Alfred Miller
''Nie chodzi o to żeby zmienić świat. Chodzi o zrobienie wszystkiego, żeby zostawić go takim, jaki jest.''
— Alfred Miller
Kolejny dzień i kolejna misja. Czy to się kiedyś skończy? Nie wiem. Wiem tylko, że muszę walczyć o lepsze jutro które przekaże moim dzieciom.
Wygląd
Alfred wygląda jak weteran wielu bitew. Stracił prawe oko, a lewe jest niebieskie, przypominające kolorem ocean. Posiada liczne blizny na twarzy i ciele oraz ciągle wbity odłamek metalu w głowę, który jest zbyt niebezpieczny do wyciągnięcia. Z reguły jego twarz ma twardy, wojskowy wyraz. Jest wysoki i dobrze zbudowany. Brązowe włosy, już zaprószone siwizną, nosi z przodu krótko, a z tyłu trochę dłużej, na tzw. mulleta. Do tego dobrze zadbana broda. Zawsze gdzieś w jego pobliżu można wyczuć cygaro. Stracił lewą rękę podczas walki z Różanym, poniżej łokcia, ratując życie Anastasii. Posiada prototypową protezę, zaprojektowaną przez dział R&D Psów Wojny.
Historia
Były przywódca legendarnej grupy najemników zwanych Psami Wojny. Żywa legenda wśród żołnierzy i najemników. Uczestnik niemalże każdej wojny na przestrzeni ostatnich 50 lat. Karierę zaczynał jako Seraph, zostając potem twarzą wojskowej propgandy Królestwa Kryty. Jeden z założycieli Psów Wojny, oraz były członek Zakonu Szeptów, gdzie służył nie tylko jako jeden z agentów ale też trener nowego pokolenia Szeptów. Uczestnik każdej kampanii Paktu. Po 30 latach przewodzenia Psom, odszedł na zasłużoną emeryturę. Obecnie pomaga organizacji Epsilon, która ratuje dzieci-żołnierzy i pomaga im wrócić do normalnego życia.
Plotki
- "Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Wciąż jednak zachodzę w głowę jakim cudem Beren jest aż tak luźny, kiedy Alfred go wychował, a sam zdaje się mieć bardzo dużo dyscypliny... Pomimo początkowej niechęci muszę przyznać, że jego organizacja robi robotę. Doskonałą robotę." - Anastasia Yaal
- "Niecodziennie można spotkać kogoś z taką sławą, niecodziennie również można zdobyć od kogoś takiego podpis. Już nie mogę się doczekać aż pokaże podpisana kartę na konwencie TTG. Pan Alfred wydaje się sympatyczny ale troszkę nie ufam tej całej wojennej otoczce. Myśle ze ich organizacja jest nieco bardziej pokręcona niż się to wydaje na pierwszy rzut oka"' - Eleonora Vitali
- "Nie sądzę, żeby zaufanie które mu powierzyliśmy było nadużyte. W końcu macie gdzie jeść, gdzie spać i w co się ubrać. Nie spodziewam się, żeby to była demokratyczna decyzja wszystkich tych najemników. Alfred podjął decyzję o schronieniu nas, a jeśli nie on, to on ją zatwierdził. Nie widzi w nas tylko interesu. Pytanie… co widzi… w końcu nie widzi przyszłości. Jednak wcale nie musi jej widzieć. Silny mężczyzna taki jak on, tworzy własną." - Kira Sverige
- "Kiedy pierwszy raz go zobaczyłem przypomniał mi coś co dawno zapomniałem. To że ja również czegoś się boję. <Parsknął> Czego się boję? Nie obawiam się osoby cwiczącej 10 tysięcy różnych technik, obawiam się osoby ćwiczącą jedną technikę 10 tysięcy razy. A Psy? Gdyby to były lwy prowadzone przez owce, to nic by nie znaczyli. To armia owiec prowadzona przez lwa." - Azrael Martyr
