Cannaes
''Trzeba bardzo uważać na to co się mówi i robi, ponieważ nigdy nie wiadomo czyje stopy dotykają cię pod stołem.''
— Cann
| Cännäes | |
|---|---|
| Rasa |
Sylvari |
| Płeć |
Kobieta |
| Data urodzenia |
Przebudzona 41 dnia Sezonu Feniksa 1326r. (13 lat) |
| Klasa |
Złodziejaszek |
| Cykl |
Zmierzch |
| Połączenie ze Snem |
Aktywne |
| Pseudonimy |
|
| Zawód |
Tatuażystka |
| Rola w Horyzoncie |
Zaprzyjaźniony tatuator |
| Powiązane organizacje |
Horyzont Zdarzeń |
| Relacje |
|
| Lokacja |
Divinity's Reach, Salma |
| Stan zdrowia |
Zdrowy |
| Status postaci |
Alternatywna |
| Motyw muzyczny | |
| Tier |
3 |
Wygląd
Cännäes to niska (155cm), drobna sadzonka o bardzo kobiecych kształtach. Jej fryzurę stanowią dwie różyczki, które wyglądają jak typowe kucyki. Podczas silnych emocji chowają się w pąki lub rozkwitają, czarując swoim jasnym kolorem. Poza tym pokryta jest ciemnymi listkami, które barwą odpowiadają jej niemal czarnej korze - delikatna, w większości pokryta jasnymi tatuażami, które sama na sobie wykonała - nie wchodzą one jednak na jej glow. Nocą świeci ona neonowym, turkusowym światłem. Co do zapachu - pachnie delikatnie konopią indyjską, słodkawo. Nie obnosi się z tym jednak, a wręcz przeciwnie - unika tego tematu. Z innych ciekawostek - od przebudzenia jest oburęczna i nie posiada nosa. Miejsce, gdzie powinien się on znajdować jest jednak czułe na zapachy - zaraz pod pierwszą warstwą kory znajduje się nabłonek węchowy.
Charakter

Cann to sadzonka o niezwykle bogatym wnętrzu, lubiąca własne towarzystwo i wszechogarniający natłok myśli płynących z różnych stron świata. Jej artystyczna dusza często jest powodem zmiennych nastrojów, ale także furtką do lepszego poznania własnej osoby i drugiej istoty. Potrafi doskonale słuchać i wspierać. W łatwy sposób diagnozuje u innych problemy i bardzo często pomaga im, choć w życiu sama miewa melancholijne nastroje. Najlepiej czuje się w otoczeniu zaufanych osób (tylko wtedy pokazuje w pełni własną osobowość). Daleko jej do hałaśliwego sposobu bycia, jest zrównoważona i PRAWIE zawsze taktowna. Trochę kłóci się to z tym, że stara się być indywidualistką. Kocha poświęcać czas na swoje twórcze pasje. Posiada życiowe cele, które z typową dla siebie pewnością siebie realizuje. Podróże, książki, przyjaźnie i łzy wzruszenia to jej specjalność. Swoją pasją, życiową energią oraz zaangażowaniem zyskuje tłumy sprzymierzeńców. W nienachalny sposób wyróżnia się na tle obecnie mocno zbuntowanego wizerunku społeczeństwa, mimo że sama zdaję się go reprezentować. Jej największym lękiem jest ogień. Nieco mniejszym jest wysokość. I jeszcze jedno - jest wręcz uzależniona od słodyczy. Każdy z rasy sylvari, który nie jest wyciszonym, a miał okazję byc obok smakującej czekoladę Cann czuję jaką rozkosz daje jej ta mała słabostka.
Glider
Na swoje dzięwiąte obudziny otrzymała od przyjaciela dzieło jego własnych rąk, które miało na celu pomóc jej z lękami i sprawić ogromną radość. Jest to wodoodporny glider, zrobiony ze skóry, przypominajacy nieco skrzydełka smoka. Zamknięty skrzętnie w plecaku, gdzie wsytarczy pociągnąc za odpowiednie linki, by całość się otworzyła. Para zdązyła go wypróbować skacząc z latarni w Lion's Arch.

Tatuaże




To jej pasja i sposób na zarabianie. Przeniosła się niedawno z Dreszczogór (gdzie miała przyjemność robić dziarki na nornach) do ludzkiego miasta. Za oszczędności wynajęła małe mieszkanie w Salmie, którego połowę zorganizowała jako swoje studio. Było to jej małym marzeniem - spędziła nawet dwa lata swojego życia w Amnoon, gdzie właściwie zaczęła się jej przygoda z tatuażem. Często nosi ze sobą maszynkę o wymiennych igłach i tusze, by być gotową do pracy i wszędzie. Ma kilka swoich zasad, które zawsze stosuje w tym zawodzie:
- Nie pracuje z osobami niezdecydowanymi.
- Nie obsługuje osób nietrzeźwych.
- Nigdy nie narusza obszaru z glowem u sylvarów.
- Nieletnych nie wpuszcza nawet w próg salonu.
- Sterylność!
Sama zaczynała od ćwicznenia na sobie - stąd jej ciało jest ozdobione jasnym tatuażem. Chodzą plotki, że pracuje nad tuszem, który świeci w ciemności oraz takim, który jest zdolny reagować na magię osoby noszącej dziarkę.
Studio posiada aktualnie jeden fotel do tatuażu, stół z krzesłami, biurko i parawany, tworzące prywatność każdemu klientowi. Ściany są pomalowane przez Cann, utrzymane w ciemnej kolorystyce. Dwie szafki pod ścianą mają kilka książek dot. sztuki. Są tam też klasery pełne odręcznych rysunków, tusze, maszynki, srodki czystości, ksiązki, magazyny i mała spiżarka.
Umiejętności
Jeśli chodzi o magię to Cännäes korzysta dosłownie z kilku sztuczek. Nigdy nie była typem wojownika (mimo że jest zwinna i gibka niczym młoda gałązka wierzby) - woli mysleć i rozwiązywać konflikty charyzmą, czy słodkimi pączkami. Nie zignorowała jednak swoich bojowych predyspozycji całkowicie - doskonale strzela z pistoletów, potrafi z zadziwiającą precyzją posługiwać się igłami i sztyletami oraz ostatnio uczy się walki mieczem - co ciekawe połtoraręcznym. Radzi sobie również z rzucaniem nożami i małymi gwiazdkami ninja.






Wyposażenie
Cann ubiera się wygodnie i praktycznie. Płaszcze, wysokie buty, na których często ma poprzyczepiane gwiazdki "ninja", pasy i bojówki. Kocha też obcisłe ubrania. Jej koszule są często bez ramion, by uwydocznić jej wytatuowane ciało. Rzadko chodzi w sukienkach, ale nie ma z nimi większego problemu.
Ciekawostki
- Delikatnie pachnie konopią indyjską. Sam zapach nie jest uzależniający.
- Jest uzależniona od słodyczy. Idealna informacja, jeśli chcesz ją udobruchać lub po prostu rozpieścić.
- Kocha sztukę, malowidła, słowo niesione pismem. Sama dużo maluje.
- Róże na jej głowie reagują na emocje - zwijają się w pączki, kiedy sylvari stresuje się, denerwuję lub jest smutna.
- Jest bardzo precyzyjna. Jeśli chodzi o sztukę to stara się być perfekcjonistką.
- Świeci ciepłym, neonowo-niebieskim światłem.
- Boi się ognia i wysokości. Nie ma jednak lęku przestrzeni i bez problemu lata gliderem.
- Zna się na pierwszej pomocy.
- Pływa jak rybka. Uwielbia długie spacery i piękne miejsca, które skłaniają do refleksji.
- Przywykła do żartów o nosie. Nie lubi za to żartów z jej zapachu.
- Jak już pije piwo to tylko ciemne - pewnien norn jej kiedyś powiedział, że do jasnego może ktoś nasikać, więc woli nie ryzykować.
- Zakochana w każdym małym, słodkim zwierzaczku. Jej marzeniem jest mieć małego skyscale'a, ale nikomu się do tego nie przyzna - SPEŁNIONE
- Sadzonka biznesu, która potrafi cieszyć się z naprawdę małych rzeczy.
- Podobno ma w domu kolekcję pościeli w słodkie wzroki.
- Tworzy własne grafiki na koszulki.
- Jak ktoś zapyta to opowie, że zdobyła najlepszego faceta, bo nie potrafiła strzelić mu między oczy.
Plotki
- "Już na początku wydawała mi się dziecinnie beztroska.Teraz mogę powiedzieć że nie jest w stanie panować nad swoimi emocjami, niepotrzebnie naraża siebie oraz dobro misji.Naprawdę nie rozumiem czemu chce się bawić w najemnika, moim zdaniem powinna zostać w domu i nie zgrywać bohaterki.To zabawa która z jej podejściem skończy się bardzo źle." - Lejra
- "Wydaje się na prawdę wesołą Sylvari której uroda jest wyjątkowa. Myślę że mogę jej zaufać. " - Nilvune
- "Jak duża ilość Sylvari, wydaje się mało świadoma tego jaki jest naprawdę świat. Nie jest złą sadzonką ale trochę jej współczuję, bo osoby o takim charakterze przekonują się o prawdziwej naturze Tyrri w najgorszy sposób. Nie życze jej tego, ale prędzej czy później się to stanie." - Airra Mortanius Tsero
- "Drzwi jej domu są otwarte dla każdego i zawsze można liczyć na słodkości oraz ciekawą rozmowę. Jest słodka, miła, otwarta i tatuaże robi jak mało kto. Mam nadzieję, że się nie zmieni, bo świat potrzebuje takich osób jak ona." - Beren Estel
- "Kobieta, której oddałem serce, choć o tym nie wie. Oddał bym też za nią życie." - Celesander
- "Cännäes jest przesympatyczna! I taka wesoła! A jaki ma talent..! Muszę jej za ten tatuaż podziękować… Hm, muszę do niej wpaść kiedyś, z jakimiś słodkościami. Chociaż miejmy nadzieję, że tym razem nie przerwie nam ta banda gnojków… Trzeba jakoś rozwiązać ten problem… Ale obawiam się, że jest on na tyle poważny i sięga na tyle głęboko, że łatwe to nie będzie…" - Arrattoi
- "Co z tymi sadzonkami jest że tak mnie łapią za serducho? Jej wielkie czarne oczka są jedną z najpiękniejszych rzeczy jaką widziałem w życiu. Dają jej takiej niewinności, ale cholera laska ma niezły spust do alkoholu oraz słodyczy. Martwi mnie tylko jej sytuacja w jej dzielnicy. Będę chyba do niej przychodził pod pretekstem ciasta czy wina żeby wiedziec czy napewno jest bezpieczna. Jest trochę jak ta młodsza siostra do której także oddam swoją skórę, bo jestem zainteresowany jej dziełami." - Fenris Light
- "Radość jaką emanuje jest wręcz odurzająca i fascynuje mnie to jak potrafi ją czerpać z najmniejszych rzeczy. Przypomina mi czasy kiedy byłem młodszy, sprzed pobytu w Sercu Maguumy. Zdecydowanie za długo tam siedziałem. Chętnie poznam ją bliżej, być może zapytanie o tatuaże i karma dla Karmelka będzie dobrym pretekstem..." - Marrgan
- "Jej ciepło jest wręcz wyciszające, a zapach? Przyjemnie uzależniający? Postępowanie - słodkie, niecodziennie, a pasja - wręcz inspirująca. Intryguje mnie z każdym następnym krokiem... Ja naprawdę... I kocha zwierzątka! Zwłaszcza puchate! I lubi jeść... Wszystko. Zna świetne miejsca. Może lepiej już skończę, bo dnia braknie." - Anrsh
- "Cann to najlepsza kumpela na świecie, a jej piżamki są cudowne. Mam nadzieje ze zabiorę ją kiedyś z tego podłego Divinity Reach i zaczniemy razem balować w Lions Arch.W takim duecie podbijemy to miasto" - Estia
- "Pamiętam jak przypadkiem pewnej nocy wpadłem do niej na imprezę w jej salonie, fajnie było, kiedyś jeszcze muszę wpaść do niej by pogadać i może by zrobić se jakąś dziarę ale nie wiem jeszcze" - Tariel Belnades
- "Położył piąstki na głowie, potem palcem zrobił wąskie "U" wskazując na miejsce gdzie powinien mieć buzię pod maską. Złożył dłonie opierając na nich głowę, kiwając nią. Zrobił się cały czerwony, spuścił lekko głowę i pokazał dłonią na swoje serduszko. Jego wzrok padł wtedy na świeżą bliznę po oparzeniu na jego łydce. Podniósł wzrok, był pełen determinacji. Zmarszczył brwi. Zrobił gest tarczy, a w jego szkiełkach odbiły się fioletowe płomienie..." - Wiewiór
- "Szybka laska, z niezłymi dziarami i równie szybkimi cynglami. Szkoda, że nie dołączyła. Wyszkoliłbym ją na członka oddziałów specjalnych w jeden księżyc. I widać, że Wiewiór przy niej się zmienia, miło się na to patrzy." - Eli Miller
- "Nie chcę nic sugerować, co działo się w METALu zostaje w METALu, ale wiedz jedno... WIDZIAŁEM." - Alex
- "Stara, więcej odwagi, cyc do przodu i lecisz! On nie jest taki trudny w obsłudze. W razie co, mam w pokoju jeszcze jedną cytrynówkę i chętnie posłucham jak poszło. <Puszcza oczko.>" - Ke’ereshtar
- "Ja... Nie wiem w sumie co powiedzieć. Czuję się przy niej dziwnie. <panik> Ale tak pozytywnie dziwnie. Jakby była jedyną osobą, przy której nie muszę się pilnować, przy której mogę pieprzyć głupoty i nie będzie to miało większego znaczenia. No i... Mam nadzieję, że jej nigdy nie zawiodę." - Gothish




