Przejdź do zawartości

Isabelle Harring

Z Horyzont Zdarzeń


''Własność nie jest jedynie przywilejem. Własność jest również odpowiedzialnością.''

— Isabelle

Isabelle (Harring) Togo
Rasa

Człowiek

Płeć

Kobieta

Data urodzenia

12 dzień Sezonu Kolosa 1312 (25 lat)

Klasa

Ranger

Pseudonimy
  • Is
  • Izka
Rola w Horyzoncie

Wspólnik

Relacje
  • kura Henio [*]
  • mysz Franek
  • wilk Boogie
  • Klan Togo
Lokacje
  • Lost / New Kaineng City
Motyw muzyczny
Status postaci

Alternatywna

Wygląd

Szczupła kobieta mierząca niespełna 170 cm wzrostu o uważnym, nienarzucającym sie spojrzeniu czarnych oczu. Jej skóra ma oliwkowy odcień, co wskazuje na pochodzenie raczej południowe - nie urodziła się w Krycie. Całego obrazu dopełniają długie, sięgające końca pleców kruczoczarne włosy i pełne, czerwone usta. Ubrana zwykle w wygodne, wzmacnianie spodnie, tunikę, i siateczki. Zwykle przylegające do ciała i w kolorach i odcieniach zieleni i brązu. Ostatnio częściej w płaszczach i strojach, które ukazują tylko jej ciemne oczy.

Charakter

Plik:Franek.jpg
Nawet najmniejsza z istot może być naszym przyjacielem. Franio o tym wie.

Isabelle zwykle obserwuje. Jest nieco wycofana, chyba że uda jej się złapać z kimś wspólny język. Wtedy wychodzi z niej gaduła - prosta w obyciu, wsakuząjca na raczej pozamieszczańskie wychowanie. Prosta, łagodna dziewczyna, która zdaje się jednak być nieco oderwana od rzeczywistości. Zderzenie z rzeczywistością zbudowało w niej przeświadczenie o odpowiedzialności, jaką trzeba czasem wziąc na barki. Dla osób, które są dla niej jak rodzina zrobi wszystko. Pomimo łagodnego usposobienia nie cofnie się przed każdym działaniem, aby komuś pomóc. Chciałaby żeby świat był lepszym miejscem, a każdy w nim czuł się bezpiecznie.

Henio. Niezbyt rozgarnięty... ale kochany. I martwy.
Płaszcz tropiciela.
Plik:Szkielet.jpg
Wykorzystywany, skryty pod ubraniem egzoszkielet.
Tradycyjny tatuaż na plecach.
Tatuaz na nadgarstku.

Umiejętności

Zwierzątkiem, z którym Isabelle ma najmocniejszą więź jest Franek - mysz, która łączy się z nią duszą.

Umiejętność Nazwa Opis
Beastmode

Is łączy się z myszką zyskując jej zręczność, wyostrzony wzrok i słuch, dodatkowo wyciszając jej kroki - jej oczy przybierają barwę czerni, a nosek potrafi delikatnie się poruszać - jak u Frania.

Przyspieszenie

Korzystając z umiejętności swojej myszki potrafi przyspieszyć się do bardzo dużej prędkości. Efekt działa tylko na nią.

Plik:Fresh Reinforcement.png Skok

Is dostaje możliwość skakania niemal na dziesięciokroć swojego wzrostu i spokojonnie ląduje na dwóch nogach. Poza tym jej pazurki, wydłużone i zaostrzone po połączeniu mogą być niezłą bronią.

Kiedy chodzisz po lesie i rozbrajasz pułapki to i samemu potrafisz jakieś załozyć...

Umiejętność Nazwa Opis
Plik:Viper's Nest.png Trujący dół

Tworzy na obszarze pułapkę, która skryty ma trujący gaz wnikający przez skórę i powodujący omamy słuchowe i wzrokowe.

Stój, łobuzie

Umagicznia teren ziemi, zaklinając korzenie i gałazki do stworzenia pułaki, która unieruchamia przeciwnika, plącząc się dookoła jego nóg i ud.

Lecznicze nasionko

Tworzy niewielką roślinkę, która kwitnąc leczy i regeneruje rany. Nie za mocno, ale lepsze to nic nic, yo?

Inne umiejętności.

Umiejętność Nazwa Opis
Plik:Bear Stance.png Postawa Niedźwiedzia

Staje się wytrzymała niczym niedźwiedź, rany się zaczynają szybciej regenerować oraz ustaje krwawienie. Trucizny też wolniej działają.

Pnącza

Przywołuje z ziemi silne pnącza, zdolne wykształcić ostre jak brzytwa kolce.

Plik:Spiritual Reprieve.png Śpij słodko, Heniu

Tworzy roślinę, ktora wypuszcza pyłek zdolny uśpić przeciwnika.

Łuk

Do strzelania z łuku często wykorzystuje magię. Zatruwa strzały, korzysta z refleksu żeby wystrzelić ich całą salwę prosto w przeciwnika lub nienaturalnie je przyspiesza.

Wyposażenie

Boogie. Najlepszy ogrzewacz!
  • Skórzana, lekka zbroja z łuskowym podbiciem.
  • Płaszcz zwiadowców - prezent otrzymany z okazji urodzin. Zdaje się pokryty liśćmi, ziemią i skałami. Poza tym spinany jest przypinką z czarnym smokiem. Działa tylko na magię rangera. Jest katalizatorem i dostosowuje się do otoczenia kolorem i teksturą.
  • Egzoszkielet Model X-N3K0, - kevlar, wzmacniany jadeitem. Lekki, wspomagający ruchy i siłę. Ten model wposażony został w chwytny ogon i szpony, wysuwane z rąk i stóp. Zdolne sa do przecięcia większości metali i szkła. Albo tkanek.
  • Ciepły płaszcz z grubego futerka, które odrzuciły zwierzątka.
  • Bicz - prosty metalowy.
  • Roślinny bicz - pamiątka po rózanej kampanii. Może rozdzielić się na dwa roślinne bicze lub złożyć w miecz. Pokryty cierniami.
  • Długi łuk
  • Kintajski model pukawki. A kiedyś komus podwędziła.
  • Strzały: Zwykłe i przebijające (po 10 sztuk)
  • Paczka ziółek do palenia
  • Bukłaczek
  • Zioła lecznice, przeciwbólowe
  • Chustka na twarz
  • Zestaw do dbania o zwierzęcych towarzyszy - szczotki, witaminy, ect.
  • Paczka żelków

Ciekawostki

  • Pochodzi ze wsi, wychowana w lesie.
  • Doskonale pamięta dziecięce bajki i historie.
  • Zbiera złom.
  • W lesie ma swój domek, który służy jej za lecznice dla zwierząt.
  • Niszczy pułapki kłusowników i zapewne na nich poluje.
  • Często odzywa się nie w porę.
  • Nienawidzi polowań szlacheckich.
  • Potrafi zrobić halucynogenne szlugi roślinne.
  • Rzadko je mięsko.
  • Lubi tatuaże.
  • Proste rzeczy docenia najmocniej.
  • Szkoli się u Berena.
  • Często chce coś udowodnić.
  • W wyniku ran straciła jedną pierś.
  • Lubi biegac boso po lesie. I trawce.
  • Nienawidzi Karyn.
  • Szkoliła się u Azraela.
  • Kocha dzieci.
  • Szkoli się na shinobi cienia.
  • Nienawidzi demonów.
  • Na plecach posiada tatuaż smoka, wykonany przez Sakka - pisarki, które w magiczny i rytualny sposób tworzą tatuaże klanów.
  • Na serdecznym palcu posiada również niewidzialny tatuaż - gdzie zwykle nosi się sygnet przynależności klanowej. Tu do klanu Cienia.
  • Na lewym nadgarstku posiada również magiczny tatuaż - może go zniknąć kiedy chce - małego smoka, identycznego jak ten na plecach lidera klanu Togo - Kazumy Togo.

Plotki

  • "Iska ma swoje momenty w których wręcz czuć, że myśli inaczej niż wszyscy. <Poprawił swoje zajebiaszcze okulary przeciwsłoneczne> Ale jest to jej bardzo mocna strona. Dzięki temu dostrzega rzeczy, których inni nie są w stanie dojrzeć. A poza tym? No dobra osoba, po prostu, do rany przyłóż. Widać, że chce udowodnić sobie i światu, że zasługuje na miejsce w Horyzoncie." - Matthew Sevae
  • "O tej Pani mogę powiedzieć ze widać u niej znaczące braki w wychowaniu, ta sytuacja pod prysznicami była bardzo niemiła, pomijając już celowe zniszczenie moich rzeczy w ramach dziecinnej zemsty, trochę jej współczuje, że ej środowisko nakierowało ją na taki tor myślenia, bo mogła by być bardzo uroczą damą. Nie mniej postaram się być dla niej miła, nie żywiąc urazy za te przykre incydenty...przynajmniej do czasu aż nie zrobi podobnego głupstwa, które zmusiłoby mnie do udzielenia lekcji dobrych manier." - Eleonora Vitali
  • "Isabelle to zupełnie inny kaliber osoby, niż spotykałem dotychczas. Nie da się być dla niej niemiłym. A jakby ktoś był... no... nie wróżę mu zbyt długiej i owocnej przyszłości. AUUUUU WILKI IZABELI!" - Grish The Penitent
  • "Zawsze dziwnie się czuje jak przepowiem komuś coś niejasnego a potem to się spełnia w najgorszy możliwy sposób. Iska to bardzo miła i ciepła dziewczyna, świetnie się dogadywaliśmy. Szkoda Henia... Chyba przez to mnie unikała. Muszę ją złapać i pogadać o tym w końcu." - Harald Sigridsson
  • "Wiesz... budzę się każdego ranka... opłukuję wodą twarz... patrzę sobie prosto w oczy w lustrze i zadaję sobie codziennie to samo pytanie: „Czy jestem tym dobrym... czy tym złym?”. Nie sądzę aby ktokolwiek w pełni wierzył, że w opowieści w której… ma być głównym bohaterem jest też... tym złym. Mimo to… często nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Od czasu kiedy Bri i Kyoken zasugerowali mi rozmowę z Isabelle... nawet rzadziej. Czy jestem... tą dobrą... czy może złem najgorszym? Nie wiem. Od dłuższego czasu nie mam pojęcia. Isabelle jedynie sprawia, że trudniej mi odnaleźć się w tym wszystkim. Myślałam... że jestem fair. Dałam jej szansę w galerii. Niech mnie, to było wieki temu. To była jeszcze ta Isabelle, którą JA miałam okazję poznać. Przezabawna, nieco urocza, nieopierzona, nowa... świeża. Z sercem i pragnieniem, choć… niezaznajomiona z naszym światem. Jej związek z Mattem był... bardzo toksyczny i z tego co rozumiem, z jego powodu. Bo nie pozwolił jej rozwinąć skrzydeł. Uciekła zrobić to na własną rękę. Do Canthy. Doskonale. Jednak... wiedziałeś coś poza tym gdzie jest? Że ma kontakty z Dokkaebim albo z Togo? O tym, że jest jego członkiem nie wspominając? Albo, że jest częścią Tokugawy pod przykrywką? Albo, że ma tajne przepustki? Dostępy do planów? Albo, że to z nią rozmawiałeś, gdy byliśmy w laboratorium przez intercom? Powiedziała Ci o którejkolwiek z tych rzeczy? Bo mnie nie. Wraca jako zupełnie nowa osoba. Nie do poznania. Z sojusznikami, których traktowaliśmy jako wrogów do usunięcia z planszy. Pierwsze co robisz jako trzeźwo myśląca osoba to... kwestionowanie czy Isabelle na którą patrzę, to Isabelle, którą pamiętam. Poza twarzą... i zwierzęcymi towarzyszami ciężko było mi znaleźć jakiekolwiek podobieństwo. Do tego wróciła... tak... roszczeniowa. Wszystko jej się należy. Powinna dostać wszystko i mieć nasze pełne zaufanie. Jest mi przykro, bo Isabelle albo serio myśli, że wszyscy jej robią po złości... albo sprawia takie wrażenie. Zawsze coś robimy nie tak. Jej strzaskana opinia o samej sobie to jej zdaniem moja wina. Cóż. Na spółkę moja, Matta i Grisha. Jednak... nie chcę ich ciągnąć do odpowiedzialności, przynajmniej kiedy ja mam wszystko oceniać. Jeśli popełniłam błąd... chcę wiedzieć gdzie. Chcę wiedzieć jaki. Nie chcę popełniać go znowu, zwłaszcza jeśli powoduje to czyjś dyskomfort. Tylko... Isabelle nie umie powiedzieć co jest nie tak, a przede wszystkim, nie umie wysłuchać co chcę jej powiedzieć. Nie umie, lub nie chce. Bo ma już swoją prawdę. Zawsze tylko my ranimy. Zawsze tylko my oceniamy. A ona ma „zero autorytetu i zero zaufania pomimo tego co chce nam dać”. Ona sama nigdy się nie myli, wszystko robi perfekcyjnie i chce dostać zaufanie od swojej rodziny. Zaufanie, które ona nam ponoć dała. Nie popełnia błędów i uratowała nam życie. To... TO! To irytuje mnie najbardziej. Niezależnie co by się działo to nasza wina, a jej należy się wszystko, bo uratowała nam życie. Tylko ja nie jestem w stanie sobie tego przypomnieć. Dokkaebi też wam powiedział, że uratowała jemu i NAM życie. Narracja, której nie potrafię zrozumieć, a przede wszystkim nie chcę przyjąć za prawdziwą, niezależnie jak bardzo bym się nie starała wierzyć w coś takiego. Nie jestem jej nic winna i nie zamierzam dawać jej więcej respektu niż ten, na który sobie zasłużyła. A nie zasłużyła sobie na zbyt wiele. Za każdym razem... ZA KAŻDYM RAZEM, kiedy prowadzimy rozmowę. Czy to Kyoken jest w pobliżu, czy to Dokkaebi. Nie dba o to co mówi. Pyskuje mnie, Tobie, zapędza się w grożenie śmiercią członkowi gildii, kiedy gościmy Kyokena. Dałam jej szansę, chcąc ją zrozumieć. Kiedy jednak próbuję to zrobić, denerwuje się i wyrzuca mi, że staram się ją obrazić i nic nie wiem ani o niej, ani o tym „jak to jest”. Wielka mi niespodzianka, dokładnie w tym rzecz że nie wiem - próbuję się dowiedzieć. Więc obraża mnie, nie znając mojej przeszłości i wycofuje się z tego tylko dlatego, że widzi jak mnie to ruszyło. JAK mam zaufać komuś takiemu? JAK MAM DBAĆ O ZDANIE KOGOŚ KTO KOMPLETNIE GDZIEŚ MA MOJE?! Bo tylko ranię. Jestem tylko tą złą. Robię same błędy i nie wiem jak to jest. Może faktycznie... ma rację. To ja jestem tą złą. Jest na to gigantyczna szansa, bo nawet moje odbicie w lustrze powtarza mi to od ponad dekady. Jednak... nie chcę w to wierzyć. Wiesz Adam... ten jeden raz... skoro stwierdziła, że tylko ją oceniam to chyba mam pełne prawo to zrobić. Oceniam ją - tu i teraz. Po pierwszej rozmowie powinna była być zdegradowana, jeśli nie wylecieć z gildii. Teraz, jest dla mnie tylko członkiem Togo i czegokolwiek co jeszcze Dokkaebi prowadzi, albo pod niego podlega. Jeśli jest szczęśliwa - dobrze dla niej. Zachęcana przez Brylanę i Kyokena wyciągnęłam dłoń, tylko po to żeby się sparzyć. Nie widzę powodu, aby wyciągać ją znowu." - Kira Sverige
  • "Dużo udało się jej osiągnąć podczas sprawy z Tokugawą. No i to by było na tyle z pozytywów. Ile sytuacji można by było uniknąć, lub rozwiązać je lepiej gdyby dzieliła się wszystkimi informacjami tak jak inni? Już za to powinienem ja zdegradować wiele tygodni temu. Ale uparcie daje jej szansę za szansą, chociaż kolejne osoby ją skreślały, a ona zdaje się tego nie dostrzegać. Udało jej się zniechęcić prawie cały zespół do siebie, nie przyjmuje krytyki i chełpi się tak oczywistymi aktami jak uratowanie kolegom tyłka na zleceniu. Jak na pierwszą tak dużą robotę może nie było tak źle, ale jeszcze długa droga przed nią. " - Adam Howl
  • "Nie rozumiem, co się z nią stało? Nie jest tą samą osobą sprzed paru miesięcy i z perspektywy czasu widzę, że ostrzeżenia o tym by nie szła do Kintaju były jeszcze bardziej trafne niż wtedy. Nierozważna, działająca pod wpływem emocji, stawiająca siebie i swój osąd na pierwszym miejscu, samodecydująca, niedzieląca się z nikim informacjami. Wiesz. Czasami miałem wątpliwości, do czyjej bramki grała? Naszej czy Dokkaebiego. <Popatrzył na ogień przed nimi> Czemu? Bo zachowuje się jak jebana akolitka w jakimś kulcie, gdzie jedyny cel to wypełnianie każdego rozkazu ichniejszego arcykapłana czy innego smoka. Nie ufam jej." - Matthew Sevae
  • "Od czasu pierwszej rozmowy na tej barce z głową Złotego Tygrysa zaskakiwała. Rozpoznała mnie pomimo magii zabezpieczającej i bez strachu ruszyła za mną. Miałem zamiar ją wypytać i zabić ale... Przypomniała mi kogoś z przeszłości, taką samą, pełną życia i ciekawości do świata dziewczynę. Której, przed tym jak odeszła, złożyłem obietnicę, że będę chronił Nowe Kaineng. Jednak zapomniałem. Zapomniałem dlaczego to mam robić. Jak robot. Mechanicznie, bez serca. Po trupach, mając życie ludzi za nic. Iska mi przypomniała dlaczego to mam robić. Jej zaraźliwa radość z prostych rzeczy. Jej miłość do zwierząt i natury. Ciekawość każdej nowej rzeczy. Dlatego postanowiłem zrobić coś więcej niż ją wykorzystać. Zaufałem jej. Zaufałem jej słowom, że Horyzontowi można ufać. Udało się pokonać Tokugawę, moja misja została wypełniona... Odzyskałem też dzięki niej przyjaciela i nie poprosiła nigdy nic w zamian. Była równie zagubiona co ja, ale oboje odnaleźliśmy to czego szukaliśmy. Dlatego zawsze będzie miała miejsce w klanie Togo. Zawsze będzie tu miała rodzinę, której nigdy nie miała. Zadbam o to. Nie tylko jako lider ale też... Smok." - Dokkaebi
  • "Oj Iska, Iska... Zakręciłaś się w Nowym Kaineng jak rasowa smoczyca. Niby niewinna, tu jakaś impreza, tam przybiegłaś podczas festiwalu i dałem Ci drobne na pamiątki. A potem? Szpiegowski shit, kontakty z Dokkaebim. Jednak zrobiłaś czego sam bym nigdy nie był w stanie. Nawet z pomocą Pizdusia. Odzyskałem życie, pamięć o zmarłej żonie i przede wszystkim przyjaciela. A teraz? Jesteś klanowiczem. Na równi ze mną. To zmienia rzeczy. Będę Cię obserwował, bo mam nadzieję skończysz wysoko. I nie zgubisz jakoś tej niewinności. Całkiem to urocze. Albo za bardzo przypominasz moją żonę i dlatego mam do Ciebie słabość... Chuj wie. Znaczy ja wiem ale jestem chujem. NIE KORNEL-CHAN? WIELKIM. No co się tak patrzysz? Nagrywam V-LOGA. <Pokręcił głową> To tego. Naura jak to mówią w Tyrii i czekam na kolejną imprezę." - Kyoken Shimakawa
Nie. Nie śledź.
Nie. Nie śledź.