Grish Lamyette: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| Linia 229: | Linia 229: | ||
*''"Czemu on tam z nami szedł...nie mam pojęcia. Teraz trzeba go szukać nie wiadomo gdzie. Żałuję że nie zostawiliśmy go przed przejściem do mgieł, było by o wiele mniej kłopotu"'' - [[Hala the Stargazer]] | *''"Czemu on tam z nami szedł...nie mam pojęcia. Teraz trzeba go szukać nie wiadomo gdzie. Żałuję że nie zostawiliśmy go przed przejściem do mgieł, było by o wiele mniej kłopotu"'' - [[Hala the Stargazer]] | ||
*''"Osoba bardzo skrajna. Momentami przerażająca. Nigdy nie wiadomo co mu strzeli do głowy. Człowiek zagadka."'' - [[Sefi]] | *''"Osoba bardzo skrajna. Momentami przerażająca. Nigdy nie wiadomo co mu strzeli do głowy. Człowiek zagadka."'' - [[Sefi]] | ||
*''"Poszedłeś z nami z nonszalancją godną głupca, nawet nie zadając za bardzo pytania po co. Ale i tak nie zostanie Ci to zapamiętane. Nie przez resztę. Chciałbym, żeby inni dostrzegli w Tobie to co ja widzę. Jeśli nie dla Ciebie, to dla mnie. Żebym przestał sam wychodzić na głupca, za to że Ci ufam. Ale też wiem, że to nie była Twoja wina, tam we mgle, gdy spadaliśmy. A nawet gdybyś popełnił błąd. I tak muszę po Ciebie wrócić. Po prostu. Wytrzymaj. "'' - [[Adam Howl]] | |||
[[Plik:Baner2grish.png|centre|1300px]]<br> | [[Plik:Baner2grish.png|centre|1300px]]<br> | ||
[[Kategoria:Karty Fabularne]] | [[Kategoria:Karty Fabularne]] | ||
Wersja z 22:57, 26 lip 2025

''Panie ten Grish to może i szaleniec ale dobry i słowny człowiek. Raz bandyci napadli mie na karczme i piniendzy chcieli. On im wtedy pedział żeby wyszli bo im urwie głowy i nasra do szyi. No i wiesz Pan oni potraktowali to jako żart. I potem znaleźli psubratów, tyle że bez głów, a do środka to się już każden jeden bał zajrzeć.''
— Karczmarz zapytany o jednego ze swoich stałych bywalców
''Wiesz… ludzie nigdy nie oceniają nas przez pryzmat drogi którą pokonujemy. Widzą tylko metę i swoje oczekiwania względem nas. A ona… ona jest inna. Widzi skąd idę. Widzi dokąd chcę dojść. I jak brakuje mi schodów to dodaje mi skrzydeł, bym pominął swoje słabości.''
— Grish The Penitent
Wygląd
Grish jest mężczyzną raczej wysokim, dobrze zbudowanym. Już sama postura sugeruje, że nauczono go wstawać, iść, zabijać i zasypiać na rozkaz. Wygląda raczej niedbale, zwykle nieogolony, niewyspany, z podkrążonymi oczami i bladą, ziemistą cerą. Włosy zbiera na wschodnią modłę, w kitkę z tyłu głowy z wygolonymi bokami, ale nawet tutaj widać niechlujnie spuszczone pasma włosów, których po prostu nie chciało mu się poprawiać. Przy głębszej obserwacji w jego ruchach widać ślady dostojeństwa i wyniosłości, charakterystyczne dla tyriańskiej szlachty. Po wizycie w Talii, siedzibie rodu Vitalich, jego twarz zdobi dość duża, kilkunastocentymetrowa blizna ciągnąca się od kącika ust do kości jarzmowej. Pamiątka po oparzeniu od pewnej elementalistki.
Charakter
Chodzący chaos, którego głównym motorem napędowym jest pogoń za potęgą, nienawiść i żądza zemsty. Nie ma rzeczy, przed którą by się cofnął by osiągnąć swój cel. Przyjaźń? Rodzina? Zwykła słabość, bliscy ranią tak samo jak wrogowie... Jednak raz dane słowo wiąże silniej niż krew - dlatego członkowie Horyzontu mogą na nim polegać, przynajmniej na razie...

Całun
| Umiejętność | Nazwa | Opis |
|---|---|---|
| Plik:Reaper's Shroud.png | Całun Żniwiarza |
Grish okrywa się swoim wewnętrznym mrokiem, który konsumuje energię życiową w zastraszającym wręcz tempie. Pochłania on znaczną część obrażeń, która dosięgnęła by nekromantę oraz wprawiając go w stan nadludzkiego wręcz skupienia, połączonego z niekontrolowaną żądzą mordu. Całun Grish'a pozwala mu na dowolne dobranie broni, zależnie od jego preferencji i potrzeb oraz jej zmianę w czasie jego trwania. |
| Szarża Śmierci |
Grish doskakuje do celu na zadając mu cios. Szybkość, z jaką wykonuje ten ruch ułatwia mu unikanie ataków. Postronny obserwator postrzega to niczym smugę cienia pędzącą w kierunku celu. | |
|
Nieustający pościg |
Podczas trwania całunu nekromanta przestaje odczuwać zmęczenie, a jego sprawność fizyczna przekracza wszelkie “śmiertelne” bariery. W tym stanie dużo prościej unikać mu ciosów, zadaje je z dużo większą prędkością oraz jest w stanie znacznie szybciej przemieszczać się po polu walki. Dodatkowo wzrasta też siła zadawanych przez niego ciosów, przez co nieprzygotowany przeciwnik może zostać powalony, a nawet doznać ciężkich obrażeń takich jak złamania. |
| Wciąż głodny śmierci |
Bezwzględny i dynamiczny charakter całunu Grisha przejawia się również w sposobie w jaki przedłuża swój czas trwania. Podczas gdy ktoś umiera w pobliżu nekromanty całun aktywnie wyrywa z niego Energię Życiową pożywiając się, przez co nekromanta jest w stanie utrzymać go na sobie tak długo, jak długo trwa jego taniec śmierci. | |
| Plik:Grish4.png | Chłód emocjonalny |
Całun Grisha tworzy wokół siebie aurę, która pochłania ciepło i nadzieję powodując odczuwalne dla osób w jego otoczeniu obniżenie temperatury oraz sprawiając że świat w zasięgu działania umiejętności staje się szary, smutny i żałosny. Powoduje u osób objętych jego działaniem subiektywne odczucie lęku i beznadziei. Gdy cokolwiek wejdzie w kontakt z powierzchnią całunu to gwałtownie traci ciepło, stając się lodowato zimne, a w przypadku żywych tkanek doznaje niemal natychmiast dotkliwych odmrożeń. |
Magia Duchowa
Uraza
Dekokty
Mikstury, których silny efekt uzyskiwany jest dzięki toksycznym składnikom, z których zostały wykonane. Spożywanie ich zbiera swoje żniwo na zdrowiu nekromanty, co jest widoczne chociażby poprzez zmianę jego wyglądu gdy znajduje się pod ich wpływem. Zależnie od ilości toksyn krążących w żyłach Grisha jego skóra staje się kredowo-biała i widać przez nią przepełnione, niemalże czarne żyły.


Wyposażenie
Grish posiada wiele przydatnych przedmiotów na swoim wyposażeniu takich jak:
- Dwie szczoteczki do zębów.
- Szmatkę.
- limitowany egzemplarz magazynu Playnorn z 1320 AE.
- Więcej noży niż potrzeba, a teraz nawet dodatkowe dwa wykonane z Mithrilu, o głowniach zdobionych wizerunkiem Orła.
- Sygnet zdobiony zielonymi kryształami - pozwala na wezwanie podmuchu powietrza (raz na dobę).
- Sygnet z głową orła - pozwala na wezwanie spektralnego sztyletu w dłoni właściciela (raz na dobę).
- Koso-wiosło, czyli dwie mniejsze kosy, które da się połączyć w jeden duży kostur o dwóch ostrzach.
Ciekawostki
- Ma tylko dwie wady - wygląd i osobowość
- Były członek i jeden z założycieli grupy skrytobójczej "Monarchowie"
- Pochodzi z rodziny szlacheckiej, która upadła i okryła się infamią, ze względu na handel bronią z separatystami
- Własnoręcznie pozbył się wielu członków tyryjskiej szlachty
- Aktualnie w półświatku posiada całkiem pokaźną sumę za swoją głowę, ale przez szacunek i strach nikt na niego nie poluje
- Ma nóż i marynarkę na każdą okazję
- Wierzy w Grentha. A opowieść o Siedmiu Żniwiarzach utwierdza go w przekonaniu, że zwykły człowiek przez odpowiednią kontrolę i pracę nad samym sobą może wystąpić ponad swoją śmiertelność
- Jedna z niewielu żyjących osób, które mogą pochwalić się zabiciem Czarnej Nagi w walce - ma nawet pancerz Nagi na pamiątkę
Sekcja donosów i anonsów (Plotki)
- "Kolejny cwaniak z ciężką przeszłością. Ciekawe co zrobi jak już mu pomożemy. Czy nie ucieknie. Czy zrozumie, że sam nie da rady. Przynajmniej się otworzył na chwilę, a to już coś. No i... Dobra. Raz mi zajebał w pojedynku. A potem jeszcze pokazał, że ma zajebiste poczucie humoru. Takie coś doceniam." - Anastasia Yaal
- "No ale żeby kurna TAKIE treningi?! Mordo chcesz mi jakoś pomóc to pokaż jak machasz mieczem... A nie nasyłasz jakieś sexy.. uch.. mesmerki-nornki i te ich uda, nie ogarniam co w nich jest, ale faktycznie jest na co patrzeć. Albo tamten amulet.. GRISH, kurna. Kocham Cię normalnie, no homo." - Averr Mayer
- "Nie wiem. Naprawdę nie wiem co mam o nim myśleć. Ta cała sytuacja z treningiem to było jedno wielkie nieporozumienie, delikatnie mówiąc. Następnie ta rozmowa... No niby lepiej się poznaliśmy, nawet przestałam chcieć go zabić wzrokiem za jakże ambitny pomysł ale... Nie wiem, nie ufam mu w stu procentach. Najpierw musi rozliczyć się ze swoją przyszłością, bo ewidentnie go gryzie." - Sylvie Vaesatra
- "Jedna z niewielu mordeczek w Horyzoncie z którą rozumiem się praktycznie bez słów. Inni zdają się oceniać takich jak my, patrzeć z góry, uważać że jesteśmy popierdoleni, a my? Chcemy po prostu żyć na swój własny pojebany sposób." - Matthew Sevae
- "Absolutny dzikus, barbarzyńca, prostak, plebejusz, robak i pasożyt. Miał zadatki na kogoś godnego uwagi przez związek z krystalografią. Ale widzę ze jedyne na co ten szarlatan zasługuje to specjalny kurs reedukacyjny zanim wyjdzie do ludzi, ugh...po tym jego uchwycie musiałam szorować skórę pumeksem żeby pozbyć się jego odoru..ochyda!. Niech lepiej nie wchodzi mi więcej w drogę, bo jeśli to zrobi, to na honor rodziny Vitali..pokaże mu taki antypajacoinator że będą mu się śniły po nocach koszmary" - Eleonora Vitali
- "Mam naprawdę ogromne trudności ze znalezieniem tej jego „ciemnej strony”, o której tyle się słyszy. Chyba, że jego ciemną stroną jest bycie drugim objawieniem „starego pijanego”. To był żart, to był żart. S-sama nie wiem. Choć być może bardziej po prostu nie jestem pewna. Grish był przy mnie zawsze dość wycofaną osobą, która nie widziała żadnego zła… problemu czy chociażby niebezpieczeństwa w tym jak długa jest lista osób, które tylko czają się na jego życie. Z jednej strony, chciałabym potraktować to jako kwestię jego… niedbalstwa… jednak łatwo jest zauważyć, że wiele rzeczy można o Grishu powiedzieć, jednak niedbalstwo nie jest jedną z nich. Oznacza to zatem, że tak jak wspominał to Matt, Grish przyzwyczaił się już do życia w ciągłym zagrożeniu życia. On nie zna znaczenia określenia takiego jak „chwila wytchnienia” albo w całym tym nieustannym dbaniu o zakończenie własnych pleców zaprzestał przejmować się tym. Nie chciałabym dla niego takiego losu. Z rozmów które toczyliśmy mogę śmiało stwierdzić, że jakkolwiek mało łaskawa była dla niego przeszłość, jego przyszłość wciąż może mu wiele zaoferować. Jest silny, lecz nie mam tu na myśli tężyzny fizycznej. Nie wiem czy poradziłabym sobie kilka dni gdybym miała dźwigać na sobie brzemię wizji czyhającej na mnie na każdym kroku śmierci. On jest jednak inny. Wciąż wydaje się mieć w sobie wiele ciepła i wiele humoru. Był dla mnie wyjątkowo łagodną i łaskawą osobą, mimo tego jak niewiele o mnie wie. Nie wiem co opowiadają na mój temat w Horyzoncie… lecz… cokolwiek powiedziano mu na mój temat… postanowił traktować mnie dość… spokojnie. Spotkałam też jego znajomą, która… już mnie znała. Której on opowiedział o mnie… w samych superlatywach. Mimo tego, jak niewiele miałam okazji spędzić z nim więcej czasu, aby lepiej go poznać. To dość… łaskawe z jego strony. Jeśli nie łaskawe… to przynajmniej… nieoczekiwane." - Kira Sverige
- "Niektórzy chcą tylko patrzeć, jak świat płonie. Grish taki jest, a przynajmniej takim siebie pokazuje. Czy jest coś pod tą maską? Może. Wyjebane. Mam trzech Azraelów na jego miejsce." - Adam Howl
- "Nekromanci zawsze mają coś na bani I Grish nie jest wyjątkiem. Tyle że mimo tego, całkiem przyjemnie się z nim gada, nie? Wiem, dopiero co mu wyjebałem obelgą i zaraz coś miłego. No on w sumie taki jest. Raz pojebion, raz przyjemny typ. Różnie z nim bywa. Ale jedno mu muszę przyznać, napierdalać to on potrafi. I to do tego stopnia, że czasem strach być obok niego." - Brigg Havgaard
- "To jak bardzo naleśniki moga napytać biedy wiem tylko ja. <Odparła na pewniaka zapytana o Grisha> I to nawet nie takie z serem. A takie z jabłkami! Nie polecam też malarstwa, chociaż sama lubię, nie polecam chodzenia nigdzie po osiedlach i polecam patrzenie w gwiazdy. One znają odpowiedź nawet na Twoje głupie pytania o niego. Nie wiem, nie interesuj się. Nie powiem Ci o nim nic a nic! <Zaczerwieniona uciekła do pokoju>." - Arnea Altmann
- "Jeśli Ona miała w czymś racje, to w tym, że nie było warto. Nie było warto wybaczać. Nie było warto próbować tego ratować. Nie było warto na nowo budować tej przyjaźni niby braterskiej. Nie warto kurwa było poświęcać nawet jednej, jebanej sekundy, żeby wyciągać go z tej bezdennej studni. Nikt podczas całego mojego pobytu w Horyzoncie nie zszarpał mi tyle nerwów, nie napsuł tyle krwi. Nikt mnie tak nie zawiódł. Żałuje, że pozwoliłem się mu manipulować, że wybaczyłem w tej Canthcie. Nie interesuje mnie, że w tym momencie jest warzywem. Nie interesuje mnie, że to przez jego pierdolniętą rodzinę. Zasłużył. Szkoda tylko, że ta młoda elementalistka musi przez niego cierpieć. Mam nadzieję, że pamięta obietnicę, którą mu złożyłem prawie rok temu. Jeśli podpisze jakikolwiek pakt z bytem mgielnym czy innym gównem tylko dlatego, że nie ma do czegoś psychy, to będę pierwszy, żeby go odjebać." - Matthew Sevae
- "Wciąż żyjesz, ale dla mnie jesteś martwy... Chciałbym zapomnieć o tych wszystkich wspomnieniach. Nie wiem dlaczego wciąż kopiesz swój własny grób, nie ma na to lekarstwa. Twój terapeuta będzie potrzebował terapii. Ty i ja jesteśmy skończeni..." - Matthew nucący sobie piosenkę pod nosem
- "Ludzie zawsze znajdą sposób żeby mnie zadziwić. Zwłaszcza w tym jak bardzo potrafią spierdolić. A Grish? Spierdolił sobie życie i zranił najbliższych mu, koncertowo wręcz. Byliśmy w jego głowie, wiele można by o tym powiedzieć, ale czy jakoś wyjaśnia to wszystko co zrobił? Nie wiem. Raczej nie. Każdy z nas niesie jakieś swoje brzemię, ale niektórzy pamiętają o tym co najważniejsze. Nie okłamuj najbliższych. Nie sprowadzaj niebezpieczeństwa na braci i siostry z gildii, nie mówiąc słowa co ich czeka. Myślę, że fakt, że żyje po tym wszystkim powinen uznać za sukces, swoistą drugą szansę. I niech lepiej dobrze pamięta wszystko co odjebał. Następnym razem nie poprzestanę tylko na dłoni." - Kyoken Shimakawa
- "Przepraszam, że nie byłam wystarczająco dobra. Przepraszam, że nie byłam silna, tak jak powinna być silna osoba przy Tobie. Przepraszam, że dałam się nabrać na każde miłe słowo. Przepraszam, że... Za wszystko. Głupia gówniara wtrąciła się w coś... Ponad swoją miarę. A potem... Dlaczego nie zawalczyłeś. Dałeś mi odejść, pomimo tego, co przeszliśmy. Jeśli kiedykolwiek kogoś naprawde pokochasz to obiecaj mi... Nie okłamuj jej. Nigdy więcej nie kłam." - Arnea Altmann
- "Kto?" - Kornel Yaal
- "No to chyba żart a nie najemnik. On też przyszedł się tam zajebać? Teraz ja pójdę szukać samobójcy. Świetnie." - Angelicca Asano
- "Czemu on tam z nami szedł...nie mam pojęcia. Teraz trzeba go szukać nie wiadomo gdzie. Żałuję że nie zostawiliśmy go przed przejściem do mgieł, było by o wiele mniej kłopotu" - Hala the Stargazer
- "Osoba bardzo skrajna. Momentami przerażająca. Nigdy nie wiadomo co mu strzeli do głowy. Człowiek zagadka." - Sefi
- "Poszedłeś z nami z nonszalancją godną głupca, nawet nie zadając za bardzo pytania po co. Ale i tak nie zostanie Ci to zapamiętane. Nie przez resztę. Chciałbym, żeby inni dostrzegli w Tobie to co ja widzę. Jeśli nie dla Ciebie, to dla mnie. Żebym przestał sam wychodzić na głupca, za to że Ci ufam. Ale też wiem, że to nie była Twoja wina, tam we mgle, gdy spadaliśmy. A nawet gdybyś popełnił błąd. I tak muszę po Ciebie wrócić. Po prostu. Wytrzymaj. " - Adam Howl







