Przejdź do zawartości

Fiku

Z Horyzont Zdarzeń


''Byłam mu wdzięczna za tak wiele rzeczy. Wysłuchał mnie i zrozumiał, a nie potępił. Zabrał z miejsca, które mnie zatruwało. Okazał mi troskę i dał bezpieczeństwo. Uparcie przy mnie trwał i nie pozwolił, bym w siebie zwątpiła. Oddał mi całego siebie, a w zamian o nic nie prosił. I wiedziałam, że nigdy nie poprosi.''

— Na pewno nie Fiku

Odylon Frisk Dettmer
Rasa
  • Człowiek
Płeć
  • Mężczyzna
Data urodzenia
  • 17 dzień Sezonu Kolosa 1308 (30 lat)
Klasa
  • ?
Pseudonimy
  • Blondie
  • Fiszek
Rola w Horyzoncie
  • Wspólnik
Relacje
  • Miku - brat bliźniak
Lokacje
  • Divinity
Motyw muzyczny
Powiązane organizacje
  • SPA Fiku&Miku - właściciel
  • Producent linii kosmetyków ManlyMan i ManlyManLeaf
Tier

3

Wygląd

Na klindze jest grawer z napisem "O.F.D".

Dość wysoki mężczyzna (189cm) z bladą, zadbaną cerą. Często się uśmiecha, wykorzystując do tego pokazanie swoich białych ząbków. Jest poza tym... cóż bogowie postarali się, kiedy obdarzyli go urodą. Długie blond włosy spięte w kucyk, leniwe kosmyki tańczące dookoła buzi... Błękitne oczy jak samo niebo. Do tego przemiły głos, pełne usta, atletyczna, wyćwiczona sylwetka. Na szyi dorobił się dwóch blizn wyglądających jakby coś go ugryzło. Tu akurat była to kula.

Charakter

Nie znajdziesz milszego w pomieszczeniu. Nie znajdziesz bardziej zainteresowanego Tobą. Zaangażuje się w każdy problem i postara się Ci pomóc. Jest osobą bezinteresowną. Skupiającą całą uwagę na rozmówcy. A przy tym - zdaje się zawsze być szczery.

SPA

Umiejętności - NIEAKTUALNE

Umiejętność Nazwa Opis
Ideał

Fiku nie skupiał się na szerokim spectrum mesmerskich umiejętności poza jedną - iluzją doskonałą. Przez lata ćwiczył ją do perfekcji, żeby nie rozpadała się pod byle atakiem, była niewrażliwa na dotyk i sprawiała wrażenie drugiej osoby. Dopasowuje głos, zapach, poruszanie się i sprawia, że kiedy zmienia się w kogoś innego jest ciężką tą iluzję na nim wykryć i zobaczyć. Dotyk pozostaje dotykiej zmienionej skóry, głos wabi, a twory iluzoryczne są często identycznie - jak właściciel.

Portal

Jaki portal jest, kazdy widzi.

Teleportacja

Szybkie przeniesienie siebie, wraz z całym ekwipunkiem i jedną dodatkową osobą.

Grupowa niewidzalność

Poza okryciem samego siebie płaszczem niewidzialności potrafi okryć niewidzialnością większą grupę ludzi (sylvari, popielców, asur i innych również). Co więcej modyfikuje tak swoją magią, by osoby skryte pod tym czarem mogły widzieć siebie nawzajem.

Sprzężenie zwrotne

Tworzy kopułę w wybranym przez mesmera miejscu, która pozwala zatrzymać trafiające w nią pociski magiczne i fizyczne, a niektóre mogą zostać odbite. Kopuła odcina świat poza od tego co jest w środku.

Wyposażenie

By stać się kimś w swoim fachu, trzeba mieć talent, determinację do ciężkiej pracy i odrobinę szaleństwa w duszy.
Podstawą wszystkich rodzajów masażu jest zrozumienie, miłość, zaufanie wzajmne troskliwość partnerów, a masaż jest najskuteczniejszy, kiedy wszystkie te uczucia odbiera masowany.
Piętno w miejscu serca jako poświadczenie paktu z Raphaelem
  • Ozdobny rapier, stalowy.
  • Prosty rewolwer.
  • Sztylet.
  • Cała gama pięknych, ozdobnych strojów.
  • Runa z szakalem wilka i druga - z żukiem.
  • Kaletka z apteczką, wytrychami i wodą.
  • Okulary przeciwsłoneczne.
  • Kajdany antymagiczne rozmar uni
  • Prosta, dopasowana skórznia.
  • Kamień Wigoru
  • Magiczny kryształ z Nowego Świata, pozwalający na jednorazowe użycie zmagazynowanej w niej magii, nawet jeśli użytkownik wyczerpał się całkowicie.

Ciekawostki

  • Kocha piękne zapachy.
  • Kocha ludzi.
  • Jest po kursie psychologii.
  • Zna 27 rodzajów masaży.
  • Nie stroni od dobrej zabawy.
  • Kocha drogie restauracje i kluby.
  • Doskonale śpiewa i tańczy.
  • Uprawia PoleDance - co sobote można zobaczyć go w jednym prestiżowym klubie.
  • Zna się na szlachcie i ich potrzebach.
  • Gra na flecie. Nieironicznie.
  • Jest ludologiem.
  • Kocha szybką jazdę.
  • Przyciaga do siebie ludzi.
  • Zawsze miły i otwarty.
  • Podobno był piratem.
  • Jego ciało nie jest iluzją.
  • Często bryluje w różnych pismach - a to na okładkach, a to jako temat plotek.
  • Nikt nie wie jak tak naprawdę się nazywa.
  • Dał czadu w Serenity, zdobywając i ziemię i wielu wspaniałych przyjaciół.
  • W końcu uwolnił się od paktu z demonicą... umierajac. I trafił w rece innego demona, tracąc magię.

Plotki

  • "Plotka? Z przyjemnością posłucham!."
  • "Doskonały mężczyzna pod każdym względem. Piękne oczy, blond włoski i ciało. Jednak nie to jest w nim najpiękniejsze. Tylko to jak dba o innych. Jak poświęca siebie, żeby wyciągnąć potrzeby innych na pierwszy plan. Nigdy nie pytajac o nic w zamian. Czy to normalne? Dla zwykłego człowieka może nie, ale dla niego tak. Zawsze będę pamiętać jego słowa w areszcie Seraph, kiedy pod przebraniem przyszedł sprawdzić co ze mną. Dodały mi nadzieję, kiedy odchodziłam od zmysłów. Żałuje, że Cię skrzywdziłam Fiku. Nie zasługiwałeś na to. Jednak... Cieszę się, że wciąż mam w Tobie przyjaciela. Który jest, kiedy boje się zostać sama w tej pustej posiadłości." - Brylana
  • "Naaaah, z początku jakoś tak… sam nie wiem, nie byłem kurwa ani trochę pod wrażeniem jego osoby, nie? Nie lubię modeli. Tak z zasady. Ale on jest… no mimo wszystko inny. Też w stronę bycia dziwnym, ale bardziej w stronę nie bycia snobem pierdolonym. Oczy mu się tak świecą do Sylvie że to z kilometra widać, ale może to tylko ten… no… że on chce dobrze robić innym wokół. NIE W TYM SENSIE. Znaczy… dobra. W tym sensie też. Ale no. No. Właśnie. Ma w sobie to coś z prawdziwego wojownika, nie? Dobry chłop. Twardy, a nie wygląda." - Brigg Havgaard
  • "Pamiętam go jeszcze jak pływał w załodze Elandiela. Przystojny o czym doskonale wie i wykorzystuje. Tylko nie w negatywny sposób. Wykorzystuje wszystko co ma dla innych, dla ich komfortu, żeby wynieść ich na piedestał. Nie byłem pewien jak sobie poradzi ale cieszę się, że był z nami. Był doskonąłą pomocą i wsparciem. A ta akcja w forcie bandytów? Jak jakiś jebany tajny agent. Jak ktoś nazwie go tylko ładną buzią i fircykiem, to dostanie ode mnie w mordę. Za pierdolenie głupot." - Beren Estel
  • "Fiku to błyskotliwy mężczyzna, równie co lśniące są jego włosy. Posiada wszystkie cudowne cechy jakich można sobie zażyczyć w człowieku, spryt, wdzięk, humor - jest też wszędzie w każdym momencie, myśląc i dbając o wszystkich. Zastanawia mnie jak on to robi... Widać, że ma w tym niemałe doświadczenie, heh. <Zmrużyła oczy, nieznacznie poruszając kącikami wciąż uśmiechniętych ust.> Niesamowicie uzdolniony mesmer, chociaż na mnie zadziałała głównie magia jego osobowość. I chcesz mi jeszcze powiedzieć że jest ich dwóch? Cudowne." - Morna
  • "Ciekawy typ. Nie wygląda…ale kim ja jestem, by oceniać po wyglądzie? No właśnie. A co mogę powiedzieć po całej tej wyprawie do Serenity? Hmm. Znaczy czuje że to kombinator straszny i czasem miałem wrażenie, że nie dzieli się wszystkim co wie, cwaniak jeden…No ale mimo wszystko! Sądze, że jest w porządku. Może teraz, jako wyjadacz bym się przejmował, ale wtedy? Niech sobie zachowa swoje sekrety. Umie się bić jak trzeba i jest bardziej nabity niż wygląda. Wiem, bo macałem jak go złapałem. - Lockey
  • "Przemiły człowiek! I zawsze ma takie perfekcyjne włosy. Jak tak można? Ile czasu spędza u wizażystki? Albo może sam jest swoją wizażystką? Sama nie wiem. Wiem, że Fiku jest bardzo, bardzo towarzyski. Jeszcze wszyscy tak chętnie z nim rozmawiają. W ogóle mam takie wrażenie, że ludzie na niego lecą, wiesz? Dosłownie każdy kogo spotykamy traci głowę w trakcie rozmowy z nim. Z mesmerami zawsze tak jest?" - Leillianne
  • "Powiedziała bym, że jest jedną z dwóch najważniejszych osób dla mnie w gildii. A może też poza... To on i Sylvie uwierzyli we mnie i pokazali, że jestem kimś więcej niż tylko moja dupa i cycki. Dzięki niemu wierzę, że coś w życiu osiągnę, nawet jak się przewrócę kilkadziesiąt razy po drodze. To wstanę. Chciałabym kiedyś mu się jakoś odwdzięczyć. Tylko nigdy nie mówi, czego chce i skupia się na innych." - Francesca Williams
  • "Nigdy nie sądziłem, że jakaś osoba będzie wywoływała u mnie tak skrajne uczucia. Przez niego czuję... zamęt w głowie. Otworzył moje oczy na zupełnie nowy świat. I zaczyna mi się coraz to bardziej podobać... Tylko najpierw muszę mu pomóc z jego problemem. Żeby zmienić jego życie, na lepsze." - Alec zu Heltzer
  • "... Chwilę po sprawie miałem ochotę mu zajebać. Wyrzucić go za burtę żeby wrócił tam do tego chuja po raz trzeci. Z perspektywy czasu, jak patrzę na całą tą wyprawę. Nie wątpię, że pewnie dzięki jego nagłemu znikaniu "zyskaliśmy" jakieś rzeczy, na przykład drogę ucieczki. Chociaż... Na początku miałem mu to za złe, że lider odłączał się od grupy, którą teoretycznie powinien prowadzić. Znikał w takich momentach, w których, miałem wrażenie, był nam najbardziej potrzebny. Może faktycznie popełniliśmy błąd, wybierając akurat jego. Ale kogo innego mieliśmy wybrać? Sefiego? Rienn? Benek pewnie by się nadał, ale działał w takim samym ukryciu, co Fiku. Może Styxxi dałaby radę. Teraz i tak się tego nie dowiemy, a gdybać każdy potrafi. <Westchnął głęboko, krzyżując ręce na piersi.> Nie wiem, nie mam głowy do myślenia o nim. Mam mu za złe, że wjebał nas w najgorsze gówno, jakie może istnieć. I to próbując ratować samego siebie. Kwestia egoizmu? Może. Chociaż po tym, co działo się przez większość wyprawy, nigdy bym nie pomyślał, że zrobi coś takiego." - Fáelán
  • "Ja...sam nie wiem co aktualnie czuję wobec niego. Nadal go lubię, wkońcu jeden z najlepszych moich w sumie chyba przyjaciół i nadal mam wobec niego ciepłe uczucia... mimo to czuję jakiś.... zawód? Nie wiem czy to dobre słowo, bo jest to coś głębszego i bardziej złożonego... chyba nikt nie zostawił mnie z taką zionącą dziurą, jątrząca się od dawna rana. Na początku byłem zły... jednak koniec końców na co byłem zły? Że chciał się uwolnić od czegoś co trzymało go od dawna? O to że chciał być w jednej kwestii samolubny i być prawdziwym sobą? To nie to... chyba to kwestia że naraził resztę na tą decyzję. Mógł by dla mnie podjąć tą samą decyzję raz za razem, nie miał bym nic przeciwko, o ile nie wciągnął by dominem kolejnych ofiar, ludzi którzy nie mieli tej decyzji jak on. Teraz będziemy to odkręcać by uratować resztę... No i uratować Jego... bo chce by był wolny, nie był po raz kolejny aktorem w cudzym przedstawieniu. Zasłużył jak nikt by stać się głównym bohaterem własnej opowieści, skoro przez tyle lat inni zabierali mu to prawo... a ja mimo wszystko chce mu pomóc... mimo że nie umiem teraz trzeźwo ocenić moich uczuć i emoji wobec niego... nadal chce by widział że ma we mnie wsparawcie... że nadal będę zastępcą, gdy on był naszym liderem mimo że tego nie chciał udźwignął to brzemie... Fiku mimo że toniesz w martwym oceanie, zgorzałym przez płomienie demona, miliony mil od domu, ja będę i wyciągnę Cię ku powietrzu byś pierwszy raz zaczął oddychać pełną piersią bez żadnego ciążaru i bólu" - Odarati
  • "Dobrze sprawował się jako dowódca tej całej pokręconej ekipy. Ktoś musiał podjąć jakąś decyzję, kiedy mieliśmy milion pomysłów ale żadnego konkretnego kierunku. Potem.. może faktycznie za bardzo się do tego przyzwyczailiśmy i za bardzo zaczęliśmy polegać na narzuconej mu roli. Absolutnie nie zdziwiło mnie, kiedy ostatecznie z tego zrezygnował bo miał już dość. A sprawa z demonem? Że niby mi oceniać jego wybory? Że postawił na siebie? <krótki, piskliwy chichot> Miał umrzeć, podjął najbardziej logiczną decyzję. Dobrze dla niego. Ja miałam stracić tylko nogi a nie życie, a również dokonałam z łatwością tego wyboru. Jak jeszcze raz ktoś go za to będzie obwiniał, to obiecuję, pogryzę kostki albo napuszczę Flipa i Flopa żeby to zrobili! " - S'tyxii
  • "Na pierwszy rzut oka wygląda na takiego pięknisia — zadbany, spokojny, wręcz trochę niewinny. Raczej nikt by nie powiedział, że potrafi walczyć albo że może być groźny. Ale to tylko pozory. Bardzo łatwo można się pomylić, bo kryje w sobie coś zupełnie innego. Jest w nim jakaś tajemnica, coś trudnego do odczytania, co sprawia, że im dłużej się na niego patrzy, tym mniej jest oczywisty. " - Sefi
Jak mogę Ci pomóc?
Jak mogę Ci pomóc?