Przejdź do zawartości

Jamie Dejarin

Z Horyzont Zdarzeń


'Nie mam już nic a, to czyni mnie niebezpiecznym.''

— Fenris

Jamie Dejarin
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

32(17 dzień Feniksa)

Klasa

Soulbeast

Pseudonimy
  • Fenris Light
  • Fenek
  • Pustynny Lis
Zawód
  • Były Wojskowy
  • Strzelec Wyborowy
  • Najemnik
Powiązane organizacje
  • Agent- Order of Shadow
  • Strzelec -Elońskie wojsko
  • Lisy Cienia - dwódca
  • Horyzont Zdarzeń - Wspólnik
Znana rodzina
  • Ojciec Devor- Wojskowy, generał-żyje
  • Matka Jasmine- Kapłanka, uzdrowicielka-żyje
  • Brat Kadin- nieznane- nieznane
  • Lauritzenowie- "adopcyjna" rodzina
Status postaci

Żywy

Typ postaci

Alt

Motyw muzyczny
Głos

Wygląd

Androgeniczna uroda Fenrisa przyciąga spojrzenia i niepokoi zmysły. Działa jak miraż – niejednoznaczny, hipnotyzujący, balansujący między męskością a kobiecością w sposób, który trudno sklasyfikować. Często mylony z chłopczycą albo osobą, która na siłę chce być mężczyzną, budzi konsternację i to widać w każdym jego ruchu, w sposobie, w jaki mówi, jak się nosi, jak patrzy. Sylwetkę ma smukłą i gibką, choć odpowiednio wyrzeźbioną – ciało zdradza codzienną aktywność, nie znosi lenistwa. Jest przeciętnego wzrostu, może nawet lekko poniżej standardów „męskich”, ale nadrabia postawą i aurą. Skóra ma ciepły, śniady odcień, z rozsypanymi gdzieniegdzie piegami i bliznami – pamiątkami po burzliwych przygodach bez skrępowania nosi rozpięte koszule, pod którymi widać fragmenty jego największej dumy – tatuażu rozciągającego się od obojczyków aż po podbrzusze. Jego znaczenie? Cóż, to pytanie najlepiej zadać samemu właścicielowi. Jeśli będzie miał nastrój, może nawet odpowie. Twarz Fenrisa łatwo nazwać piękną – choć to piękno ostre jak ostrze sztyletu. Jedno, szare oko zdaje się przewiercać rozmówcę na wylot, jakby szukało w nim słabych punktów, rozbrajało maski i budowało własną prawdę. Drugie oko skrywa przepaska, pod którą znajduje się proteza – wyrafinowane, asuriańskie cudo technologii, równie praktyczne co intrygujące. Gęste, ciemne brwi tworzą wyrazisty łuk nad oczami, nadając twarzy nieustannie czujny, drapieżny wyraz. Jego nos jest prosty, delikatnie wypukły, a policzki i usta – ozdobione piegami i często wykrzywione w chytrym, nieco złośliwym uśmiechu – dopełniają wizerunku miejskiego szelmy. Kilka blizn przecina jego oblicze, dodając mu szorstkiego uroku, a lewe ucho ozdobione jest kilkoma kolczykami – w tym jednym szczególnym, z zawieszonym nabojem, jakby był trofeum z nieznanej bitwy. Włosy – czarne jak atrament, gęste i ciężkie – sięgają mu zazwyczaj do połowy pleców, związywane luźno w kitkę, by nie przeszkadzały w terenie. Choć ostatnimi czasy, po powrocie z Asur, zdecydował się na skrócenie fryzury – teraz kończy się gdzieś przy brodzie, jeszcze bardziej uwydatniając jego ostre rysy i przygaszoną chudość twarzy. Wyraźnie widać, że schudł – stres, przemęczenie, może coś jeszcze. Jego ciało to mapa historii. Po jednej z misji – tej, której szczegóły wiążą się z przeklętym statkiem i tajemniczą wyspą – Fenris wrócił z nową, pokaźną blizną, pamiątką po mieczu, który przeszył go na wylot. Myśli nad tym, czy nie wpleść blizny w kolejne tatuaże – ale z drugiej strony… blizny są przecież sexy. Przynajmniej dla niego. Po dłuższej nieobecności, która oficjalnie była „misją”, a nieoficjalnie – podróżą do Asur w celu ulepszenia protezy i innych korekt – wrócił bardziej wyrazisty. Rysy twarzy stały się surowsze, spojrzenie twardsze, a wokół szyi pojawiły się wysokie kołnierze i chokery, ukrywające ciemne żyły – pamiątkę po truciźnie, jaką zostawiła na nim pewna magiczna obroża. I w końcu – po misji różanej, kiedy to Fenris wrócił bardziej poharatany niż kiedykolwiek – z większą ilością blizn na twarzy, z lekkimi oparzeniami po eksplozji broni w Charrtanku – wciąż był tym samym pustynnym lisem. Może nawet bardziej niż wcześniej. Diabelnie przystojny, niepokorny, z dojrzalszym spojrzeniem i jeszcze większym charakterem. Jak dobre wino – z wiekiem nabiera ostrości i głębi.

Tatuaże

Fenris to żywe płótno, na którym odcisnęły się dłonie wielu artystów i wiele historii. Jego ciało pokrywają tatuaże — niektóre zrodziły się z potrzeby pamięci, inne z bólu, jeszcze inne — z czystej estetyki. Wśród nich można wyróżnić sześć, które szczególnie przyciągają wzrok i niosą za sobą głębokie znaczenie

Orzeł- Znajduje się na prawym udzie. Przedstawia orła w locie, z szeroko rozpostartymi skrzydłami, uchwyconego w dynamicznym, niemal agresywnym ruchu. Powstał ku czci jednej z najważniejszych osób w życiu Fenrisa. Symbol wolności, siły i czujności — dokładnie taki, jakim była ta osoba.

Konstelacja Oriona/ światło nad sercem- Umieszczony nad samym sercem, ten tatuaż jest niemal niewidoczny na tle innych, bardziej wyrazistych. Subtelna, delikatna mapa gwiazd przypomina o pewnym ważnym człowieku z życia Fenrisa, która wpłynęła na jego kształt jako osoba

Fazy księżyca- Wzdłuż kręgosłupa rozciąga się cykl księżycowych przemian, od nowiu po pełnię. To dzieło pewnego elońskiego tatuażysty z Vabbi, wykonane na cześć matki i brata Fenrisa. Symbolizuje życie — to, które było, i to, które przeminęło — oraz głęboko zakorzenioną więź z rodziną, przypomina o cykliczności przemijania i odrodzenia.

Szlaczek Run, znaków i symboli- Ten tatuaż, pełen starożytnych symboli, biegnie przez klatkę piersiową Fenrisa. Powstawał stopniowo, każda runa dodawana była po ważnym zleceniu, każda kreska to zapis ofiary, którą musiał złożyć. Nie ma jednego autora — to zbiór doświadczeń, cierpień i zwycięstw, powoli składany w całość. Pięknie spaja się z tatuażem na szyi, tworząc wizualną i symboliczną opowieść.

Statek- Zajmuje miejsce po głębokiej bliźnie na przedniej stronie tułowia — dokładnie tam, gdzie miecz przebił Fenrisa na wylot. Przedstawia statek inspirowany Bell — jednostką należącą do bliskiego mu kapitana. To nie tylko hołd dla kochanka, którego sam pogrzebał, ale i całej wyprawy, podczas której Fenris umarł, by narodzić się na nowo. Dzięki magii tatuaż wydaje się żywy — żagle poruszają się od niewidzialnego wiatru, a kadłub kołysze się na iluzorycznych falach. Autorką jest Cannaes.

Lilia wodna i pałka- Znajduje się na plecach, również na bliźnie po przebiciu. Został wykonany na zakończenie ważnego rozdziału życia Fenrisa — ku pamięci sylvarskiego narzeczonego, który zaginął bez śladu kilka lat temu. Fenris wybrał lilie wodne i pałki, bo dokładnie tak pachniał jego ukochany — świeżo, ziemiście, jak woda o świcie. Pod wpływem magii rośliny zdają się poruszać delikatnie na wietrze. Autorką również była Cannaes.

Szlaczek- Potężny, ornamentalny tatuaż oplata szyję Lisa. W przeciwieństwie do innych, nie niesie głębokiej symboliki — jego funkcja jest praktyczna: zakrywa nieestetyczne ślady po zatrutej obroży. Mimo to zachwyca misternym wykonaniem i płynną integracją z runicznymi szlakami z przodu i z tyłu ciała. Dzięki magii może zniknąć, odsłaniając gładką skórę — gdy sytuacja tego wymaga. Oczywiście, wykonała go niezrównana Cannaes.

Zdolności

Bojowe

  • Strzelec wyborowy- Fenris był elitą w wojsku Elońskim jeśli chodzi o strzelców wyborowych. Od karabinów snajperskich, przez strzelby a na rewolwerach kończąc. Pustynny lis umie posługiwać sie większością broni palnych, złożyć je oraz prowizorycznie naprawić
  • Umiejętność strzelania z łuku- To jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina
  • Akrobatyka- Ach to zainteresowanie z dzieciństwa, które później rozwijał dość skutecznie, co prawda w praktyce nie za bardzo ma to zastosowanie, Nie no dobra ma jak trzeba będzie gdzieś się zakraść bez szmerów
  • Inżynieria- Jednak w bardzo ograniczonym stopniu. Wie jak naprawić swoją spluwę kiedy coś się popsuje na polu bitwy czy stworzyć prowizoryczną minę, jednak jeśli jest to coś o wiele bardziej poważnego to nie ma szans żeby sam to naprawił.
  • Obsługa dział- no co każdy chce się nauczyć strzelać większym i cięższym sprzętem

Magiczne

  • Połączenie- Fenris jest jednym z nielicznych soulbeastów który potrafi połączyć sie z większą liczbą zwierząt
  • Postawa żółwia- Postawa wytwarza wokół Fenrisa pole ochronne niczym skorupa żółwia, postawa działa tylko na użytkownika i nie ma możliwości rozciągnięcia działania
  • Postawa Niedźwiedzia - Staje się wytrzymały niczym niedźwiedź, rany się zaczynają szybciej regenerować oraz ustaje krwawienie. Trucizny też wolniej działają

Inne:

  • Muzykalność- Jamie strasznie lubi grać na Kanun oraz Rabanie i wychodzi mu to całkiem nieźle. Lubi także śpiewać, ale nie jest aż tak wyćwiczony i nie brzmi aż tak dobrze jakby mógł
  • Kaligrafia- piękne pisanie bardzo go odpręża i to była na początku jej wojskowej kariery, jedyna nie brutalna rozrywka.
  • Opieka i oswajanie zwierząt- Zwierzęta naprawdę lubią tego człowieka z Elony. Jamie szczególnie sobie upodobała opiekę nad małymi oraz średnimi zwierzętami. Zna podstawy leczenia małych towarzyszy, ale nie można nazwać go weterynarzem. Operacji nie zrobi ani poważniejszych zabiegów.
  • Gadżeciarz- nie, nie chodzi tutaj o profesję, a raczej słabość do wszelkiego rodzaju pułapek i innych gadżetów.
  • Latanie- a raczej umie skakać ze spadochronu

Ekwipunek

Ubrojenie

  • Snajperka- Jeden z najnowszych modeli jakie posiadają cienie, niestety nadal jest w fazie testowania więc nie wszystko działa jak należy, dlatego też nosi już swoją trochę wysłużona i starą snajperkę o wdzięcznym imieniu- Orram, która przez feralnym zleceniem otrzymała kilka usprawnień
  • Strzelba-W sumie druga broń palna której oddał się nasz pustynny lis. Niezbyt przepada za nią, ale jest wygodniejsza niż snajperka w średnim lub bliskim kontakcie. Pozatym hello jest zabójcza jak sam Fenek!
  • Sztylety- Niestety kiedy już dojdzie do kontaktu, musi mieć coś o wiele bardziej skutecznego w tak bezpośrednim dystansie. Dwa sztylety są dość proste i dość łatwe do schowania. Widać że są naprawdę mało używane i częściej robią za dekorację niż broń
  • Gadżety zabezpieczające- Liczne pułapki, miny i bomby o różnym polu rażenia oraz sile pochowane w kieszeniach oraz sakwach. Czujniki ruchu i wibracji. Oczywiście wszystko sterowane za pomocą specjalnych zdalnych urządzeń.
  • Pociski- Od zwykłych, przez antymagiczne, rozrywających, wybuchowych na odłamkowych kończąc.
  • Proteza oka Lis 2.0- Nowa proteza bojowa Asuriańskiego projektu. Jak poprzednia nowe oko Pustynnego Lisa zawiera funkcję "Celownika/zooma" oraz ulepszoną funkcję termowizji. Posiada także funkcję czułości, która po włączeniu sprawia że użytkownik widzi najmniejszy ruch, nawet najmniejszy podmuch czy ruch w trawie, jednak im dłużej używa się tego trybu tym bardziej głowa zaczyna boleć aż do utraty przytomności.

Ubiór

  • Podstawowa elońska zbroja bojowa- dość licznie zdobiona oraz odsłaniająca to i owo
  • Skórzana zbroja z wysokim kołnierzem, nadaje się bardzo na zlecenia poza ojczystą ziemią
  • Szalik, potężny bordowy szalik który Fenris nosi albo na szyji albo nosi w nim Szczęściarza
  • Rękawica sokolnika, no tak wygodniej trzymać Asfoura na dłoni
  • Przepaska- skórzana prosta
  • Liczne naszyjniki oraz bransolety- Tak Fenris jest sroką a o co chodzi?
  • Liczne kolczyki w uszach- szczególnie wyróżnia sie ten z nabojem i łańcuszkiem który łączy się z drugim kolczykiem na małżowinie

Inne:

  • Smakołyki dla zwierzęcych towarzyszy
  • Naszyjnik z klepsydrą od djina
  • Czarna fasolka z fioletowym połyskiem od kapitana Seewilla
  • Runa z Morusem
  • Różany pierścień- w pierścieniu znajduje się maluteńka fiolka z czarną, gęstą substancją. “Zatrzymuje na krótki czas wszelkie oznaki życia oraz zapewnia niewykrywalność energii życiowej, w zamian za 5 minut Twojego czasu" Prezent od Sam

Jednorazowy Amulet światła czy coś

  • Portret wykonany prze Wiewióra
  • Stroje dla zwierzaków- Ubranka w ciemnoczerwonych barwach. Na każdym z nich srebrną nicią jest wypisane imię zwierzęta. Materiał był przyjemny w dotyku, rozciągliwy i doskonale regulujący temperaturę ciała. Każde z ubranek miało dziury w odpowiednich miejscach, żeby nie krępować ruchów zwierzęcia. Prezent od Sam

Zwierzęta

  • Asfour- Pustynny sokół, który od początku przygody z wojskiem towarzyszy temu pustynnemu lisowi. Używany głównie do zwiadu i rozeznania w terenie. Raczej nieufny w stosunku do obcych ludzi i potrafi porządnie zadziobać. Podczas połączenia Asfour udostępnia swój wzrok oraz lżejszą budowę ciała przez co skacze wyżej ale także jest bardziej podatny na złamania . Z fizycznych cech oczy stają się sokole a duchowo pojawiają się pióra na rękach
  • Pascal- Kameleon, który został znaleziony w okolicach dżungli Maguuma gdy Fenris trafił po raz pierwszy w tamte rejony. Mały i sympatyczny gad zawsze gdzieś schowany pod płaszczem swojej opiekunki.W wyniku połączenia Pacal oddaje swoją zdolność kamuflażu, im dłużej Jamie stoi w jednym miejscu w bezruchu tym bardziej zlewa się z tłem, aż stanie się niewykrywalna dla wzroku. Duchowo wokół naszego strzelca pojawia ją się te charakterystyczne oczy oraz ogon.
  • Szczęściarz- Fenek, pustynny lis najnowszy nabytek oraz "dziecko" Fenris. Żartobliwe nazywany synem Jamie, uratowany przed burzą pisakową został na dłużej w nosidełku z wielkiego szalika. Szczęsciarz jest skory do zabawy oraz poznawania ludzi wokół siebie, bardzo ufny, ale dla żartów potrafi ugryźć w palce. W Połączeniu udostępnia swój czuły słuch, lepsze znoszenie ciepłego klimatu oraz ta zwrotność oraz zwinność. Duchową oznaką połączenia są te wielki uszy, które pojawiają się nad głową Fenrisa
  • Morus - Raptor którym Nasz pustynny lis przemieszcza się po Elonie. Ostatnio dostał domek w postaci runy


Ciekawostki

  • Jest bardzo odległą gałęziom pokrewieństwa z legendarnym Kossem Dejarin
  • Jak jest w Elonie to mieszka u swoich przyjaciół Kalidy i Sogolona, ale planuje wkońcu znaleźć własny kąt.
  • Jest leworęczny
  • Stracił lewe oko w zleceniu na pewnego mesmera
  • Ma traumę związaną z trupami i śmiercią, zawsze gdy ma bliskie spotkanie z tego typu rzeczami odreagowuje to w swój osobliwy sposób
  • Często można zobaczyć że ma bukiet z pałek wodnych i innych kwiatów jeziora
  • Wyprowadził się z Lost i mieszka poza nim, jeśli ktoś pyta gdzie się osiedlił nie odpowiada, a w samym lost przebywa gdy jest taka potrzeba.
  • Ma status vipa w Amnoońskim Burdelu "Pustynna Perła", przez swoje znajomości z właścicielką
  • Ma uczulenie na czekoladę

Plotki

  • "Nie miałem okazji z nim dużo porozmawiać, ale wydaje się być strasznie miły. Często dowcipkuje z Berenem, ale szczerze, wnioskuję to tylko po ich minach, bo używa bardzo dużo jeszcze dziwniejszych słów! Niemniej jednak świetnie strzela, jak są razem z Berenm to tylko kulki latają z takim pew pew! W sumie dzięki niemu ani Miszka, ani ja nie oberwaliśmy powybuchowymi fragmentami fioletowego syfu od tej wymęczonej bestii. Hm... Ciekawe, czy to całe strzelanie jest bardzo trudne. Na pewno głośne." - Arrattoi
  • "Przeuroczy i skromny właściciel jeszcze bardziej uroczego fenka. Mam troszkę wyrzuty, że tak u mnie ostatnio długo siedzi jego podopieczny... Ale co mam poradzić jak topi mi serce swoją słodkością? I muszę kiedyś Fenrisa zapytać o czym myśli, kiedy wzrok zawiesza i przestaje słuchać rozmowy dookoła. Urzekające jest też jego zachwycanie się naturą. Musi mieć dobre serducho... Troszkę mnie tylko krępuje jego bezpośredniość. Ostra jak naboje w jego karabinie." - Astariss
  • "Jestem mu wdzięczny, że pomógł mi z pozbieraniem się po tym, jak Miszka zniknął w portalu... Nie była to przyjemna sprawa. Jeszcze mniej przyjemna była ta jego dziura w brzuchu, którą jakimś cudem poskładałem z Mleczykiem... Mam nadzieję, że nie ma mi za złe niefachowej roboty... Przeważnie pracuję z trupami i są bardziej skłonne do współpracy od tkanki żywej. Oby żadne skutki uboczne ponad te blizny się nie pojawiły… Można z nim też normalnie porozmawiać, w przeciwieństwie do niektórych… I pytał się, czy potrzebuję części do chowańców, było to bardzo miłe! Hm... A może... To on zostawia pod moim warsztatem materiały? Jeśli tak, to muszę mu za to podziękować. Ale wracając do tego statku... Często miał głowę, em... Jak to się mówi? Na szyi? Na karku? Chyba tak. I kierował nas w odpowiednim kierunku. Boję się tylko, jak ta cała sytuacja z dworkiem wpłynie na jego relację z Berenem... Oby się jakoś dogadali..." - Arrattoi
  • "Gość zagadka z fajnymi dziarkami. Miał do mnie wpaść... A póki co to zdązył usnąć na dywanie. Poza tym to chyba okropnie nieśmiały człowiek. Nie rozgryzam ich za bardzo..." - Cannaes
  • "Szczerze to nie wiem co o nim myśleć teraz. Jesteśmy w tak wielu sprawach podobni, niczym bracia od różnych matek i miałem nadzieję, że będzie z tego przyjaźń na całe życie. Jednak to jak nie stanął za mną w tamtej sytuacji na wyspie, zawiodłem się... Kij, że to było głupie co chciałem zrobić, ale ja bym nie pozwolił nikomu go tknąć. Czy coś jeszcze z tego będzie? Czas pokaże. Teraz twoje rozdanie Fenrisie..." - Beren Estel
  • "No nie powiem, nawet wpadł mi w oko, hehe. A tak serio to całkiem kozacko nakurwia z pukawki i pomimo tego, że przesmradza się gdzieś tam z tyłu, to potrafi solidnie oberwać i jebany jeszcze przeżyć. Z takim fartem to nic tylko pójść do burdelu bez gumy." - Aseivil Schelta
  • "Przydał się nam w trudnych chwilach, choć w mgłach go widziałem już we wspomnieniach. Mam nadzieje że ominą go przygody, gdzie wyjmuje się miecz z wątroby" - Veriegat Dusk
  • "Słyszałem co nieco od Deymiana, lecz dobrze zawsze jest się przyjrzeć komuś osobiście, przynajmniej wtedy kiedy mogłem faktycznie. Pełny wigoru i wydaje się przywiązany do Horyzontalistów, pytanie tylko czy to mu się pogłębi? Czas tylko pokaże, prawda zawsze jest po drodze do odkrycia. Nie mniej wdzięczny mu jestem w udziale tej wyprawy ratunkowej z całego swojego serca." - Airra Mortanius Tsero
  • "Miłość do zwierząt ma ogromną, taką ze aż przerażać zaczyna mnie jej ogrom. Myślę ze on by wolał już ten miecz w brzuchu, niż widzieć swojego zwierzaka martwego bez ruchu" - Veriegat Dusk
  • "Jest najlepszym przyjacielem jakiego z Berenem mogliśmy sobie wobrazić. Tęsknie za nim... Chcę z nim porozmawiać, szczególnie po tym, co działo sie na wyspie. Zdaje się taki przybity... Może wpadnie dać się powspierać. Myślę, że bardzo tego potrzebuje, wiesz?" - Astariss
  • "Te oczka... Te uśmiechy... Dużo masz w sobie uroku pustynny lisie. Jesteś też niezastąpionym członkiem naszej społeczności... W co się więc wplątałeś..?" - Anastasia Yaal
  • "Prawdziwy brat z innej matki. Mój najlepszy przyjaciel. Nawet nie wie jak mi jest głupio i przykro, że nie byłem przy nim jak mnie potrzebował najbardziej... Zamierzam mu się odwdzięczyć jakoś za to, tylko nie wiem czy cokolwiek wystarczy... Teraz wpakował się w niezłe gówno. Kawaleria już jedzie, bracie!" - Beren Estel
  • "Ok Kira, ogarnij się. Kiedy go znowu spotkasz, co mu powiesz? Powiesz mu, że jest okropny. Że nienawidzisz go za to, że wypchnął cię przed szereg, prosto w światło reflektorów. Że to przez niego prawie się popłakałaś przy wszystkich. Że jeśli jeszcze raz czegoś takiego spróbuje, to… to… to będzie ostatnie co zrobi w życiu. Dokładnie to mu powiesz, tak? Ale… przecież… nie zrobił nic złego. Jest słodkim facetem o przeuroczym uśmiechu. Zawsze z tą swoją pogodnością i pewnością siebie. Jego sposób rozmowy z kobietami jest godny podziwu. Do tego ukrywa gdzieś głęboko coś, czego nie chce nikomu pokazać. Jakiś wewnętrzny smutek, którego nie umiem zrozumieć. I jak mam mu powiedzieć coś złego?" - Kira Sverige
  • "Mam wrażenie że unika mnie. Znaczy nie jakoś specjalnie, zwyczajnie jak dochodzi do rozmowy to mówi kilka wyrazów, uśmiecha sie i przenosi wzrok na kogoś innego. Nie żeby mi to przeszkadzało, mam to głęboko w dupie, liczy się to na co go stać, a pokazał że potrafi walczyć za innych do samego końca. Nigdy nie lubiłam takich zagrywek, jakoś ciężko mi samą siebie przekonać że wszystko z takimi osobami jest w porządku. Może wcale nie jest tak dobrze jak chciałby żeby inni myśleli, może wcale ten piękny uśmiech nie pokazuje prawdziwych uczuć, a może jestem znów najebana, nieważne." -Evelin Parker
  • "Niezależnie od tego jak ta relacja po prostu rozprysnęła się w oka mgnieniu, to dziękuje. Dzięki Tobie zrozumiałam, że Horyzont to rodzina. <Postukała paznokciami w szklankę w której miała rudą> I dzięki Tobie, całkowicie nieświadomie oraz niebezpośrednio, miałam okazję lepiej poznać osobę, która darzy mnie uczuciem." - Sylvie Vaesatra
  • "Fenris. W ostatnim czasie w mojej głowie echem odbijało się jego imię. To co zrobił. Nie, to że naraził gildie, wystawił ludzi mi bliskich na zagrożenie. Przecież on też był mi bliski. Kiedyś, w lepszych czasach gdy podział na branców, wspólników i wyjadaczy nie miał takiego znaczenia. Była gildia. Naraził mi się, nie tym że popełnił błąd, tylko tym że nie potrafił się do niego przyznać. Wtedy, w namiocie na krańcu świat, gdy odcięty od wszystkich, złakniony informacji wypytywałem go o szczegóły upadku Lost, nie był w stanie przyznać się do winy. Odpuściłem mu, nie drążyłem tematu, ale też nie zapomniałem. Nie miał też lekko, a mimo to nie pluł mi w twarz, nie próbował przerzucić winy, nie wybielał się. Siedział cicho, robił swoje i być może czekał na okazję na odkupienie? Cóż, chyba się doczekał. Trudno mi zaimponować, trudno zyskać moje zaufanie, jeszcze trudniej je odzyskać. Ale wejście w mgły? Bez wahania, bez słowa sprzeciwu. To coś więcej niż odklepanie warty, czy pójście na zlecenie, nie ważne jak groźne. To zupełnie inny poziom i doceniam to. Konto Fenrisa jest dla mnie czyste." - Adam Howl
  • "Szczerze nie wiem Fenrisie. Nie wiem co się z Tobą dzieje. Znikasz, potem bez słowa pojawiasz i lecisz do Kintaju. Znowu znikasz i wracasz na demona. I zachowujesz jak by nic się nie stało. Nie wiem co o tym myśleć, zwłaszcza, że doskonale wiesz gdzie mnie znaleźć. Boli. Bo kiedyś miałem przyjaciela, a teraz... Stałeś się obcy." - Beren Estel
  • "Mimo tego, że chyba nieco się zgubił jeśli chodzi o relacje to dla mnie jest dalej jak rodzina. Może potrzebuje pomocy? Wszak problemy mojej rodziny doprowadził do końca. Jestem mu za to dozgonnie wdzięczna." - Astariss
  • "Wiedziałam, że nie zginiesz w jakiejś głupiej dziurze, cwany lisie." - Anastasia Yaal