Przejdź do zawartości

Gothish Vassi'Brehn

Z Horyzont Zdarzeń


''- A czyja to wina? Nie zrobiłeś nic. Stałeś i patrzyłeś. (...).

Wziął głębszy wdech, uspokajając się.

- Niczyja. Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, by to uratować. Ale... - zawahał się. - Coś się kończy i coś się zaczyna. - spojrzał na odłożony przez nią symbol i podniósł go. - Oko nie było warte ocalenia. Nikt tam tego nie pragnął - westchnął. Złapał jej rękę i wsunął jej symbol w dłoń. - Poza mną - dokończył po kilku chwilach. - Tutaj... Tutaj wszyscy zrobią wszystko, by nas uratować. Tutaj nie jestem już z tym sam. A jeśli... Jeśli się nie uda - wzruszył ramionami. - To trudno. Zacznie się coś nowego, o co będzie warto walczyć.''

— Erin

Gothish Vassi'Brehn
Rasa Sylvari
Klasa Revenant - Vindicator
Wiek 15 lat
Wzrost 1,95 m
Powiązane Organizacje Oko Monety (już nieistniejąca)
Pseudonimy Goth, Hothish, Dzbanish, Roarthish
Zawód Były zastępca lidera organizacji przestępczej, okazjonalnie złodziej
Relacje Cann - dziewczyna
Motyw muzyczny

Motyw postaci

Tier 3
Status postaci Główna
Portfel 49 g

Wygląd

Goth jest dość wysokim sylvari o dobrej budowie ciała, które pokrywa jasna, niemal biała, kora gdzieniegdzie naznaczona zupełnie czarnymi plamami różnej wielkości - być może są to odpowiedniki blizn i ubytków wspomnianej kory (widoczne głównie na jego dłoniach i przedramionach). Jego uszy są dość długie, spiczaste, przypominające bardziej delikatnie zwinięte liście niż uszy elfa. Natomiast oczy obserwują świat oczami w kolorze pistacjowej, pastelowej zieleni. Liście, uchodzące za włosy są ciemnoszarego koloru, w niektórych miejscach wpadającego w czerń. Pod słońce można zobaczyć w nich bardzo delikatny, niebieskawy połysk. Nocą i w ciemnych pomieszczeniach, spomiędzy zagłębień kory, ale również na końcówkach liści-włosów można dostrzec intensywną, bioluminescencyjną, bladozieloną poświatę. Pomimo bycia sylvari, nie nosi absolutnie żadnych ubrań wykonanych z liści czy innych roślinnych materiałów, stawia raczej na "zwykłe, ludzkie" ubrania. Zawsze ma ze sobą awiatory z żółtymi oprawkami i czarnymi szkłami, zza których nic praktycznie nie widać. Udaje, że jest "cool".

Charakter

Jest... Specyficzny. Z jednej strony czasem wygląda jakby miał zaraz komuś trzasnąć solidnie w twarz bez jakiegoś większego powodu. Jednak z drugiej zdecydowanie częściej wydaje się być bardziej wesoły, że tak powiem - żart się go trzyma. Uwielbia udawać idiotę. Albo przynajmniej sam sobie wmawia, że udaje. Generalnie jest raczej skryty i niewiele o sobie mówi, ale sądzę, że raczej jest to tylko kwestia czasu szeroko pojętego. Przy mało wygodnych dla niego tematach, niemal emanuje z niego "spięcie", nawet jeśli stara się to ukrywać. I "stara się" jest tu bardzo trafnym określeniem. Potrafi być wredny lub uszczypliwy, ale nie do końca potrafi odpowiedzieć na zaczepki, a przynajmniej nie zawsze. Bywają momenty, kiedy "odpływa" myślami w nawet jemu nieznane tereny. Mimo wszystko zdaje się być... Absurdalnie szczery, jeśli już dochodzi do konfrontacji. Raczej nie kłamie lub nie potrafi kłamać, praktycznie od razu można po nim wyłapać, że mówi nieprawdę. Ma też dość pokręcone... Zasady moralne? Tak to można nazwać? Często nieoczywiste są rzeczy, których w życiu by się nie podjął, a takie, które nie sprawiają mu problemu. Mogą być bardzo wymieszane ze sobą. Można powiedzieć, że jest impulsywny. Zwłaszcza w momentach, w których źle odczyta intencje rozmówcy, a zdarza mu się to dość często. Być może jest to spowodowane też tym, że z góry zakłada, że ktoś chce dla niego źle... Albo z niego kpi.

Zdolności

Bojowe

W walce posługuje się mieczem dwuręcznym oraz magią Mgieł, jak na revenanta przystało.

Światło Deldrimoru Czar opracowany przez krasnoludy, który miał pokazywać rzeczy ukryte przed zwykłym wzrokiem. Okazał się być też zabójczy dla demonów, które opętały ciało istoty żywej, jednak nierzadko również będąc zabójcze dla nosiciela.

Umiejętność Nazwa Opis
Szarża Nomady Niesiony przez Mgły, szarżuje z atakiem w stronę przeciwnika
Włóczna Archemorusa Przyzywa echo Archemorusa, które rzuca włócznią w przeciwnika.
Widmowy Szturm Seria trzech skoków przez Mgły, w których pojawia się przy przeciwniku, zadając mu obrażenia.
[Elite] Requiem Nieskończoności Poprzez zamaszyste cięcie bronią, otwiera kilkanaście szczelin do Mgieł, przez które wylatują włócznie w przeciwnika.
Mglisty skok Za pomocą mgieł przenosi się w inne miejsce.

Ekwipunek

Goth w koszulce od Cann.
Moneta, którą Goth zatrzymał z "Oka Monety".
Pochwa na miecz od Keri.

> Zawsze nosi przy sobie srebrną monetę z osadzonym na jej środku kamieniem stylizowanym na gadzie oko. Jest z tym przedmiotem nierozłączony i często można zobaczyć jak się nim bawi.

> Awiatory z żółtą oprawką.

> Ciężka, stalowa zbroja.

> Sigil Khidira Karawity

> Koszulka z napisem "Mad King Says Kneel"

> Piersiówka z jego inicjałami.

> Pochwa na jego miecz w misterne wzory z doczepionym zielonkawym pasem od Keri.

> K.A.T.

Przedmioty magiczne

Miecz z orichalcum, który Goth dostał od Cann.
Moneta przywołująca Bzyczka.
Bzyczek :D
Pierścień chroniący przed wpływem demona.
Jeden z rewersów tatuażu z monetą.

> Miecz dwuręczny z orichalcum - po uderzeniu w ziemię, wokół dzierżącego i jego przeciwnika tworzy się krąg, tworząc swego rodzaju arenę. Jej granicy nie można tak o przekroczyć ani z zewnątrz ani z wewnątrz dopóki "czar" nie zostanie odwołany lub póki dzierżący bądź jego przeciwnik nie zginie.

> Chłodzący dzban

> Runa, którą Goth ma przyczepioną do napierśnika, pozwalająca mu latać lub lewitować przez krótki czas również w czasie walki.

> Kubeczek, który utrzymuje temperaturę cieczy, która jest w danym momencie wlana do niego.

> Moneta, która zawsze zatrzymuje się na tej stronie, którą Goth będzie chciał. Przywołuje skimmera-pszczółkę, którą Goth nazwał "Bzyczek"

> Prototypowy pierścień z wyrytymi magicznymi runami chroniący przed wpływem demona, po przekręceniu w jakimś stopniu może przełamać oszustwo.

> Zniszczony magiczny dysk - pozwala raz dziennie przyzwać cienistą mackę, która może kogoś zamknąć w kokonie.

Ciekawostki

> Z reguły nie pachnie niczym, chyba że jest bardzo gorąco - wtedy można wyczuć od niego woń przypominającą zapach żywicy jedlicy (daglezji) - lekko cytrusowy z BARDZO delikatną nutą terpentyny

> Nienawidzi pływać

> Nie potrafi kłamać

> Nienawidzi Elony.

> Podczas pewnej misji w Elonie, pokonał z grupą demona, przezwyciężając w ten sposób w pewnym stopniu swój lęk przed demonami.

> Na jego przedramieniu od wewnętrznej strony znajduje się magiczny tatuaż monety z okiem, który świeci i może rozjaśniać ciemność, ale może też się odwrócić i pokazać wspomnienia. Jedno z nich otwiera się dwiema gałązkami róż.

Plotki

  • "Wielki jak brzoza, a głupi jak koza! Nie wiem, o co tyle zamieszania z nim jest. Tym sylvarim to chyba pylenie jesienne się po prostu załączyło. Jak dla mnie to zwykły młot." - Seba
  • "Ja to nie wiem. Serio. W sensie... Nigdy nie miałam takiej sytuacji, że nie wiem na czym stoję. Wiesz, zwykle to każdego sobie można opleść dookoła palca. Albo czujesz, że ktoś po prostu boi się o innych. A tu? NIC! Skała. Ja chyba za bardzo jakoś odpierdalam, wiesz Karmelku? Tym bardziej, że sama nie umiem jakoś tak podejść z rezerwą. Może właśnie powinnam być taka zimna. Albo tak cool jak Keere. Widać, że na nią patrzy. A ona jest super, wiesz? Zresztą lubisz ją bardzo. I to chyba nie wiem. Takie wciskanie się między wódkę a zakąskę. I ta niepohamowana agresja jak się wkurzy... Coraz więcej pytań. Może to spotkanie coś wyjaśni? Tylko.. No on tez odpowiada tak, żeby nie odpowiedzieć. Cholera." - Cannaes
  • "Cóż. Może masz podobne liście do moich. Ten raz miał szczęście na arenie. I... No wiesz. Sorry za Keere. Lepszy czy coś wygra, no hard feelings." - Naetley
  • "W METALu miała być symulowana misja, nie oglądanie biustu Cannaes, ale z drugiej strony... co kto lubi. On nie lubi, jego atak paniki sugerowałby zgoła inne zainteresowania." - Alex
  • "Wisi mi dobry alkohol za to krycie dupy przed Cann na weselu... ktoś powinien nauczyć go kłamać" - Tariel Belnades
  • "Poszli już, Jukie. <Mruknął cicho, siadając na łóżku i patrząc na Suzanne i Thomasa.> Nie wiem. Połowa z nich to nowe osoby, które po prostu jakiś czas biorą udział w misjach. Banda niezdyscyplinowanych oszołomów. Ten sylvar, Gothish... W sumie to przez niego znów to zrobiłem. Widziałem jak mocno zareagował na echo Mallyxa. Na ECHO. Revenant nie powinien bać się tego, co daje mu siłę. Nigdy nie byłem fanem sylvari, bo wydają mi się tak bardzo słabi. Odlegli. A ten jednak przyszedł. Co więcej jego traumy nie wydawały mi się tak mocne, a wystarczyły dla Światła. Wiesz, że to on najlepiej walczył? Obserwowałem go uważniej niż innych. I to on byłby w stanie sam stanąć oko w oko z demonem. Aż sam się dziwię, że to mówię. O ile nie zagubi się po tym wszystkim i nie załamie jak ostatnia pizda to będzie jednym ze skuteczniejszych najemników w organizacji mojej siostry." - Kornel Yaal
  • "Chyba źle go oceniłam na początku, wydawał mi się trochę takim śmieszkiem nie do końca wiedzącym co się dzieje. Pokazał jednak że jest w nim coś więcej niż ten dzban z którym go wszyscy łączą. No i uratował mi dupę, za co jestem mu dozgonnie wdzięczna, mimo że pewnie zrobiłam tragiczne wrażenie swoją osobą. Musi przestać się aż tak ukrywać za humorem i uśmiechem, musi nabrać więcej wiary w siebie, podobno jest czempionem areny więc tym bardziej ma podstawy by się "budować" na lepszą, wersję siebie. Wierzę w niego, wierze że zmieniła mu się perspektywa i zobaczę jak kwitnie" - Lys