Przejdź do zawartości

Naetley

Z Horyzont Zdarzeń


''Zarówno muzyka, jak i magia potrzebują nieco chaosu w porządku.''

— Nae

Naetley
Rasa

Sylvari

Płeć

Mężczyzna

Data przebudzenia

ur. 3 dnia sezonu Latorośli 1316 roku. (22 l.)

Klasa

Mesmer

Stan zdrowia

Zdrowa

Powiązane organizacje

Brak

Pseudonimy
  • Nae
Zawód

Muzyk

Rola w Horyzoncie

Wspólnik

Zasoby

Niskie

Relacje
Lokacja

Zmienna

Znana rodzina

Ród sylvari

Status postaci

Alternatywna

Motyw muzyczny
Tier

4

Wygląd

Wystarczy, że ktoś brzdęknie w rozstrojone pianino, a zalewa mnie fala melancholii.

Naetley to wysoki sylvar o różowej korze, pachnący wrzosem. Liście ma krótkie, gładkie również w podobnym kolorze. Zwykle układa je w staranną fryzurkę i nie pozwala, by któryś listek sterczał nie w tą stronę, w którą sobie mesmer życzy! Nocą świeci ciepłym, różowym światłem. Oczy ma czarne, dośc charaterystyczne, często sprawiające wrażenie smutnych. Kiedy się uśmiecha zamieniają się niemal w małe szaparki jak u kota. I zwykle ten uśmiech ich nie obejmuje. Ciało ma gibkie, szczupłe - widać, że dba o siebie, bo nawet kora lekko mu się błyszczy! Jakby używał jakichś środków do jej pielęgnacji. Dba tez o swoje dłonie - jest to wszak narzędzie jego pracy. Długie, szczupłe palce, niezwykle zwinne, zdolne do szybkiego poruszania się po gryfie gitary czy klawiszach fortepianu.

Charakter

Wyciszenie... I ulga i przekleństwo, wiesz?

Naetley jest nieco skrytym, nieśmiałym sylvarem. Pomimo 21stu lat swojego życia wciąż ma problemy z jawnym wymówieniem tego, co czuję. Zdecydowanie mocniej mówią za niego jego uczucia, które inni bracia i siostry mogą wyczuć poprzez wspólne połączenie. Potrafi się jednak zachować, stara się przemawiać kulturalnie i rzadko się uzewnętrzniać. To ten typ, który woli pomóc innym, wysłuchac ich, a swoje problemy zepcha gdzies na dalszy plan. Wie, że to dla niego szkodliwe, jednak wciąż brnie w usilne zamykanie samego siebie. Jedyymśrodkiem wyrazu stały się dla niego jego utwory, na punkcie których jest dość wrażliwy. Wzrusza się widząc wyjatkowo piekny strumie, czy małe dziecko, które cieszy się, bo dostało lizaka. Ale nigdy NA MATKĘ! się do tego nie przyzna. W wyniku dzialania eksperymetów pewnego laba musiał się wyciszyć - słyszenie i odczuwanie emocji innych braci i sióstr przynosiły mu ogromny ból.

Umiejętności Bojowe

1. Iluzje - Podstawowa sztuka, którą para się Nae.

a. Klony:

Umiejętność Nazwa Opis
Ruina umysłu

Niszczy klony i wywołuje efekt na obszarze dookoła nich i mesmera, który zadaje obrażenia wrogom, w ich okolicy.

Krzyk frustracji

Niszczy klony i wywołuje efekt na obszarze dookoła nich i mesmera, który konfunduje wrogów, w ich okolicy.

Dywersja

Niszczy klony i wywołuje efekt na obszarze dookoła nich i mesmera, który ogłusza wrogów, w ich okolicy.

Zniekształcenie

Niszczy klony i wywołuje efekt na obszarze dookoła nich i mesmera, który sprawia że jest on odporny na efekty kontrolujące rozłożone w czasie przez krótką chwilę (chwilowa ochrona przed ciosami).

b. Fantazmy

Umiejętność Nazwa Opis
Odczarowanie

Fantazm powoduje usunięcie pozytywnych efektów z wrogów (np. Egidę, Zwiększenie prędkości, Dodatkowe magiczne ochrony, ect.). Zawsze kończy się to rozpłynięciem danego fantazmu, kiedy magia, która go tworzy zniweluje dany efekt.


Naetley ćwiczył się sam, jeśli chodzi o posługiwanie się bronią. Długo przed tym stronił, jednak w wieku ośmiu lat sięgnął po miecz. A potem uczynił swoją bronią gitarę. Później, z nieco niezdrową fascynacją, odkrył posługiwanie się pochodnią! Efekty magiczne aktywowane poprzez używanie broni:

a. Gitara:

Umiejętność Nazwa Opis
Lustrzana gitara

Iluzoryczna wersja gitary, która rani kilku wrogów jednocześnie, odbijając się między nimi.

Frontman

Przywołanie fantazma z naładowaną magią gitarą. Uderza nią o ziemie powodując jej rozlecenie się - kawałki mają szansę poprecinać wrogów, powodując obfite krwawienie.

Fala Dźwiękowa

Odepchnięcie wrogów i skruszenie ich bębenków.

b. Pochodnia:

Umiejętność Nazwa Opis
Furia

Nae rozpala pochodnie magią chaosu, od razu otaczając się jej dymem. Znika z pola widzenia, zostawiając dla przeciwnika drażniący dym. Po chwili owy dym zaczyna palić danego oponenta, powodując silne oparzenia na odsłoniętych częściach ciała.

Zamiana

Rozpalenie pochodni powoduje powstanie dużej fali iluzji, która pod postacią palącego ognia, bardzo szybko kieruje się w stronę przeciwnika. Poza iluzją pojawią się również fantazm z pochodnią, który atakuje wybranego wroga, próbując podpalić i uszkodzić jego ciało.

2. Mantry

Umiejętność Nazwa Opis
Mantra koncentracji

Krótkie nucenie ściągające negatywne efekty. Dodaje innym stabilności.

Mantra usypiania

Kołysanka usypiająca przeciwników na dłuższy czas.

Mantra błysku

Pulsy mantry oślepiają wrogów, rozpraszają ich koncentracje.

Mantra bólu

Pieśń o cierpieniu jakiego można doznać po stracie. Kiedy pulsy dojdą do wrogów powodują silne rozstrojenie organów wewnętrznych i (oczywiście) ból.

Mantra lecząca

Śpiewana cicho pieść o przemijaniu i odnowie, która uwalnia pulsy leczącej magii. Do użytku na siebie i sojuszników.

3. Uroki - Okrycie Pancerzem Chaosu, który działa jak Egida. Poza tym:

Umiejętność Nazwa Opis
Portal

Jaki portal jest, kazdy widzi.

Sprzężenie zwrotne

Tworzy kopułę w okolicy mesmera, która pozwala zatrzymać trafiające w nią pociski, a niektóre mogą zostać odbite.

Teleportacja

Szybkie przeniesie siebie, wraz z całym ekwipunkiem. Nae potrafi tak "skoczyć" do trzech razy w krótkim odstępie czasu. Jedna z pierwszych umiejętnosci jakich Nae się nauczył w swojej sztuce mesmeryzmu.

Grupowa niewidzalność

Poza okryciem samego siebie płaszczem niewidzialności potrafi okryć niewidzialnością większą grupę ludzi (sylvari, popielców, asur i innych również). Co więcej modyfikuje tak swoją magią, by osoby skryte pod tym czarem mogły widzieć siebie nawzajem.

Gitara - zmieniona przy walce ze Slasherem 38 Sezonu Zefira 1335

Gitara jest sylvarowi bardzo bliska. Od zawsze była jego ulubionym instrumentem, narzędziem do pracy i przekazywania emocji. Dlatego postanowił ją również zamienić w swoją broń. Dzięki niewielkim przeróbkom i mechanicznemu wzmocnieniu konstrukcji sprzęt waży dużo więcej, ale jest też niezwykle wytrzymały. Proste zapadnie uwalniają ostrze i kolce, które służa cóż... bezlitosnemu kiereszowaniu przeciwników. Poza tym zawsze fajnie było przywalić komuś gitarą w twarz. Teraz gitara pozwala na użycie mantry wyciszenia - jednorazowo wycisza wszelki dźwięk na terenie dookoła.

Ciekawostki

W plecaku zwykle skrywa się sprzęt nagłaśniający. Zwykle. I tak to różowy quaggan, z jednym oczkiem. Drugi guziczek odpadł dawno temu.
  • Pachnie wrzosem.
  • Śpiewa zwykle piosenki depresyjne. Rzadko gra coś wesołego (chyba, że jest w stanie upojenia).
  • Zawsze znajdziesz go z futerałem i plecakiem na plecach.
  • Podobno służył kiedyś jako Warden.
  • Posiada brokatowy garnitur - tak naprawdę jest to materiał nasączony i wrażliwy na magię mirażu. Pozwala na jednorazowe aktywowanie mmirażowego uniku.
  • Niezwykle kulturalny.
  • Łatwo się zakochuje.
  • Nie gra tylko na basie. Potrafi obsłuzyć praktycznie każdy instrument stworzony w tym świecie.
  • Jego głos jest niemal magiczny - potrafi tak nim modulować, by poruszyć nawet kamień.
  • Zawsze grał solo.
  • Jest fanem commandera. Wielkim.
  • Lubi zwracać się do innych per "ziomek", kiedy czuję się już komfortowo w towarzystwie.
  • Nie znosi niesprawiedliwości i kłamstw. Nie potrafi wybaczyć takiego zachowania.
  • Szanuje każdą rasę.
  • Nie złamał się, mimo kuszenia przez Koszmar.
  • Jest sylvarem czynu - nie wnika w przeszłość. Po prostu działa.
  • Uwielbia naturę, piękne miejsca i sztukę malarską, mimo że sam jej nie praktykuje.
  • Posiada runę z różowym liskiem-szakalem.
  • Nie rozstaje się z pluszowym, niebieskim quagganem, którego zawsze ma przy sobie.
  • Na dłoni ma numer 721 - pamiątka po mutancie 720, którego cząstka wciąż jest w sylvarze.
  • Słuchanie innych sylvari jeśli chodzi o sen - powodują u niego ból, migreny.
  • Podobno wysadził Leviathana od środka.

Arty

Plotki

  • "Jest taki dobry i sympatyczny... No i jeszcze przepięknie śpiewa i gra! Dał mi nawet dotknąć swojego sprzętu!... Gitary, tak, o co innego miało mi chodzić? Czasami wydaje się przygnębiony... Hm... O, na pewno przejażdżka na Trzpiocie poprawiłaby mu humor!" - Arrattoi
  • "Jest chyba jedyną osobą, której dotyk mi nie przeszkadza. I jestem mu wdzięczny za dużo rzeczy, których... sam nadal do końca nie rozumiem. Stara się mi wszystko wytłumaczyć... Musi to być ciężkie, ale chyba mu nie przeszkadza. Ostatnio wydaje się też... Dużo weselszy, niż na początku naszej znajomości. Na pewno jego piosenki takie są! Szkoda, że nie ma takich glifów na instrumenty, jak są na szakale. Wtedy mógłbym go częściej męczyć o granie na fortepianie! Lubię patrzeć, jak to robi. W sumie nie ważne, na jakim instrumencie gra, za każdym razem mam wrażenie, że mogę zajrzeć w jego myśli i zrozumieć go trochę lepiej." - Arrattoi
  • "Jest taki wrażliwy ze aż się ciepło robi na sercu, mam nadzieje ze jego artystyczna dusza nie jest zbyt krucha bo szkoda było by za mocno się wgryźć" - Estia
  • "Dżentelmen, muzyk, wrażliwiec. Do tego amator whisky i ciekawe czy pali cygarka? Kiedyś muszę go wyciągnąć z paroma chłopakami na męski wieczór." - Beren Estel
  • "Pierwsza osoba w gildi która nazwała mnie złotkiem. Jakiś achivment I gees. Miły facet, czasem słuchałam jego muzy, nie pytaj gdzie i jak. Powiedzmy że w willach mieli otwarte okna i mięką trawę, można się było tam pierdolnąć, ale o czym ja to a tak Nae. Różowy, muzyk, z talentem i z przejściami, chce kiedyś z nim zagrać duo. <Cichszym głosem.> Jak by się częściej uśmiechał to by było super. " - Ev
  • "Oh Nae. Może i jestem głupiutką asurką, ale to właśnie on sprawia, że czuję się inaczej. Czuję, jakby moje uczucia wobec świata były właściwe i nie było w nich nic złego. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć... Zawsze jest tak ciepło do mnie nastawiony i za każdym razem jak mnie widzi dba o to, żeby uśmiech nie schodził mi z pyszczka. A ja za każdym razem jak go widzę czuję... spokój? Nie, bardziej tęsknotę za czymś, czego nigdy nie miałam. <podrapała się po uszku krótko> Rajciu, trudne to wszystko. Mam tylko nadzieję, że nadal jeszcze jesteśmy na tyle blisko, że się przede mną otworzy. Bo widzę, że wcale nic nie jest w porządku." - Sekki Eagle Eyed
  • "Cofam wszystko co o nim mówiłam, to egoistyczny gnojek z problemami psychicznymi który płacze z byle powodu i mówi okropne,krzywdzące rzeczy, nie mam zamiaru nigdy więcej go podrywać...na samą myśl o tamtych wydarzeniach mnie telepie i mam ochotę przywalić młotkiem w coś różowego. Nawet ładna buzia go nie uratuje jak się wkurzę...wrrrr" - Estia
  • "Ciężko opisać co łączy mnie z Wrzosem. Czy to miłość? Na pewno. Jednak to słowo nie oddaje w pełni wszystkiego. Patrzenie jak gra na fortepianie, jak się uśmiecha. Jak smuci. Jak układa listki i zawsze ten jeden odstaje. Albo to jak potrafi sam siebie krytykować jak nikt lub unosi się artystyczną pychą. Chociaż to ostatnie to głównie moja wina. *Śmiech* Kocham w nim wszystko. I jeśli bym miał wrócić kiedyś do Mgieł, to ostatnie co bym chciał widzieć to te piękne czarne oczy w których gubiłem się nie raz... " - Isafron
  • "Ciężko mi jest o nim coś powiedzieć. Jest twardy, ale moze to maska? Ma płonący temperament, ale może to jedyny sposób by się nie wypalić? Stracił wiele, tego jestem pewna, ryzykował dużo, tego również jestem pewna. Ma bardzo głębokie uczucia... o właśnie chyba tak będzie dobrze zacząć. <Zapaliła papierosa i poprawiła oksy.> Boję się mówić, że wiem co mu w duszy grzmi, jak błyskawice przedzierają się przez sklepisko utworzone z jego myśli. Wątpię bym tam kiedyś dotarła. <Wypuszczenie dymu prosto w kierunku nieba.> Mrok otacza jego dobre zachowanie, czasem tworzy do dziwną mozaikę bycia wesołym i jednak głęboko smutnym. To jest ten typ odczuwania kogoś tylko dzięki jego muzyce. Tylko wtedy czuje się naprawdę wolny ale. <Zakłopotany śmiech> Zawsze musi być jakieś "Ale" Prawda? wraca wspomnieniami tam gdzie nie trzeba, ciężko mu ominąć jakieś wspomnienie, nie wiem jakie. Isafron? Możliwe, lecz to on sam siebie o to obwinia. Jego serce nie zaszło jeszcze cieniem, ale jest dość bliskie temu, widziałam już kiedyś coś podobnego, dawno temu. W lustrze. " - Evelin Parker
  • "Kocham jego i jego sztukę, spokojnie nic romantycznego poprostu jak przyjaciela. Pięknie grał na tych hzetałkach, aż mi samej chciało się tańczyć, kto wie może założymy bojowy zespół muzyczny, wyobraź sobie magia mesmerska połączona z żywiołami, przecież to by było zabójcze. Chyba nigdy nie spłacę u niego długu wdzięczności za to jak mnie uratował na tamtym zleceniu. Będę się starała okazać mu wdzięczność za to na każdym kroku. Może zrobię coś dla niego...mimo że będę musiała użyć 'Tego' by w ogóle próbować robić prezent dla tego wrzosa"- Lysithea Lamora
  • "No nie powiem. zszokował mnie lekko, wiem ze może tak troszkę tyci tyci za mało dałem informacji o celu misji i może jednak warto było wspomnieć o Tym czymś. Nie chciałem żeby stała się im krzywda. Ale takie jest ryzyko misji, nie wysyłałem ich na pewną śmierć bo wierzyłem ze wrócą. Całe szczęście ze ostatnio jestem znacznie bardziej opanowany niż kiedyś bo w innym razie po tym bezpodstawnym ciosie, mógłbym zostawić go na kilka dni przywiązanego pnączami do jakiegoś wysokiego drzewa...Ale tego nie zrobiłem i nie zrobię więc może śpiewać spokojnie - Forest
  • "Miałam dużo przyszywanych starszych braci w życiu... kumpli, którzy znosili mnie do pokoju jak przegięłam, tych którzy obiecywali odganiać złych chłopców ode mnie, ale Naetley... Nae robi coś czego nie potrafił żaden z nich - wysłuchać, wesprzeć, przytulić... cholera, nikt nie przytulił mnie jeszcze tak jak on. Tak delikatne ramiona, które są stalową osłoną przed najcięższymi pociskami. Jakby wiedział kiedy go potrzebuję. Jedyne jak mogę kiedykolwiek mu się odpłacić, to być przy nim kiedy będzie mnie potrzebował. I przysięgam na swoje życie, że wtedy będę." - Samantha Day
  • "Powoli przestaję mieć wiarę, że słowa opiszą to jak się czuję względem niego. Tyle cierpienia... Niekończąca się spirala poświęcenia. Wpuszczać kogoś za szklaną ścianę, która przypominała bardziej metrowej grubości, betonowy mur, nie wiedząc czy z niej wyjdzie. <mała, srebrna łezka pociekła jej po policzku> Po prostu powiem, że jestem wdzięczna. Za to że mogę dalej mówić, że jest moim najlepszym przyjacielem. Za to że dalej mam okazję widzieć go i jego uśmiech. Słyszeć jego głos. I żaden ból, przykre wspomnienia czy strach nie przyćmią tego uczucia. Nigdy. Tak bardzo jestem wdzięczna." - Sekki Eagle Eyed
  • "Myślałem, że znowu Cię stracę Wrzosie. Raz jak wchodziłeś do tej maszyny i zgasło zasilanie a potem jak wcisnąłeś ten przycisk... Jednak żyjesz. Z większymi ranami. Większymi bliznami. Nie musisz nawet nic mówić, czy przesyłać przez Sen bo ja widzę Twoje cierpienie bardziej niż ktokolwiek. Chciałbym zrobić dla Ciebie cokolwiek. Coś więcej niż tylko być i wspierać. Chciałbym się dla Ciebie stać nadzieją. Tak jak Ty jesteś dla mnie. Moją nadzieją, moimi marzeniami. Wyrzeknę się wszystkiego co uważałem ważne. I zrobię to dla Ciebie z przyjemnością, niczego nie żałując. Teraz moim Snem będziesz Ty. I to jest jedyny Sen jakiego potrzebuję." - Isafron
  • "Tak wiem ze się troszczył o nas na tej misji, czułam to przez Sen i nie tylko. Bardzo żałuje ze tak wyszło bo nic mnie tak nie drażni jak fakt ze ktoś musi się o mnie troszczyć.<wdech> Jednak no ten przypadek był uzasadniony, i w sumie nie powinnam tak bardzo na niego krzyczeć i obrażać, zwłaszcza ze...no on tez był poszkodowany przez 720.Czy to oznacza że mu wybaczyłam używania na mnie jego mocy? Nie do końca, dalej uważam ze nie jest to sylvari z mojej bajki i pewnie wejdę z nim w konflikt charakterów jeszcze nie raz.... Ale no dobra...postaram się być dla niego trochę milsza, w końcu oboje przeżyliśmy tam wiele strasznych rzeczy, choć nic nie obiecuje." - Estia
  • "On wie jak go podziwiam, jak tym swoim uśmiechem oraz śpiewem poprawia mój dzień, chociaż na chwilę. Chcę pielęgnować tą znajomość i chcę by Nae wiedział że ma we mnie wsparcie jeśli będzie mu to potrzebne. Zdaje sobie sprawę że po utracie ukochanej osoby jest trudno, ale na szczęście Nae miał przy sobie Isafrona. Widząc ponownie jego uśmiech oraz ten błysk w oku, napełniło mnie to optymizmem że mogą pojawić sie spowrotem dobre czasy. Chciałabym z nim kiedyś zatańczyć albo spędzić noc na muzykowaniu, jak przyjaciele, którzy sie dobrze bawią....Tak po prostu słodka beztroska.<Narysowany z boku wrzos i projekt naszyjnika z tym kwiatem>-" - Z kapowniczka Lys
  • "Ech...się porobiło, nie wiem czemu zdecydował się mi pomóc, i czemu na siłę pchał się do tej lecznicy gdy kontrolowała mnie klątwa.Wkurza mnie to nie...bo choć bardzo nie chce, znowu zaczynam na na niego patrzeć w ten...no nieważne. Mam tylko nadzieje nie będę musiała się przejmować faktem ze ktoś próbuje o mnie dbać...choć chyba tym razem miał szczere intencje?...Nie wiem czy mogę się do niego uśmiechać czy mimo wszystko trzymać się na dystans...chyba na razie będę się gryźć w wargę." -Estia
  • "Praca z jego gitarą była bardzo ciekawa. Muszę się spytać, kto mu zrobił taki cud technologii... Miło było zobaczyć, go po tak długiej przerwie... A jego prezent <Taktyczne rozglądanie się> Tylko nie mówcie mu ok? Jest genialny. Piękny. Niesamowicie wciągający..." - Anrsh
  • "Przyzwyczaiłam się już do tego, że pech mi towarzyszył. Nawet dałam sobie spokój z angażowaniem się w relacje. I wtedy pojawił się on, cały na różowo, na ogromnym toksycznym grzybie, ze swoim spokojem, hipnotyzującym głosem i tym spojrzeniem czarnych oczu... I zaczęło mi zależeć. Chcę zobaczyć, gdzie nas to zaprowadzi. Zaufam instynktowi i dam nam szansę, bo na razie jest idealnie." - Ke’ereshtar
  • "Nie lubię go. Jasne, zaangażował się w tą całą sprawę "pogodzenia z Keri", niby pomógł... Ale czy na pewno? Równie dobrze mogliśmy przeprowadzić tą rozmowę sami. Pewnie rzucilibyśmy się wtedy sobie do gardeł, ale... Ygh. Nie wiem, wolałbym żeby się nie pakował w moje sprawy. Z perspektywy czasu chyba żałuję, że z nim rozmawiałem." - Gothish
Wcale nie jestem no2
Wcale nie jestem no2