Morna
''W tym samym momencie, w którym uświadomiłam sobie kruchość mojego ciała... Zalało mnie obrzydzenie.
''
— ■■■■■ 1327 AE
| Morna | |
|---|---|
| Rasa | sylvari |
| Wiek | 26 |
| Pseudonimy | ? |
| Jak się zwracać? | ona |
| Klasa | elementalistka |
| Cykl | Świt |
| Połączenie ze Snem | aktywne (?) |
| Zawód | Usługi najemnicze i domowe |
| Powiązane organizacje | Klasztor Durmanda - Badacz - niekaktywna
Horyzont Zdarzeń - Braniec ? |
| Relacje | ? |
| Motyw muzyczny | Klik |
| Próbka głosu | Klik |
| Status postaci | |
| Zdrowie | żywa, zdrowa |
| RP | wprowadzona |
Wygląd

Morna to wysoka sylvari, piąca się w górę do metra osiemdziesięciu nad ziemią. W połączeniu z figurą klepsydry o niewielkich piersiach i wcięciu w talii, wydatnych ramionach oraz potężnych udach - jest możliwe do zrozumienia dlaczego jej aparycja niektórych onieśmiela. Brązową korę o złotym połysku wspólnie porastają zielone i czerwone liście, kształtując jej kwiecistą postać, nie mniej opulentną niż pąk na jej głowie, przypominający mak. W podobnym soczystym odcieniu czerwieni, otulony przez zielone liście przebarwione szkarłatem, spośród których wyłaniają się także długie, spiczaste uszy, z wykrzywionymi do dołu koniuszkami.
Roślinność konstruująca jej twarz, poprowadziła rysy delikatnie lecz zdecydowanie. Wysunięte do przodu czoło, zgrabnie przechodzące w wąski nos, ostre krawędzie "kości" policzkowych i brody, pełne, szerokie usta oraz oczy - w ciepłym gradiencie piwnego bursztynu i zieleni. Istotną cechą w wyglądzie sylvari - a raczej jej brak - jest znikoma bioluminescencyjna poświata. W ciemności jedynie jej oczy rozbłyskują ciepłą żółcią.

Charakter
Każda osoba, która napotkała Mornę podczas dwóch dekad jej życia, zawsze wspomina o jednej rzeczy. Uśmiech. I ciepły, kojący, jak narkotyk głos, wypływający z jej ust.
Sylvari posiada niezmąconą równowagę wewnętrzną, dającą jej spokój i opanowanie w każdej sytuacji, z których wychodzi elegancko i z gracją, jakby był to kolejny krok w niewidzialnym tańcu. Pewność siebie oraz pokora, uprzejmość granicząca z uniżaniem samej siebie jest dziwną, egzotyczną wręcz kombinacją. Ale być może dlatego, jej obecność jest tak uzależniająca, jej opieka i dotyk jednocześnie budzą konfliktowe uczucia komfortu - oraz niebezpieczeństwa.
Pierwsza lojalność Morny jest położona w niej samej. Drugą, można wypożyczyć, oczywiście po uiszczeniu stosownej opłaty. Pomimo setek podpisanych kontraktów oraz uściśniętych dłoni, wciąż ma się wrażenie jakby nie pieniądze są środkiem wymiany. "Prawdziwe" cele Morny są okryte woalem. A próby jego odwinięcia skutkują uświadomieniem sobie - w rękach nie ma się nic oprócz woalu.
==Sytuacja== Morna splotła osobliwą sieć niewidzialnych nici. Każda afera, konflikt, tajemnica ma swoją nitkę w tym konstrukcie. Są niezauważalne kiedy pozostawione w bezruchu, a tylko nieliczni wiedzą gdzie dotknąć aby wywołać drgania. Obecnie funkcjonuje jako ochroniarz domu dla Rodu Yaal.
Ekwipunek
Garderoba
Najpiękniejszą rzeczą jaką może przyodziać sylvari są jej własne liście i płatki. Morna wie, że nic nie potrafi przyćmić jej uroku, niezależnie od nałożonych na siebie ubrań. Mimo wszystko, swoją odzież dobiera w taki sposób, aby owy urok miał zapewnione miejsce na pierwszym planie. Robi to poprzez proste, dopasowane kroje oraz stonowaną paletę kolorów. Często jedynymi ozdobami jakie nosi, są wychodowane przez siebie własne kwiaty i roślinność.
STRÓJ ROBOCZY 》》Schludny czarny kombinezon, miejscami udekorowany białymi falbanami. W jego skład wchodzą odpowiednie rękawiczki, buty, a także opcjonalna czarna spódnica oraz biały fartuch.
ZBROJA 》》
PIÓRA 》》Pęk orlich piór, spiętych w trzonie zdobionym pięknymi koralikami. Prezent od pewnego nomadzkiego plemienia z Elony.
-
Nomadzi pióropusz
Inwentarz
- plik wizytówek
- notes i pióro pamiętliwe
- tajemna sakiewka przekąsek i smakołyków
- interwencyjny zestaw makijażowy
- stosowne fundusze zapasowe
- para materiałowych chustek
- podręczna apteczka na rany i pokrzywdzenia powierzchowne
- inne akcesoria dwórki pilnej, układnej
Arsenał
Piąty Hymn Boskich Ogrodów 》》 Miecz półtoraręczny stworzony w całości z złocistego jak topaz, migoczący cynobrową, delikatnie prześwitującego kryształu. Pomimo aury kruchego piękna, jaką wywołują motywy powykręcanych pnączy, Piąty Hymn dorównuje wytrzymałości stalowym mieczom. Ciężko znaleźć przedmiot, który z kolei rywalizowałby z ostrością i potencjałem katalitycznym tej broni.
Eloński Sen o Nadziei 》》 Pryzmatyczny, kryształowy kwiat, roztaczający wokół siebie delikatne światło i drobne kolorowe plamki rozszczepionego światła. Jest w stanie przyzwać na swoją pomoc oczyszczającą barierę światła. Prezent od djinny powietrza o imieniu Kele.
-
Uśmiechnęła się szerzej i zniknęła jako podmuch wiatru.
Ciekawostki
- Znakomita krawcowa zarówno włókiennicza jak i liścienna.
Plotki
- "Jest takie denerwujące słowo, które ją dobrze opisuje. Pragmatyczność. Nie martw się, ja też długo nie kminiłem co to za słowo. Przypomina mi wiele osób, które się u nas wychwalało za zmysł taktyczny i chłodną krew na polu bitwy. Ona to samo. Uśmiecha się, robi swoje, zachowuje spokój. W ogóle nie tyka jej co dzieje się wokół. Ja bym nie potrafił, więc propsy dla niej za to. Sprawdzi się. Ma humor, ma umiejętności, ma powód żeby się z nami szlajać po świecie. Bierzemy ją." - Brigg Havgaard
- "Zabieranie na taką misję, całkiem świeżego brańca mogło się wydawać głupotą. Bo co jak się nie sprawdzi? Ale się sprawdziła i to doskonale. Elegancka, miła, umie zachować zimną krew. Może nawet za bardzo czasami. I ta jej magia kryształów, co ona z nimi robiła. Chciałbym, żeby każdy braniec miał takie wejście jak ona. Potrzebujemy takich osób więcej." - Beren Estel
- "To CUDOWNA sylvari. Taka kobieta z tych tajemniczych, zdolnych, która pokazuje to tylko jak potrzeba. A w międzyczasie jest uroczą dziewczyną, cieszącą się z totalnych głupot. Przysięgam - kocham jej zakładać na głowę iluzoryczny kapelusz, który podkreśla jej zadziorę. Gdybyście widzieli jak ona porusza się, jadąc przez pustynie! Nie boi się niczego. Wyzwań od djinna, długich rozmów czy zgniecenia stada nieumarłych swoją magią. A jaka ta magia jest piękna... Jej kryształy nadają się na najpiękniejszą biżuterię." - Fiku
- "Co można powiedzieć o brańcu, który nie daje dupy jak braniec? Chyba właśnie to. Ma potencjał i jest w porządku. Nie gadaliśmy za bardzo, ale to w porządku. Ona stoi z tyłu i napierdala kryształami. Ja stałem z przodu i napierdałem…no napierdalałem. I nie przeszkadzaliśmy sobie. Ja to szanuje. - Lockey
Galeria
