencie, potem chciał walczyć to się pobiliśmy, a na koniec nawet jak dostał wciry to się nie obrażał tylko zaproponował rewanż. No z kim jak z kim, ale z Lockey'em mogę się napierdalać codziennie." - Grish The Penitent
  • "A… Lockey. No. Jest tego wzrostu, nie? Ale jest kurwa tak bardzo gigantyczny w moich oczach. Nie wiem jak Ci to mam opisać, ale… ten… no… kurde… jakby nie spodziewasz się idąc w obce miejsce… choć do całkiem znajomych osób, że przyjmą Cię jak swojego. A ja dostałem kurwa wejście jak król do HZtu. Dzięki Sekki i Lockowi właśnie. Pojebana sprawa. Móc gdzieś pójść i wiesz… no… jak do siebie. Tak trochę do mnie dotarło o czym pierdolił, jak mówił, że go w Lidze przyjęli jak gówno. I chyba też byłem do tego trochę przyzwyczajony. Ale… w sumie pokazał mi, że można charrów przyjąć jak swoich. No i wiesz… bla…bla…bla… to co już mówiłem wiele razy. Kurwa ziomek ma półtora metra wzrostu, a walczy lepiej niż niejeden norn. Nie dziwi mnie kurwa, że jest tak dojebany jak jeszcze dźwiga tą swoją zbroję czy co to tam jest. Ale ta taka gościnność to jest to co się dla mnie liczy. Bo machać mieczem potrafi praktycznie każdy, a ta jego... no nie wiem… no… gościnność? Tego to Ci każdy nie okaże. Zwłaszcza z taką mordą jak Twoja." - Brigg Havgaard
  • "To prawdziwa przyjemność znać Lockeya. Mam świadomość tego, że czasem podejmuje decyzje pod wpływem tego w jakim aktualnie jest humorze, jednak jak do tej pory zawsze kiedy byłam blisko niego był w wyśmienitym nastroju. Tylko mnie to cieszy. Jego twarz zdecydowanie zyskuje, kiedy się uśmiecha. Wygładzają się zmarszczki… pojawia się sprężystość skóry… lubię go widzieć w takich momentach. Przede wszystkim jednak uwielbiam słuchać. Ta przeurocza wada wymowy sprawia, że każde „r” jakie wypowie zapada mi w pamięć. Nie do końca jestem pewna czy to nie wyolbrzymienie, ale praktycznie każda sytuacja, w której ten asura bierze udział zapada w pamięć. Nie tylko mnie, więc inni powinni posłużyć za doskonałych świadków w tej sprawie. Wszystko za sprawą tego, że jest wyjątkową osobą. Bardzo zaangażowaną we wszystko co robi, zdolną mówić i mówić, ale również dużo pytać i słuchać. Chyba jedynym powodem dla którego uniknęłam jego pytań jest fakt, że zawsze musiał robić coś ważniejszego. Nie mogę się jednak doczekać aż wróci z Canthy, żeby móc posłuchać jak opowiada historie wszystkim którzy zechcą go posłuchać w jego nowym przybytku. Przy okazji… wiedziałeś, że te plotki o jego dredach nie są tylko plotkami? Bardzo mi to pomogło. Ma wielu znajomych wśród nornów, a z jego talentami i żyłką do walki wcale mnie to nie dziwi. Nie jest… mały… nie mów tak. Jest kompaktowy. Łatwo Ci to mówić, bo sam jesteś nornem. Zrozumiałbyś go zatem tylko lepiej. Jeśli chodzi o przedstawicieli swojej rasy jest naprawdę… potężny. Jest wielokrotnie bardziej waleczny niż jakikolwiek inny asura jakiego poznałam. Serdeczny i życzliwy… gotowy pójść w ogień za swoimi kompanami… na dodatek ekscytowałby się możliwością zrobienia tego jak mało kto. Lockey to prawdziwy przyjaciel i skarb jakich mało dlatego… cieszę się, że wpadłam na niego na swojej drodze. Mam jeszcze wiele pytań, które chciałabym mu zadać… w końcu nie trzeba nawet długo na niego patrzeć, żeby zrozumieć przez jak wiele przeszedł. A jednak… blask w tych błękitnych oczach nie przygasł nawet na chwilę. Wiem o tym doskonale, bo dobrze wspominam czasy, gdy nasze linie przecięły się po raz pierwszy w dość… niespotykanych warunkach. Kiki, Lockey, Syriusz i ja wyruszyliśmy na zwiad, który będę wspominać po dziś dzień. Mam wrażenie, że to był dzień w którym zaczęłam postrzegać jego i jego wilka jako wspaniałą parę, w której bezproblemowo da się wyczuć nierozerwalną więź. Nie trzeba było nawet wspominać o tym, że był w stanie wykonywać moją pracę lepiej ode mnie. Pamiętam jednak jego wzrok, kiedy dotarliśmy cało i zdrowo na miejsce mimo wszystkich przeciwności. Wciąż było w nim pełno iskier zadowolenia z podjętego wyzwania i ta… stawiająca na nogi pogoda ducha." - Kira Sverige
  • "Ja nie wiem gdzie on się kręci, że takie karawany wynajduje… ale… noooo… nie jego wina, nie? W sumie przygoda zajebista… nudzić to się kurwa przy nim nie da." - Brigg Havgaard
  • "Ile rzeczy Ci już o Locku mówiłem to dalej każda z nich jest prawdziwa. Lubię go. To taka najbardziej… prawdziwa z nich, nie? Jest trochę stuknięty. Na swój sposób to normalne, po tym jaką miał przeszłość w tym… innym miejscu. Teraz może być zdecydowanie luźniejszy i wydaje się być zdecydowanie bardziej z tego zadowolony. Heh, robienie z nim czegokolwiek to jest kurwa top przygoda. Wojownik w nim nigdy nie wygasł i jak tak… walczysz z nim ramię w ramię, to powiem Ci – raczej kurwa nigdy nie wygaśnie. Dosłownie jakbyś miał całą armię doświadczonych wojaków przy sobie jak stoi obok." - Brigg Havgaard
  • "Wyprawa z nim to była czysta przyjemność. Wcześniej miałem go już za równego asure-norna, też nomada-przybłędę jak ja, który zwiedził sporo świata. A teraz? Pokazał mi ten pazur i ogień który ma w sobie. Ma łeb i świetny zmysł taktyczny. Może czas być kimś więcej niż kowalem i okazjonalnym najemnikiem w Horyzoncie? Bo może być. Tylko musi to w sobie na nowo odkryć, rozpalić ten ogień. I jebany wygrał ten zakład o to kto zbierze wiecej hajsu z listów gończych, niezły numer Lockeyu.<Parsknął> Następnym razem nie dam się tak podejść." - Beren Estel
  • "Nie dało się go nie polubić. Mimo, że był nieco wycofany i skupiony tylko na tym, żeby pobić kogo się da. Myslałem, że to typowy zabijaka. Jakiś ewenement asurzy, który zamiast nauki wybrał droge miecza. I wilka. Interesujące połączenie. I przy tych obserwacjach, kiedy siadał na ławeczce z fajką to zobaczyłem coś więcej. Gdzie? W jego oczach - taką tęsknotę za przygodą. Wspomnienia. Coś więcej niż fasada najemnika. Mnogość historii! I cóż... Jestem mu też wdzięczny za ocalenie mojej skromnej osoby. Myślałem, że po mnie, ale ten wariat złapał mnie NA OGROMNEGO ROBALA i poskładał do kupy. Przy okazji niszcząc dziesiatki wrogów. Wyobrażasz sobie jak epickie to było?! Zapytaj go o tą historię. Wiesz przecież, że ja nie kłamie." - Fiku
  • "Asura o wielkiej sile, odwadze i jeszcze większym sercu. Podejrzewam, że właśnie takie są jedne z kategorii przy awansie na "Wyjadacza" w gildii. <Uśmiechnęła się.> W pełni zasłużenie. Cieszę się, że mogłam go poznać i z nim współpracować." - Morna
  • "Nie potrafię, poprawka, nie chcę. O. Nie chcę wyobrażać sobie jak by to było gdyby mi ...odcięto magię. I przez to też Filemona... Uch, aż mnie wzdryga. Nie chciałbym żeby musiał tego znowu doświadczać. Wątpię aby on też. Jego wojownicza duma dodaje mu tak przynajmniej dwa metry wzrostu. Nie mogę pozwolić aby ten Zanrav był jednym z ostatnich magicznych pojedynków tego asury. Trzeba się wziąć do pracy." - Pfurw Rendtongue
  • "Wygląda jakby był wiecznie nadąsany, z muchami w nosie. Ale pod tą maską kryje się bardzo życzliwa i pomocna osoba. Posiada dużą wiedzę na temat kowalstwa. Taka Gildyjna Maruda." - Sefi
  • "Jestem wdzięczna za to, że zaproponował mi pomoc w treningach. Nasze wspólne sesje wiele mi dały i otworzyły nowe możliwości. Nie muszę chyba wspominać ile satysfakcji miałam, gdy udało mi się go trafić w nos albo złapać w pułapkę? <Cichy chichot.> Jest świetnym mentorem z ogromną wiedzą, pokładami cierpliwości i świetnym humorem. A piliście jego miód? Mogłabym zabić za kolejną beczułkę!" - Ke’ereshtar
  • "Kowal z sąsiedniego pomieszczenia. Czasem słyszę jak gada z tym swoim ładnym wilkiem z miecza. Poza tym? Jednostka małointeligentna. Jednostka agresywna. Jednostka o wyjątkowo długich... Nie no. Nie ma w nim niczego interesującego. A, że biznes prowadzi? Każdy może. I przysięgam... Ja chyba pamiętam z przeszłości jego akta w jednej z placówek..." - Buulbi
  • "Nie zaskoczył mnie. Ciekawe było jednak to, co siedziało mu w głowie. Wiedziałem, że ma ego jak jego Shiverpeak, ale serio? Aż tak? Ciekaw jestem jak to jest żyć, gdzie nie straciłeś kogoś bliskiego i nie patrzysz na takie rzeczy. Jedyne co cię boli to to, co zdarzyło się TOBIE. Interesujące. I smutne. Teraz znów miał szczęście... Ciekawe na ile mu go jeszcze wystarczy." - Kornel Yaal
  • "No... Legenda. Tyle mam do powiedzenia. Myślę, że go podziwiam. Zwłaszcza po usłyszeniu jego historii... Serio. Ja pewnie dawno bym się poddał. Chciałbym mieć tyle uporu. Swoją drogą, ciekawe jak to jest przeżyć tyle lat w ciągu kilku chwil. Musiałbym go o to zapytać. Ale zdawał się być niesamowicie zadowolony i energiczny po całej tej walce. Poza tym... Nie wiem, zasługuje na to pierwsze miejsce w rankingu bardziej niż ja. Mam nadzieję, że mnie pokona, skoro mnie wyzwał na pojedynek zaraz po całym wydarzeniu." - Gothish
  • "Nabrałam do niego jeszcze więcej szacunku, chociaż czegoś mi w tym wszystkim by poznać go w całości. Trudno mi powiedzieć, o co mi chodzi dokładnie. To jest jak jakiś brakujący element układanki, którego nie chce odsłonić. Widok Locka w walce jest zawsze przyjemny, motywujący, ale to jak młodniał... starzał się i tak w kółko.... mam nadzieję że nie namieszało mu to za bardzo w głowie, no i stracił swoje dredy. Oby szybko mu odrosły, chociaż tak też wygląda dobrze " - Lys