Lockey Gwiezdny Wilk: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| Linia 45: | Linia 45: | ||
! style="background:#000000;padding-left:7px;" align="left" | Status postaci | ! style="background:#000000;padding-left:7px;" align="left" | Status postaci | ||
| style="background:#000000;padding-left:5px;" | '''Alternatywna''' | | style="background:#000000;padding-left:5px;" | '''Alternatywna''' | ||
|} | |} | ||
== Wygląd == | == Wygląd == | ||
Wersja z 19:01, 1 lip 2025
„Im są więksi, tym niżej upadają.”
— Lockey
| Lockey | |
|---|---|
| Rasa | Asura |
| Płeć | Mężczyzna |
| Wiek | 38 |
| Klasa | Strażnik / Łowca smoków |
| Ksywa | Mop Gwieździsty Wilk |
| Rola w gildii | Wyjadacz |
| Powiązane organizacje | Nomadzi z Klanu Wayfarer |
| Znana rodzina | Brat – Echo |
| Motyw muzyczny | *Główny |
| Tier | 5 |
| Status postaci | Alternatywna |
Wygląd
Czarnoskóry asur o białych włosach związanych czerwoną opaską. Noszący się z nierozłącznym, unikatowym mieczem, który zawstydzi każdego entuzjastę egzotycznych ostrzy. Budową ciała przypomina małego norna, łącząc pokaźne mięśnie z chroniący przed mrozem, zapasem tłuszczu, co czyni go jednym z największych przedstawicieli swojej rasy jakich można spotkać w Tyrri. Nieco spłowiały błękit jego oczu, nadal zachowywał swoją bystrość i entuzjazm do życia, raz po raz migocząc dzikim błyskiem zdradzającym wieczną gotowość do walki i żądze przygód. Sztandarowe dla Asur uszy w przypadku tego osobnika są pokaźnie długie, choć jedno z nich oznaczone jest cienką blizną po przebiciu go mieczem przez Mistrza Ley’a. Pierwsze wrażenie, gdy spogląda się na oblicze strażnika może być nieco niepokojące, głównie ze względu na blizny na jego twarzy, na czele z lekko lśniącą blizną po oparzeniu, która zajmuje niemal całą prawą stronę jego pyszczka. Owe blizny lubią się w nienaturalny sposób przemieszczać, gdy Asur się uśmiecha, co może wprawiać w zakłopotanie nieprzyzwyczajone do niego osoby. Mimo blizn i nieśmiało pojawiających się na jego twarzy zmarszczek, za pewne spowodowanych częstym marszczeniem brwi w zadumie, po bliższych oględzinach można było wyczytać z Lock’a wielką pogodę ducha i życzliwość do otaczających go osób, szczególnie jeśli tymi osobami byli członkowie gildii. Mimo to, twarz byłego lidera Ligi, często przybierała surowe oblicze, zwłaszcza gdy ów myśli, że nikt na niego nie spogląda. Na co dzień nosi on nornski płaszcz, odsłaniający umięśniony brzuch, bądź też zwykła bluzę z kapturem i lniane spodnie. Jedyne co nigdy w jego wyglądzie się nie zmienia to czerwona opaska na czole. Ponoć nikt, nigdy nie widział Asura bez niej. Wartymi wspomnienia bliznami na ciele Locka, są te pozostawione przez gryfa na piersi, oraz odbite w kopalniach "Hatsin", objawiające się w postaci długich, nachodzących na siebie cięć, prowadzących od nadgarstków po łokcie. Pierwsze pozostawiły w psychice Asura absurdalny lęk przed gryfami, a drugie powodują u niego dyskomfort w małych, ciemnych korytarzach. Jasną bliznę na twarzy, jak mawia zarobił za własną głupotę i zdaje się być z niej dumny.
Umiejętności Bojowe
Lockey jest niewątpliwie weteranem swojego fachu, który od dawna nie musi niczego udowadniać. Lata szkolenia, oraz walki w najróżniejszych warunkach zahartowały go do tego stopnia, że bez lęku stanie naprzeciwko każdego przeciwnika. Jeśli poniosą go emocje, włada on brutalnym i brutalnie skutecznym stylem walki, który uskutecznia za pomocą swojego dwuręcznego miecza. Przy odrobinie skupienia, zdarza mu się także myśleć taktycznie na polu bitwy, ale w obu przypadkach mocno polega on na swojej magii - głównie na konstruktach stworzonych ze światła, pułapkach oraz teleportacji.
| Zdolność | Pancerz oparty na technologii pancerzy wspomaganych. | |
|---|---|---|
![]() |
Moduł furii - Zwiększa siłę ramion posiadacza, przekładając się na znaczy wzrost siły ciosów. | |
| Moduł protekcji - Znajdujący się w kołnierzu generator bariery, która paswnie ochrania głowę właściciela.
Moduł odporności - Paswnie generuje wokół siebie aurę odporności na żywioły. | ||
| Moduł tarczy – Lewa rękawica generuje pole siłowe, ukształtowane w tarczę, zdolną pochłonąć kilka ciosów/pocisków. | ||
![]() |
Moduł stabilności – Pozwala Lockey’owi utrzymać równowagę nawet w najcięższych warunkach. | |
![]() |
![]() |
Moduł szybkości – Znacznie przyspiesza ruchy asura, jednak wyczerpuje się najszybciej ze wszystkich. |
Zaklęcia
Duchowy konstrukty”- To ulubione, a przy tym najlepiej opracowane zaklęcia asura, dlatego utrzymanie ich, niemal nic nie kosztuje. Lockey może w granicach rozsądku panować nad rozmiarem, oraz kształtem konstruktów. Po latach wytężonej pracy, opanował kreację twardego, duchowego światła niemal do perfekcji co pozwala mu na sporą dowolność w tym temacie. Jednak jego ulubionymi konstruktami niezmiennie pozostają młoty, bariery i pułapki - po zużyciu, eksplodujące magicznym światłem.
- Pułapka ostrze - W wybranym przez siebie miejscu, zostawia niewidoczną pułapkę która aktywuje się, gdy ktoś znajdzie się w jej środku. Duchowe ostrza tną na wysokości kolan dorosłego mężczyzny. Asur może zostawić dwie pułapki w jednym czasie. Po dłużej chwili skupienia, może też wystrzelić pułapkę poprzez duchową strzałę, z łuku.
- Pułapka klatka - Analogicznie do pułapki-ostrzy. Zamyka przeciwnika w szczelnej klatce, która rani go przy próbie ucieczki.
“ "Duchowy młot” - Potężny konstrukt zwieńczony łańcuchem, który asur zwykle miota w przeciwników, by ich ogłuszyć. Jego rozmiar, oraz prędkość, a także siła ekplozji - uzależniona jest od ilości mocy magicznej włożonej w konstrukt. “ "Świetlisty deszcz” - Obszarowy atak Lockey’a, pomagający mu zmiękczyć, lub przyczepić większe grupy wrogów w miejscu “ "Lanca światła” - Atak skupiony tylko i wyłącznie na przebijaniu pancerza i zadawaniu obrażeń. Jeden z najbardziej śmiercionośnych konstruktów w arsenale asura.
- Medytacje’”
Teleportacja - Popisowa sztuczka asury. Lock przymierza się do cięcia, by chwile później znaleźć się w powietrzu - tuż za przeciwnikiem i ciąć zanim opadnie na ziemię. Lock nigdy nie eksplorował innych sztuk medytacyjnych strażników. Wystarczy mu pewien poziom mistrzostwa w teleportacji.
Mine! - Stosunkowo nowy nabytek w arsenale strażnika. Wyjątek w kwestiach medytacyjnych, nabyty całkiem przypadkiem po podróży w przez mgły. Lockey koncentruje magię na dłoniach i przyciąga z dużą siłą obiekt lub osobę w swoim kierunku. Zużyta energia rośnie wykładniczo wraz ze wzrostem rozmiaru przenoszonego obiektu, z którym trzeba zachowywać kontakt wzrokowy dla prawidłowego działania zaklęcia. Urok działa podobnie do strażniczych łańcuchów z tą różnicą iż nie opętuje celu i zdecydowanie mocniej szarpie nim w kierunku Lockeya. - "Róbcie co chcecie, ale ON jest MÓJ, jasne?!"
- TBD
Syriusz
Ekwipunek
"Miecz "Syriusz"" - Tajemniczy artefakt, z którym Lock w jakiś sposób się komunikuje. Miecz wyróżnia się niemal płynnym ostrzem, odbijającym blask gwiazd. Specjalna cecha, którą cechuje się Syriusz, sprawia, że miecz dla jego posiadacza jest dość lekki, jednak na wrogów spada ciężki niczym młot. Do tego wygląda obłędnie.
"Rękawice" - Przy pomocy inżynierki Rosalin, Lockey wprowadził kilka ulepszeń do swojego pancerza. Jednym z nim są mechanizmy spustowe wypuszczające oślepiający pył, umieszczone w jego rękawicach. Zarówno w ciężkim jak i lekkim stroju Lock'a. Mają one zasięg ok. 1 metra i może użyć ich jednorazowo w ciągu walki. Legendy głoszą, że asur od lat nie żniżył się do poziomu, w którym próbował oślepić wroga. Woli, żeby przeciwnik widział kto wypruwa z niego życie.
"Noże" - Asur nosi przy sobie dwa noże z deldrimoru. Jeden klasyczny, wojskowy - własnej roboty, na modłe sił specjalnych Vigil. Drugi - podobny, uzyskany za zasługi od Psów Wojny z grawerowym aliasem "Gwieździsty wilk. Jeden pod naramiennikiem, drugi przy nodze.
Ekwpinek i dobytek
- bukłak z wodą
- miód pitny
- paczka tytoniu
- (nie)koniecznie zioła lecznicze
- więcej miodu
- Magiczne siodło, które nie pozwala asurze wypaść z niego
- Magiczny kufel uzupełniajacy trunki
- torba K.A.T. bez runy z wierzchowcem, ale z dodatkową flaszką
- zaklęty kompas - prezent z okazji Wintersday. Jeden z wielu egzemplarzy przekazanych Lidze przez Melody i Jamesa Falków. Kompas o dwóch iglicach jest wielkości zegarka kieszonkowego. Jedna z jego wskazówek jest zaklęta i wskazuje położenie Lost Precipice, zaś druga jak w każdym kompasie wskazuje północ. Zostawiony przez Locka w siedzibie Ligi, gdy odchodził, a odzyskany przez Brigga i przekazany mu na nowo. Wyjątkowo cenny artefakt dla asura, zważywszy na lokalizację siedziby Horyzontu.
- Przetłumaczona księga i recepty, dotyczące produkcji i obróbki stali delrimorskiej. (Bezpieczne w banku Amnoon)
- Fajka w kształcie głowy wilka - Fajka wykonana była z bardzo ciemnego drewna, niemal czarnego. Była długa i prosta a koło wylotu fajki swoje miejsce miała wyrzeźbiona głowa wilka. Szczegółowo wykonane futro, z dokładnie wykonanymi kłami i stojącymi, równymi uszkami. Pierwsze co przykuwało wzrok to były dwa kamienie, osadzone w miejscu oczu. W momencie zaciągania się fajką, kamienie reagowały na ciepło wytwarzane w fajce, przez co zmieniały swój kolor na piękny błękit. Całość była dokładnie zaimpregnowana, przez co przedmiot pięknie się błyszczał.
- Plecak z lotnią z utwardzonego światła, produkcji Moto. Pozwala asurowi szybować na krótkie dystanse, a specjalny mechanizm wbudowany w lotnie sprawia, że asur jest w stanie wznieść się dwukrotnie na jednym ładowaniu o około 10-15 metrów w górę. Dodatkowo Lock zmodyfikował plecak, dokładajac do niego swój autorski moduł z generatorem osłon - pozwalający na pasywne podnoszczenie lub obniżanie temperatury w obrębie działania plecaka.
- Wilczy Kieł - Artefakt związany z tajemniczym mieczme Locka, który dostał na jedne urodziny. Przedmiot ten pozwala przyzwać watachę astralnych wilków, które mogą atakować ofiarę lub ekplodowac astralną energią.
-
Figurka Alfreda
-
Bukłak z miodem
-
Figurka Syriusza
-
FURminator Syriusza
-
Kompas wskazujący drogę do domu
-
Artefakt przyzywajacy watachę astralnych wilków
-
Branzoleta od Kiki
-
Plecak Lotnia
-
Skrzydła Lotni
-
Mikstura
Plotki/Ciekawostki


- Lock czasem nie wymawia "R", zwłaszscza gdy się ekscytuje.
- Okrzyk bojowy Locka brzmi nieco jak "RAWL!"
- Lock jest "udomowionym" barbarzyńcą.
- Kocha miód pitny, sprowadza go samodzielnie z gór od nornów.
- Był giermkiem Ataeyii
- Był poszukiwany przez inquest z powodu badań, których...nie pamięta.
- Był właścicielem karczmy "Sen Nomada" na terenie Lost Precipice.
- Był na okładce Asura's health.
- Był pierwszym Horyzontalsem, który poznał "zwierzęcy pseudonim" Alfreda
Pojedynki stoczone przez Locka
| Wynik | Wygrana | Przegrana | Remis |
|---|---|---|---|
| Przeciwnik | Sigmund, Draco Smoczeserce, Morven, Muszti, Vyvanse Icesong, Alice Quesperiel, Harnil Pięść Dolyaka, Vez, Zaveba (Dwa razy), Kamienny Nosorożec, Zanrav, Sammy, Tariel Belnades | Aurra Thinkerstorm, Gareel Smokebringer, Cinder Rapidspark, Anastasia Yaal, Grish, Kyoken Shimakawa | Januara, Tangenaris |
Plotki od innych graczy
- "Jest ogarniętym wojownikiem, ma łeb do interesów i wielkie serducho. Traktuję go z szacunkiem, bo wiem, że w każdej chwili mogę na niego liczyć. Może kiedyś będzie okazja posiedzieć i posłuchać licznych historii z jego przeszłości. No i znów skrzyżować miecze. Uwielbiam spuszczać mu wpierdol." - Anastasia Yaal
- "Wydaje się całkiem sympatyczny! O, i obiecał pomóc mi ze zbroją na Trzpiota i Miszkę! Muszę teraz tylko pieniądze i materiały wykombinować... Trzpiot go polubił. Chyba wie, że chce mu pomóc. Jestem ciekaw, skąd ma taką wiedzę na temat walki, zbroi i metali, zwłaszcza deli... deldi... deldrimoru? Pewnie musiał się długo tego wszystkiego uczyć!" - Arrattoi
- "Na pierwszy rzut oka nie wyglądał na narwanego, od właściciel karczmy który szczycił się swoimi trunkami, ale wspomnij mu coś o pojedynku to od razu zobaczysz żar w oczach, nie mogę się doczekać aż skrzyżuje z nim swoje szable" - Estia
- "Prawdziwy nornowy asura. Widać, że ma łeb na karku i pare w łapach. A i świetny miód można wypić u niego w karczmie. Kiedyś wpadnę do warsztatu jego i tego studenciaka. I miło się patrzy na niego i Sekki. Tak idealnie do siebie pasują." - Beren Estel
- "Szczerze to nie myślałem, że pan Lockey się zgodzi przyjąć mnie na czeladnika, ale to zrobił! Za tym nornowym wychowaniem chowa ogromną wiedzę, chętnie naucze się wszystkiego co mi przekaże. Może kiedyś będę taki sprawny w kuźni jak on? I po tym co się stało ostatnio, będę pracował dwa razy ciężej... Może tak odpłacę za wszystko co zrobiłem." - Kaspar Scherer
- "Wie jak dostać wpierdol i jak się odpłacić. Poza tym... to jest legalne, żeby asury wpierdalały anaboliki? Fajnego ma psa." - Averr Mayer
- "Ale Mop man... znaczy Lock poskładał tego zakolaka, naprawde zajebiście się oglądało taką walkę, widać że nie raz walczył na arenie." - Kerija Belnades
- "Lock, taka niespotykana Asura jak na moje. Znaczy, w moim życiu spotkałam wiele Asur, ale przede wszystkim to byli naukowcy, inżynierzy. Ogólnie bardzo zainteresowani wszystkim innym niż lanie się po mordach, a ten to lubi, i to bardzo. Szanuje takie podejście, wiesz co chcesz i to bierzesz, nie kręcisz nosem i nie wydurniasz się, tylko jesteś sobą. Ma też Kuznie, i wiem ze swoich zródeł jak i z rozmowy z nim że jest w tym demonicznie dobry. Nawet przerabia Deldrimor. A to jest coś... Jest też pełen miłości do Sekki, ona też jest inna od większości Asur. Dlatego tak pięknie do siebie pasują." - Evelin Parker
- "Szanuję i podziwiam Lockey'a. Ma wszystkie cechy jakie Strażnik powinien posiadać w moim przekonaniu oraz jest niesamowitym fachowcem w dziedzinie płatnerstwa. Jestem ucieszony, że mój prezent jednak nie okazał się zbyt małostkowy dla niego i mam nadzieje kiedyś z nim porozmawiać na tematy rzemieślnictwa jak równi, niestety przede mną daleka jeszcze droga jako Szczytnik i mam nadzieję, że nie będzie patrzył na tą profesję jako "błahą" jak niektórzy już zdołali mi już powiedzieć." - Airra Mortanius Tsero
- "To jest prawdziwy norn w za małym ciele. Zajebisty wojownik. Mam nadzieję, że nie długo będę mogła wpaść do tej karczmy i zobaczyć ten jego wymarzony teren. Zasłużył za ten cały ambaras dookoła." - Frida Rorikdottir
- "Fajny typ. Z honorem. Najpierw dał mi nowe naramienniki w prezencie, potem chciał walczyć to się pobiliśmy, a na koniec nawet jak dostał wciry to się nie obrażał tylko zaproponował rewanż. No z kim jak z kim, ale z Lockey'em mogę się napierdalać codziennie." - Grish The Penitent
- "A… Lockey. No. Jest tego wzrostu, nie? Ale jest kurwa tak bardzo gigantyczny w moich oczach. Nie wiem jak Ci to mam opisać, ale… ten… no… kurde… jakby nie spodziewasz się idąc w obce miejsce… choć do całkiem znajomych osób, że przyjmą Cię jak swojego. A ja dostałem kurwa wejście jak król do HZtu. Dzięki Sekki i Lockowi właśnie. Pojebana sprawa. Móc gdzieś pójść i wiesz… no… jak do siebie. Tak trochę do mnie dotarło o czym pierdolił, jak mówił, że go w Lidze przyjęli jak gówno. I chyba też byłem do tego trochę przyzwyczajony. Ale… w sumie pokazał mi, że można charrów przyjąć jak swoich. No i wiesz… bla…bla…bla… to co już mówiłem wiele razy. Kurwa ziomek ma półtora metra wzrostu, a walczy lepiej niż niejeden norn. Nie dziwi mnie kurwa, że jest tak dojebany jak jeszcze dźwiga tą swoją zbroję czy co to tam jest. Ale ta taka gościnność to jest to co się dla mnie liczy. Bo machać mieczem potrafi praktycznie każdy, a ta jego... no nie wiem… no… gościnność? Tego to Ci każdy nie okaże. Zwłaszcza z taką mordą jak Twoja." - Brigg Havgaard
- "To prawdziwa przyjemność znać Lockeya. Mam świadomość tego, że czasem podejmuje decyzje pod wpływem tego w jakim aktualnie jest humorze, jednak jak do tej pory zawsze kiedy byłam blisko niego był w wyśmienitym nastroju. Tylko mnie to cieszy. Jego twarz zdecydowanie zyskuje, kiedy się uśmiecha. Wygładzają się zmarszczki… pojawia się sprężystość skóry… lubię go widzieć w takich momentach. Przede wszystkim jednak uwielbiam słuchać. Ta przeurocza wada wymowy sprawia, że każde „r” jakie wypowie zapada mi w pamięć. Nie do końca jestem pewna czy to nie wyolbrzymienie, ale praktycznie każda sytuacja, w której ten asura bierze udział zapada w pamięć. Nie tylko mnie, więc inni powinni posłużyć za doskonałych świadków w tej sprawie. Wszystko za sprawą tego, że jest wyjątkową osobą. Bardzo zaangażowaną we wszystko co robi, zdolną mówić i mówić, ale również dużo pytać i słuchać. Chyba jedynym powodem dla którego uniknęłam jego pytań jest fakt, że zawsze musiał robić coś ważniejszego. Nie mogę się jednak doczekać aż wróci z Canthy, żeby móc posłuchać jak opowiada historie wszystkim którzy zechcą go posłuchać w jego nowym przybytku. Przy okazji… wiedziałeś, że te plotki o jego dredach nie są tylko plotkami? Bardzo mi to pomogło. Ma wielu znajomych wśród nornów, a z jego talentami i żyłką do walki wcale mnie to nie dziwi. Nie jest… mały… nie mów tak. Jest kompaktowy. Łatwo Ci to mówić, bo sam jesteś nornem. Zrozumiałbyś go zatem tylko lepiej. Jeśli chodzi o przedstawicieli swojej rasy jest naprawdę… potężny. Jest wielokrotnie bardziej waleczny niż jakikolwiek inny asura jakiego poznałam. Serdeczny i życzliwy… gotowy pójść w ogień za swoimi kompanami… na dodatek ekscytowałby się możliwością zrobienia tego jak mało kto. Lockey to prawdziwy przyjaciel i skarb jakich mało dlatego… cieszę się, że wpadłam na niego na swojej drodze. Mam jeszcze wiele pytań, które chciałabym mu zadać… w końcu nie trzeba nawet długo na niego patrzeć, żeby zrozumieć przez jak wiele przeszedł. A jednak… blask w tych błękitnych oczach nie przygasł nawet na chwilę. Wiem o tym doskonale, bo dobrze wspominam czasy, gdy nasze linie przecięły się po raz pierwszy w dość… niespotykanych warunkach. Kiki, Lockey, Syriusz i ja wyruszyliśmy na zwiad, który będę wspominać po dziś dzień. Mam wrażenie, że to był dzień w którym zaczęłam postrzegać jego i jego wilka jako wspaniałą parę, w której bezproblemowo da się wyczuć nierozerwalną więź. Nie trzeba było nawet wspominać o tym, że był w stanie wykonywać moją pracę lepiej ode mnie. Pamiętam jednak jego wzrok, kiedy dotarliśmy cało i zdrowo na miejsce mimo wszystkich przeciwności. Wciąż było w nim pełno iskier zadowolenia z podjętego wyzwania i ta… stawiająca na nogi pogoda ducha." - Kira Sverige
- "Ja nie wiem gdzie on się kręci, że takie karawany wynajduje… ale… noooo… nie jego wina, nie? W sumie przygoda zajebista… nudzić to się kurwa przy nim nie da." - Brigg Havgaard
- "Ile rzeczy Ci już o Locku mówiłem to dalej każda z nich jest prawdziwa. Lubię go. To taka najbardziej… prawdziwa z nich, nie? Jest trochę stuknięty. Na swój sposób to normalne, po tym jaką miał przeszłość w tym… innym miejscu. Teraz może być zdecydowanie luźniejszy i wydaje się być zdecydowanie bardziej z tego zadowolony. Heh, robienie z nim czegokolwiek to jest kurwa top przygoda. Wojownik w nim nigdy nie wygasł i jak tak… walczysz z nim ramię w ramię, to powiem Ci – raczej kurwa nigdy nie wygaśnie. Dosłownie jakbyś miał całą armię doświadczonych wojaków przy sobie jak stoi obok." - Brigg Havgaard
- "Wyprawa z nim to była czysta przyjemność. Wcześniej miałem go już za równego asure-norna, też nomada-przybłędę jak ja, który zwiedził sporo świata. A teraz? Pokazał mi ten pazur i ogień który ma w sobie. Ma łeb i świetny zmysł taktyczny. Może czas być kimś więcej niż kowalem i okazjonalnym najemnikiem w Horyzoncie? Bo może być. Tylko musi to w sobie na nowo odkryć, rozpalić ten ogień. I jebany wygrał ten zakład o to kto zbierze wiecej hajsu z listów gończych, niezły numer Lockeyu.<Parsknął> Następnym razem nie dam się tak podejść." - Beren Estel
- "Nie dało się go nie polubić. Mimo, że był nieco wycofany i skupiony tylko na tym, żeby pobić kogo się da. Myslałem, że to typowy zabijaka. Jakiś ewenement asurzy, który zamiast nauki wybrał droge miecza. I wilka. Interesujące połączenie. I przy tych obserwacjach, kiedy siadał na ławeczce z fajką to zobaczyłem coś więcej. Gdzie? W jego oczach - taką tęsknotę za przygodą. Wspomnienia. Coś więcej niż fasada najemnika. Mnogość historii! I cóż... Jestem mu też wdzięczny za ocalenie mojej skromnej osoby. Myślałem, że po mnie, ale ten wariat złapał mnie NA OGROMNEGO ROBALA i poskładał do kupy. Przy okazji niszcząc dziesiatki wrogów. Wyobrażasz sobie jak epickie to było?! Zapytaj go o tą historię. Wiesz przecież, że ja nie kłamie." - Fiku
- "Asura o wielkiej sile, odwadze i jeszcze większym sercu. Podejrzewam, że właśnie takie są jedne z kategorii przy awansie na "Wyjadacza" w gildii. <Uśmiechnęła się.> W pełni zasłużenie. Cieszę się, że mogłam go poznać i z nim współpracować." - Morna
- "Nie potrafię, poprawka, nie chcę. O. Nie chcę wyobrażać sobie jak by to było gdyby mi ...odcięto magię. I przez to też Filemona... Uch, aż mnie wzdryga. Nie chciałbym żeby musiał tego znowu doświadczać. Wątpię aby on też. Jego wojownicza duma dodaje mu tak przynajmniej dwa metry wzrostu. Nie mogę pozwolić aby ten Zanrav był jednym z ostatnich magicznych pojedynków tego asury. Trzeba się wziąć do pracy." - Pfurw Rendtongue







