Riennenya
''O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś. Twoje usta dziś wyrzekły me imię. Swoją barkę pozostawiam na brzegu. Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.''
— Znana pieśń religijna
''Czy bogowie odeszli? Podobno tak. Ale dalej istnieją ideały, które pozwalają nam żyć w Porządku. Cywilizacja i to wszystko co stoi u jej podwalin. Praworządność, Lojalność, odpowiedzialność za swoje czyny. Dedykowałam swoje życie by pielęgnować te resztki człowieczeństwa, które trzymają świat na krawędzi, przed totalnym upadkiem w odmęty chaosu.''
— Riennenya
Wygląd
TBD
Charakter
TBD
Litanie (Mantry)
Litania Nienawiści
Litania Celu
Litania Triumfu
Litania Poświęcenia
Ostateczne Poświęcenie - Gdy Zło triumfuje, a ciało nie może już dalej walczyć pozostaje Siła Woli. Umiejętność wymagająca by serce Strażnika przeszyło zwątpienie, jest to akt desperacji mający na celu utworzenie jednej, ostatniej linii obrony przed upadkiem. Ciało Strażnika staje się naczyniem dla Świętości. Odrzuca on zbroję, zbyt krępującą ruchy, odrzuca miecz i pistolet. W jego dłoniach pojawia się Iskierka Nadziei - ogromny, duchowy miecz dwuręczny. Jego fizyczność zmienia się, mięśnie pęcznieją, sylwetka się powiększa, skóra staje się blada a oczy płoną światłem gorliwości.
Wyposażenie
Rienne ogranicza swoje wyposażenie do absolutnego minimum:
- Miecz jednoręczny, owinięty łańcuchem, wyglądający niczym fragment większej całości.
- Pistolet, owinięty łańcuchem.
- Modlitewnik, który nosi przy pasie, zakryty fragmentem materiału - to on jest katalizatorem magii używanej w Litaniach.
- Ciężki, wykonany z Czarnostali, pancerz noszący na sobie ślady po niejednej bitwie. Wygląda na dość stary, widać na nim efekty doraźnych napraw wykonanych przez niewprawne dłonie. Na pancerzu jest wiele ozdobnych elementów, część wyjedzona zębem czasu i stali, jednak niemalże nietknięte zachowały się szkarłatne elementy w kształcie płatków róż u podstawy naramienników.
- Wielki krzyż, wydawałoby się, na stałe przymocowany do napierśnika.
- Sznur modlitewny wiszący u pasa.
- Starą, zniszczoną odznakę Lwiej Straży, bardziej pamiątkę niż użyteczny przedmiot.
Ciekawostki
- Różnie bywa, musiałem wyjść.
Plotki
- "<Inhale.> Fanatyczka jakaś. Może jako osoba nie jest zła i być może dałoby się z nią faktycznie pogadać, ale czasem nie mam pojęcia kiedy mówi serio, a kiedy żartuje. I czy w ogóle kiedyś żartuje, bo mówi takie absurdalne rzeczy, że nie chce mi się wierzyć, że wierzy w to, co mówi. Niemniej jednak... Miała rację, że coś faktycznie było ukryte na tej wyspie. To muszę jej przyznać. W każdym razie, trochę żałuję, że jej powiedziałem, że bogowie nas opuścili, być może nie zalałaby się takimi łzami i nie wpadlibyśmy do tej wody... " - Fáelán
- "Czytam ludzi jak otwarte księgi. A ona to typowy przykład bordera. Z jednej strony fanatyczka, świętobliwa. A z drugiej? To tylko poza. Lubi siać przemoc, ranić się własną magią i najchętniej to by w przemocy się otoczyła. A jak zrobiło się poważnie to obie te twarze opadły i nagle okazało się, że jest jak każdy z nas. Krucha. Obiecałem jej pomóc, ale tylko dlatego, że czuję się winny. Może mnie próbować umoralniać, "ratować", szukać mi ścieżki i potwierdzeń, że bogowie jednak pomagają. Oni odeszli i jedyne co jest na świecie to ich echo. A jak Ci się podoba fakt, że demon Ci palce dał to się zastanów jeszcze raz nad wartościami, które tak łatwo tracisz, kiedy to wygodne." - Fiku
- "Ja kurwa nie wiem z jednej strony to jest przykład że gdyby mogła przemoc i krew "niewiernych" lała by się jak wodospad, a to wszystko z imieniem swojego boga, traktując go chyba trochę jak rodzica plus. Nie wiem czy to fanatyzm, czy wymówka dla niej by robić to co robi. Chociaż ktoś kiedyś mówił że wiara pomaga znajdować innym sens w życiu... może to jej pomaga, ale nie jestem fanem. Chociaż jeszcze mniejszym fanem jestem że jest taka świętojebliwa ,powołuje się co chwile na jakieś świętości, wiara blablabla a jak przyszło co do czego oddała się w ręce demona by odzyskac palce, bez mrygniecia okiem, tak poprostu to tak bardzo stoi w opozycji do tego co nam pokazała przez całą wyprawę. Może jednak wiara może być jak chorągiew na wietrze, chociaż czy to nie robi z niej jakiegoś heretyka? " - Odarati
- "Absolutnie nie rozumiem jej podejścia do życia. Jest kompletnie nielogiczne! Powierzać całe swoje życie aż do takiego fanatyzmu jakimś bogom? Do tego ta jej przesadzona moralność... Z jednej strony chętnie rozpłatałaby każdego wroga i nie zawahałaby się ani na moment. Z drugiej była gotowa rozpocząć kłótnię o kilka Skrritów, które miały się przydać w badaniach bo miały "za ciasne klatki". I gdzie tu logika? Dobrze, że nie opowiadałam jej o moich eksperymentach bo mnie pewnie też by rozpłatała. <chichot>" - S'tyxii
- "Jest bardzo religijna — czasami nawet aż za bardzo, jakby jej wiara przesłaniała część rzeczywistości. Ma dość wyidealizowany światopogląd i widzi świat w bardziej uporządkowany, prostszy sposób, niż jest naprawdę. Mimo to można na niej polegać — jest lojalna i oddana. Zawsze stara się chronić swoich towarzyszy i nie zawodzi, kiedy jest naprawdę potrzebna." - Sefi

