Przejdź do zawartości

Adam Howl: Różnice pomiędzy wersjami

Z Horyzont Zdarzeń
Nie podano opisu zmian
Nie podano opisu zmian
Linia 2: Linia 2:
[[Plik:AdamDR3.jpg|1100px|center|]]
[[Plik:AdamDR3.jpg|1100px|center|]]


{{Quotation|'''Howl'''|'''''Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano.<br>
<!-- Cytat postaci -->
 
<div style="background-color: #1a1a1a; color: #cccccc; border-left: 4px solid #ff9900; padding: 10px; margin-bottom: 15px; font-style: italic; font-size: 14px;">
'''Film mi się urwał jak leżałem w biurze. Teraz mnie krzyż napierdala.<br>
„Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano
 
Film mi się urwał jak leżałem w biurze. Teraz mnie krzyż napierdala.
'''Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam gildię.<br>
Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam gildię.
 
Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma gilde, ale to nieprawda.
'''Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma gilde, ale to nieprawda. <br>
Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.
 
<br><span style="font-size: 12px; color: #999;">— Imię Twojej postaci</span>
'''Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.'''''}}
</div>





Wersja z 21:32, 22 kwi 2025

„Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano Film mi się urwał jak leżałem w biurze. Teraz mnie krzyż napierdala. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam gildię. Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma gilde, ale to nieprawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.”
— Imię Twojej postaci


Adam Howl
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

34

Klasa

Nekromanta

Ksywa

Kruk/Siwy/Stary/Szkarłatny Wąż

Rola w gildii

Założyciel

Powiązane organizacje

Ex-szept w randze Opiekuna

Znana Rodzina/Bliscy

Nieznana
Anastasia Yaal - siostra z innej matki
Ryan Van Saan - brat z innej matki
Beren Estel & Astariss - najbliżsi przyjaciele
Eli Miller - niesentymentalny przyjaciel

Motyw muzyczny
Próbka głosu
Status postaci

Główna

Wygląd

Mimo już nie tak młodego wieku, Adam zachowuje doskonałą formę, która połączona z wysokim wzrostem, tworzy z Adama potężnego meżczyzne. Uwielbia nosić się na czarno, często zakrywajać twarz szalem, zza którego łypią jedynie jadowicie zielone oczy, które zdają się chwilami lekko opalizować. Jego włosy straciły naturlny pigment, w zwiazku z czym, często na jego głowie widnieje siwizna pomieszana z aktualnie noszonym kolorem. Często prezentuje się z cynicznym uśmieszkiem i nieco ironicznie - uniesionymi brwiami. Często nosi się w swoim płaszczu maga krwi. Często w połączeniu z ramionami owiniętymi przez czarne bandaże. Spalone kwasem ramie, Adam wytatuował kruczymi piórami które biegną od lewego nadgarstka do obojczyka. Ponoć ma także łeb kruka na piersi. Tatuaż jest świetnie wykonany, krawędzie piór mają zielony odcień a całość misternie okrywa każdy skrawek skóry. Wewnętrzna strona, prawej dłoni Adama nosi znamię pająka z liczbą "6". Natomiast na ramieniu dumnie nosi tatuaż z symbolem jego gildii - Horyzontu Zdarzeń.

Specjalizacje

Magiczne

W przypadku umiejętności magicznych Adam postawił wiele lat temu na wąską specjalizację zaledwie kilku dziedzin magii nekromancji, w której jednak stara się osiągnąć mistrzostwo. Jego zdecydowanie największym atutem jest manipulacja całunem kosiarza, którą zmodyfikował w swój specyficzny, autorski sposób, by bardziej odpowiadała jego potrzebom na polu bitwy.

  • Kosiarz

Pierwsza faza całunu pozwala Adamowi tworzyć krucze skrzydła, które są ostre jak brzytwy i dość wytrzymałe. Latanie za ich pomocą jest niemożliwe, jednak pozwala mu szybkować na krótkich dystansach oraz przede wszystkim - pozwalają mu na błyskawiczne uzyskanie pędu przy ataku lub uniku. Tworzą naturalną barierę, chroniącą plecy, oraz pozwalają na okrycie się nimi, przed atakiem przeciwnika. Pełna forma całunu, okala ciało Adama magią zostawiając skrzydła i wściekle zielone oczy. Jako broń dzierży długą kosę, będącą przedłużeniem jego miecza, bądź kostura.

  • Magia krwi

Druga najlepiej opanowana sztuka magiczna u Adama. Kosztem własnej krwi jest on w stanie zsyłać na wrogów potężne klątwy, tworzyć chmury gazu o różnych właściwościach czy chociażby leczyć. W celu ograniczenia szkód podczas korzystania z magii krwi - ramiona Howla zawsze owinięte są bandażami nasiąkniętymi maściami poprawiajacym krzepliwość krwi, oraz magicznym środkiem przeciw bliznom.

  • Improwizacja

Nie jest to ściśle określona dziedzina magii, a raczej rodzaj osobistego talentu nekromanty. Adam często modyfikuje własne zaklęcia na polu bitwy, dostosowując je do własnych potrzeb. Przykładem mogą być różnorakie konstrukty z cienia poza całunem, takie jak macki, kolce, studnie czy modyfikowane przez niego chmury gazu. Czasem są one wybuchowe, by innym razem zatruwać, bądź pochłaniać pociski.

  • Styl Srebrnego Inkwizytora

Dekada wysiłku, potu, krwi, wzlotów, upadków i boju. To kawał czasu, zwłaszcza dla indywiduów obdarzonych pewnym talentem magicznym w swoich dziedzinach. A gdyby te indywidua w owej dekadzie stanowiłyby tandem? Można by było oczekiwać, że wyniknie z tego coś osobliwego, może nawet niesamowitego.

Styl walki wypracowany przez Adama Howla i Lockey’a przez niemal dekadę wspólnych treningów i walk. Nazwany ze względu na mieszające się kolory magii strażnika i nekromanty.

U swoich podstaw SSI opiera się na założeniu ciągłego wsparcia walczącego duetu, oraz wymieniania się postawami defensywnymi i ofensywnymi tak by przy każdym ruchu para była osłonięta, ale też prowadziła atak.

Zwieńczeniem Stylu Srebrnego Inkwizytora jest unikatowy ruch dwójki wojowników, odrzucający całkowicie obronę na rzecz jednego, ostatecznego ataku.

Wojskowe

Poe i Częściowy całun Howla

Prawdziwa kariera Adama zaczęła się w wojsku, oraz przez wiele lat toczyła się wokół oddziałów militarnych co też przekłada się na spory wachlarz umiejętności z nimi związany. Jest on weteranem kampani przeciwko Mordremoth’owi, gdzie prowadził on niewielki oddział od rozbicia się sterowca w Verdancie po samą bitwę na latających wyspach w Leżu Smoka.

  • Przetrwanie

Nie ma w tym wielkiej filozofii, gdy przeżyłeś w nieprzyjaznej dżungli parę miesięcy po prostu musisz umieć o siebie zadbać w niesprzyjających warunkach. Lotnia. Uczestniczył w pierwszych testach wojskowej technologii lotni, by później korzystać z niej podczas kampanii Magumskiej. Nadal trzyma swoją wojskową lotnie w siedzibie.

  • Walka w zwarciu

Nie często wykorzystywana przez nekromantę sztuka, którą opanował w późniejszej karierze jako Ministerialny. Poza podstawowym obyciu się w walce nożem czy na pięści, dobrze radzi sobie w obezwładnieniu przeciwników - chociaż w przypadku nornów znane mu techniki prawdopodobnie nie działają zbyt dobrze. Strzelectwo. W wojsku przeszedł on szkolenie z wielu typów broni konwencjonalnej. Poradzi on sobie z karabinem wyborowym, czy nawet moździerzem jednak jego ukochanym typem broni strzeleckiej jest rewolwer, który niemal zawsze nosi przy sobie.

Szpiegowskie

Kariera jako Szepta w przypadku Howla była dość brawurowa. Dość szybko wyspecjalizował się on w wąskiej dziedzinie jaką jest infiltracja grup przestępczych, rządowych, organizacji paramilitarnych czy chociażby gildii najemniczych. Nie mniej posiada on arsenał umiejętności związanych z szeroko pojętym szpiegostwem.

  • Otwieranie zamków

Nie jest wybitnym specjalistą w tym temacie. Nie otworzy mistrzowskich zamków, ani nie obrabuje największych banków Tyrri, a także nie poradzi sobie z technologicznymi zamkami asur - nie mniej jednak jest w stanie włamać się do typowego domu, otworzyć pancerną kasetkę czy nawet domowy sejf na dokumenty.

  • Umiejętność zmiany wyglądu

Korzysta w tym celu ze sposobów konwencjonalnych i jest w tym całkiem niezły, mimo swojej postury i charakterystycznego wyglądu. W skład jego arsenału wchodzą makijaż, garderoba strojów na każdą okazję, sztuczne włosy, farby do włosów etc. Jeśli ma okazję przygotować się wcześniej, może niemal całkowicie zmienić swój wygląd. Potrafi też błyskawicznie zmieniać kluczowe cechy wyglądu “w locie” np. podczas śledzenia kogoś w mieście.

  • Technika prowadzenia przesłuchań

O ile w większości przypadków magia nekromancja nie sprzyja zawodowi szpiega, o tyle w przypadku przesłuchań sprawia się ona idealnie. Połączenie magii medycznej, manipulacji ciałem, oraz autorskim zaklęciem zsyłania koszmaru w połączeniu z typowymi dla Szeptów metodami prowadzenia przesłuchań tworzy z niego przerażająco skutecznego śledczego.

Misje


Plik:Tatauz.png
Tatuaż na prawym ramieniu. Umożliwia otwarcie WP w Lost.
Znamie jakie zostało na jego piersi po rozprawieniu się z pewną małą dziewczynką i jej demonim kolegą.

Adam posiada szeroki wachlarz umiejętności i kontaktów, umożliwiających mu pracę jako podwójny agent na zlecenie zakonu. Chociaż jakiekolwiek zapiski z nazwiskiem "Howl", sięgają zaledwie 1328 roku, to udało mu się skomplementować dość pokaźne CV w pracy dla wszelakich służb porządkowych i przedstawicieli prawa w Tyrri.

1328 - Wstąpił do vigil tuż przed kampanią Maguumską. - Akta:Dostępne w twierdzy Vigil.

1328 - Został niejawnie zwerbowany do zakonu szeptów. - Akta:Tajne.

1328 - Powrócił z dżungli z rangą Taktyka. - Akta:Dostępne w twierdzy Vigil.

1328-1329 - Kontynuował pracę dla zakonu, pozostając w Vigil. - Opercja:"Sojusz" - Akta:Tajne/Dostępne w twierdzy Vigil.

1329 - Współpracował z Trupą fantomu. - Opercja:"Pająk" - Akta:Tajne.

1329 - Pracował jako śledczy w straży ministralnej. - Operacja:"Mgła" - Akta:Tajne.

1329 - Ponownie powrócił do Vigil, by objąć dowództwo nad jednostką zlokalizowaną w Lost Precipice. - Opercja:"Aetherium" - Akta:Tajne.

1330 - Krótki epizod w lwiej straży. - Operacja:"Biały szlak" - Akta:Tajne.

1330 - Współpracował z wywiadem hebanowej awangardy. -Operacja:"Diesel" - Akta:Tajne.

1331 - Po upozorowanej śmierci pod koniec 1330, tylko kilka osób słyszało o powrocie Howla zza grobu. Obecnie nie sposób powiedzieć czym się zajmuje, ani czy nadal jest agentem zakonu szeptów.

1331/1332 - Po niesamowitym powrocie zza grobu, Howl ponownie zapadł się pod ziemię wykonując szereg misji pod przykrywką na terenie całej Tyrri. -Operacja:BRAK DANYCH. - Akta:BRAK.

1333 - Ponownie powrócił do świata żywych, podając się za prywatnego "specjalistę od rozwiazywania problemów", wykonując pozornie losowe zadania głównie na terenie Kryty.

1333 - Uwikłany w wojnę gangów w Przystani. -Operacja: "Demon". - Akta:Tajne.

1334 - Oficjalnie wyrobił sobie licencję prywatnego detektywa na terenie Kryty.

1334 - Zaangażował się w sprawę niesłusznie oskrażonych Ryana oraz Any. -Operacja: "Futrzak". - Akta:Dostępne w agencji detektywistycznej Adama Howla.

1334 - Plotki głoszą, że założył gildię najemniczą gdzieś na skraju znanego świata. Jego dokładne poczynania z tamtego roku nie są jednak jasne.

1334 - Pod koniec roku pojawiał się w niezliczonych zakątkach Tyrii wykonując najróżniejsze misje. Powiadają nawet, że w kilku miejscach na raz. Widywany był w towarzystwie i barwach szeptów, jednak najgłębsze plotki mówiły również, że układał się z Vabiańskimi książętami. Najgłośniejszą misją, w której brał udział była kampania przeciwko różom dla paktu. - Akta:Brak/Dostępne w siedzibie Paktu: Sprawa DR/874/34.

1335 - W najgłębszych kręgach szpiegów mawia się, że Howl odszedł z Szeptów na dość wygodnych warunkach nie wchodzenia sobie w drogę, między HZ-tem a Zakonem. - Operacja: "UTAJNIONE". - Akta: "UTAJNIONE"

1335 - Lwią część roku poświęcił na zabezpieczeniu interesów gildii, zarówno na starym kontynencie jak i w Kintaju. - Operacje: "Wyprawa dyplomatyczna - Kintaj", "Brama Kintajska", "Tokugawa". - Akta: ROZPROSZONE

1336 - Brał udział w dwóch dużych wydarzeniach. Pomagał uporać się z "Jadowitym Wężem", oraz Współorganizował turniej Gildii w Lost. - Operacje: "Dziedzictwo", "Wojny Gildii". - Akta: LOST/BAZA PSÓW WOJNY

1337 - Nawiązał kontakt z zakonem "Żniwiarzy" w Orr.

Dobytek

-Miecz dwuręczny kuty na modłę broni z Canthy

-Kolekcja pancerzy. Lekkie z wszytymi mithrilowymi płytkami w miejscach witalnych, średni i ciężkie zbroje

-Wyjątkowy rewolwer wykonany przez nieżyjącą mistrzynie rusznikarstwa - Wiwi

-Wojskowe racje żywnościowe i woda

- K.A.T.

-Runa pozwalająca mu przywołać szakala

-Kilka wytrychów

-Amulet ligi z zaklętą duszą

-Specjalnie wzmocniona bielizna

- Broszka w kształcie czaszki - Broszka miała około 6 centymetrów długości. Wykonana była z jasnego kamienia, który delikatnie kolorem przechodził w złotawy. Posiadała liczne szczegóły wykonane ze srebra, a w miejscu oczu występowały dwa duże zielone klejnoty, prawdopodobnie szmaragdy. Broszka oprócz pięknego wyglądu miała również swoje zastosowanie praktyczne. Z tyłu broszki, znajdowała się igła, która miała dokładną długość broszki. Była dość długa i posiadała drobne ząbki na jednej ze ścianek. Po naciśnięciu jednego z przycisków ukrytych z boku, przykrywka odskakiwała i ukazywała mały schowek, w którym można było przetrzymywać drobne przedmioty lub wybrane substancje. Po naciśnięciu drugiego przycisku, ze spodu broszki wysuwała się malutka łyżeczka, którą można było z łatwością odczepić i wykorzystać wedle własnych potrzeb.

- Płaszcz maga krwi - Specjalnie spreparowany płaszcz posiadający dwie warstwy: Pierwsza - Ciasno oplatające ciało nekromanty bandaże z czarnej, oddychającej tkaniny, nasączone alchemiczną maścią wspomagającą krzepnięcie krwi, oraz zapobiegająca tworzeniu się blizn. Mikstura reaguje na kontakt z krwią. Druga - Wierzchnia część płaszcza z wzmocnionej skóry, dająca lekką osłonę. W punktach witalnych ma wszyte metalowe płytki, dodające ochrony. Poza tym płaszcz okraszony jest serią klamr z dodatkowymi warstwami pasów, które użytkownik może używać w formie błyskawicznej stazy taktycznej w krwawiących miejscach. Adam posiada takie w dwóch wariantach. Cieplejszym - okalającym całe ciało, oraz pustynnym - bardziej przewiewnym na ramionach, oraz bez właściwego płaszcza.

-Starożytna maska z Elony, wspomagajaca magię piaskowych nekromantów.

-Butelka z monetą obciążoną klątwą zakonu Zaishen. - trzymająca ducha pirata Romana w Lost.

-Płaszcz Gildyjny. - Stworzonych zostało tylko kilka, prototypowych sztuk dla obecnych Założycieli i Wyjadaczy, oraz kilka na "zapas". Płaszcz w kroju bardziej reprezentatywnym niż bojowym, chociaż posiada dwie funkcjonalności bojowe. Jest przeszywany ascendowymi nićmi co zapewnia pewnego rodzaju ochronę przed wrogimi zaklęciami, szczególnie związanymi z magicznymi żywiołami. Oraz wszytę pod znakiem gildii runy z kryształem skupiającym magię, do użytku w ekstremalnych sytuacjach. Poza tym wygląda obłędnie.

-Runa Czernego Ognia - runa w kosturze pozwalajaca mu spowić okolicę, czarnym płomieniem którego nie da się ugasić w konwencjonalny sposób.

- Bransoletka/staza - Adam dostał małą bransoletkę z magią cienia Kiry. Wykonana z skórzanego paska, może tamować krwawienie. Na bransolecie jest kruk dla Howla i iskierki przypominające o Sverige. Dzięki magii Kiry po aktywacji zaklęcia "Lightweight", kroki Adama stają się ciche, a ślady na gruncie płytkie lub niewidoczne.

Plotki/Ciekawostki

-Jest świetnym aktorem, co pomaga mu w jego podwójnym życiu.

-Został jednym z najszybciej awansowanych taktyków w Vigil.

-Ponoć proponowano mu awans na warmastera, jednak odmówił.

-Dobrze gotuje.

-Zginął, ale przeżył.

-Przeszedł morderczy trening odporności na magię dominacji pod okiem Ocelota

-Posiada amulet wzmacniający swój całun, umożliwiajac mu krótki lot

Plotki

  • " Ha! On też wygląda na zabawnego jegomościa...na pewno bystry z niego gość skoro taką fajną gildie stworzył" - Bjorn Halfson
  • " Muszę przyznać, że nie rozumiem tej osoby. Z jednej strony zachowuję się jak cham i prostak ale z drugiej strony potrafi być rozsądny i ostrożny. Ale na pewno nie jest zły do szpiku kości ani skorumpowany... takie mam przynajmniej przeczucie. Chciałbym tylko, żeby miał w sobie trochę więcej empatii i zrozumienia gdy przychodzi mu współpracować z innymi." - Airra Mortanius Tsero
  • "Nigdy nie wiem, czy żartuje, czy mówi serio... Ale wiem jedno, JEST UPRZEDZONY DO MOICH PRZYZWAŃCÓW. Nie wpuścił ich na grilla, wyobrażasz to sobie?! Gdyby Miszka miał oczy, to by się rozpłakał, wiem to!" - Arrattoi
  • "Jak spotkałem całą tutaj szanowną grupkę, to wydawało się, że z nim najbardziej da się dogadać. I tak w sumie było przez jakiś czas dopóki nie wywinął tego numeru z urną. Myślałem, że po tym jak im pomogłem z pewnym "szkodnikiem" to mogę liczyć na zaufanie i uczciwość. Szkoda, że się myliłem." - Beren Estel
  • "Nie wiem czy to kwestia tego, że zaczęliśmy takie przedsięwzięcie czy to stres... Ale chodzi okropnie spięty. Podejrzewam kilka rzeczy, ale czy to dobry czas żeby o nie pytać? Poczekam aż sam się otworzy. No i ostatnie jego poświęcenie... Wiem, że zrobi to co ja - za wszelką cenę będzie chronił nasz nowy dom." - Anastasia Yaal
  • "Nie wiem czy jest dużo do gadania. Mój ziomo nekromanta, mój ziomo bandyta. Jeśli będzie trzeba za nim wskoczyć w ogień to skoczę i wezmę nam po browarze." - Ryan Van Saan
  • "Nieźle się napierdala nawet po paru głębszych. Chciałbym rewanż z mocniejszym kalibrem w zanadrzu. *głośny śmiech* " - Aseivil Schelta
  • "Nadal nie jestem pewien, kiedy żartuję, a kiedy mówi serio. Teraz przynajmniej bywa na tyle uprzejmy, że zaznacza, gdy to robi... Niemniej... Nie wiedziałem, że walczył z Mordremothem. Ja... Naprawdę jestem mu za to wdzięczny. I za pokazanie mi, w jaki sposób robi się studnie. Jego umiejętności i wiedza robią spore wrażenie. Zwłaszcza ten... Rytuał, który odprawił na Tarielu. Dzięki niemu poznaliśmy prawdziwą wagę sytuacji. Hm... Ciekawe, czy byłby skory podzielić się sposobem, w jaki leczy za pomocą krwi. To... Wydaje się dość przydatnym zaklęciem. A co do Poe... Ten kruk jest uroczy. I taki charakterny!" - Arrattoi
  • "Adam? Wydaje mi się chaosem, którego on sam nie jest w stanie opanować. Mówi szybko coś zanim pomyśli... Potrafi boleśnie zranić, a potem przepraszać. W wielkim, czerwonym stylu. Mimo to ufam mu bezgranicznie. I doceniam ogromne poświęcenie z jakim stara się każdego tu utrzymać przy życiu." - Astariss
  • "Ah, Siwy <zakręciła szklanką i uśmiecha się> Ma krew na rękach i prawdę na ustach. Ukrytą, ale prawdę. Kiedy stoi za mną w ogniu walki doskonale wiem, że nie muszę się odwracać. Byliśmy ze sobą w sytuacjach, gdzie gówno nam kolan sięgało. I nie zamieniłabym tych chwil na żadne inne. To nie tylko mój partner w boju. To mój przyjaciel, mentor i osoba za którą oddam nerkę, wątrobę i serce. A spróbuj wejść między nas, to nie doczekasz następnego poranka." - Samantha Day
  • "Oj Adam. Nie powiem, wiele się zmieniło między nami. Miałem trochę ból dupy po sprawie z urną ale teraz wiem, że jak będę po uszy w gównie to do niego będę mógł uderzyć i zawsze dostanę pomoc. Tylko niech zacznie traktować Sam na to jak zasługuje. Bo inaczej skopię mu dupsko." - Beren Estel
  • "Słyszałam że mówią o nim Typowy Stary, i wiecie co, coś w tym jest." - Ev
  • "Był moment, w którym wkurwiało mnie to, że praktycznie o wszystko się do mnie przypierdalał i że raz wpuścił mi, wpierdol, cicho, że to tak trochę była moja wina, ale też były chwile, za które jestem mu wdzięczny, na przykład, gdy podczas mojej pierwszej klątwy w horyzoncie, to dzięki jego rytuałowi pozbyłem się tej jebanej obroży antymagicznej, no i że pomógł mi z samym pozbyciem się tej klątwy, ale z tym to nie tylko jemu jestem wdzięczny a wszystkim, którzy brali w tym udział, do tej pory nie wiem, jak mogę im się odwdzięczyć. Nie wiem czemu, ale trochę przypomina mi ojca, tylko że jest jedna kluczowa różnica. ON KURWA ŻYJE.."-Tariel Belnades
  • "Mam z nim pewne sprzeczki, ale nie mam wątpliwości, że jednak jego sposób przygotowania do takiej wyprawy dały mi do zrozumienia w jaki sposób on dba o Horyzontalistów. Dzięki temu, że tak dobrze zorganizował i przygotował nas wszystkich nie musiałem rozstawać się z moimi najcenniejszymi wspomnieniami. Jedyne czego żałuję, to tego, że na własne oczy nie zobaczę ślubu Adama z Samanthą." - Airra Mortanius Tsero
  • "Dziwny z niego jegomość, co bardzo ciekawą ma osobowość. Z całej ekipy na szczycie, jego najbardziej nie rozumiem należycie..sprawia wrażenie ważniaka, więc dobrze by potrafił przywalić na kozaka" - Veriegat Dusk
  • "Wiedziałam, że pomoże im z całym tym probemem z demonem... Ja... Ja nie wiem jak mam dziękować. Nie chcę być problemem, a wplątałam się w coś czego do tej pory nie rozumiem. Narazie... Narazie poczekam, aż wróci. Może będzie miał czas chwilę porozmawiać tak od serca." - Astariss
  • "Coś narobił, przyjacielu..." - Anastasia
  • "Na wyspie był nieoceniony, uratował mi życie jak straciłem rękę. Adam, przyjacielu, co się odjebało teraz... Coś ukrywają z Alfredem. Zamierzam dowiedzieć się co." - Beren Estel
  • "Pamiętam naszą rozmowę przed tym bajzlem. Nie tak miało wyjść... ale mam nadzieję, że gdziekolwiek jesteś to wrócisz w jednym kawałku. Gildia Cię potrzebuję. Zwłaszcza Sam. Będę ją chronił dopóki nie wrócisz. Obiecuję." - Eli Miller
  • "Ale wiesz co uderzyło mnie najmocniej? Adam. Adam odnalazł mnie w L.A. i dał mi klucz. Tak po prostu. Poznał mnie i… zaufał, mimo że trzymałam się blisko osób które… delikatnie to ujmując nie były mu najbardziej życzliwe. Mimo to… zaufał mi z czymś co można nazwać domem nie tylko jego, ale i całego Horyzontu. Kiedy zapytałam go dlaczego… powiedział mi, że po prostu wiedział. Że był w stanie poznać, że jestem wartościową osobą. Ja. Rozumiesz? Ja. Wartościową osobą. Ja… ja… wybacz, ja… nie wiem co o tym myśleć. Poczułam się… chciana. Jakbym była dla kogoś ważna. Po prostu… nigdy… ah, znowu mówię o sobie. A miałam powiedzieć ci o nim. Jest świetną osobą. Trochę chaotyczną w tym co mówi i robi, bo potrafi najpierw uderzać a potem pytać, bez żadnej konkretnej przyczyny. Jest jednak zbudowany z najtwardszych materiałów z jakich można zbudować człowieka. Za każdym razem gdy był obok, czułam bijący od niego spokój, jakby ukształtowała go walka i stres. Kryje jednak gdzieś w środku niesamowicie troskliwego lidera, który gotów jest rzucić się w ogień za swoimi. Pewnie dlatego on i Sam tak do siebie pasują." - Kira Sverige
  • "<Szeptem powitała towarzyszący jej na szczycie Wieży wiatr> Złożyłeś wszystko na moich dłoniach i zniknąłeś bez śladu. Czy dobrze sobie radzę? Czy byłbyś ze mnie dumny, gdybyś widział w jaki sposób prowadzę naszych ludzi? Obserwujesz mnie jeszcze z gór czy już z góry? Gdziekolwiek jesteś, bądź silny, trwaj zdrów w cieniu. Wróć, kiedy to piekło się skończy. Wtedy po prostu... wróć." - Samantha Day
  • "Idź z nim w chuj. Jebane 3-?! Za co kurwa? Za ratowanie jego gildii, jego dupy, za narażanie siebie non stop?! Super, kurwa. Na chuj mi wzór, który po tej całej walce o dom i nie tylko potrafi powiedzieć jedynie GRATULACJE. Jebać. Pokaże mu kiedyś jak bardzo kurwa jest słaby." - Averr Mayer
  • "A i pilnuj tej swojej narzeczonej." - Averr Mayer
  • "This one made an attempt to communicate. Made 3 grammatical errors in a simple “Bye” but that trial is already more than anyone has ever attempted. He earned my respect." - Kiki
  • "DOŚĆ! Skończ! Po prostu skończ. Nie! Mówisz kompletne bzdury bez żadnego pokrycia w prawdziwym świecie. Szalony? Nieobecny? Czy Ty w ogóle słyszysz się gdy mówisz? Nie jesteś w stanie go zrozumieć, co? To pozwól, że coś Ci wytłumaczę. NIE, TERAZ TY SIĘ ZAMKNIESZ, A JA WYTŁUMACZĘ CI GDZIE LEŻY PROBLEM! Łatwo jest Ci mówić to co myślisz. Łatwo Ci mówić o nieobecności, gdy nie znasz drugiego dna. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym jaki właściwie jest Adam? Nad tym przez co przeszedł, żeby być tutaj? Jakie decyzje musi podejmować? Jak ma radzić sobie z nowymi osobami dołączającymi do gildii, o których kompletnie nic nie wie? Albo nad tym dlaczego tutaj jest jaki jest? Nie sądzę, żebyś poświęcił na to chociaż chwilę. Wiesz dlaczego nie próbowałeś się nawet zastanowić? Bo nie jest z nim łatwo porozmawiać. Prościej jest podejść do Sam, która ma gigantyczną tolerancję na porażki i nieudaczników takich jak ja. Prościej jest Ci pogadać z Aną, która ma tytuł naukowy w otwieraniu złych chłopców takich jak Ty. Lubisz jak głaska się Ciebie za uszkiem, kiedy Ty możesz zgrywać twardego bohatera. Jednak nie wystarcza Ci czasu lub chęci, żeby porozmawiać z Adamem. I nagle, znikąd irytuje Cię to co on mówi… to że nie rozróżniasz kiedy mówi serio, a kiedy tylko sobie żartuje. Powiedzieć Ci więcej? On też nie do końca wie. W końcu, tak właściwie pierwszy raz ma szansę rozgraniczyć swoje życia na to kim jest lub był Szept i na to kim jest i będzie Adam Howl. CHOĆ RAZ, ma szansę być naprawdę sobą. Jemu też jest ciężko znaleźć tą prawdę kim jest, a kim nauczono go być. Nigdy nie byłam Szeptem, nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak to jest zostać… niemalże zaprogramowanym do braku… emocji, uczuć. Do chowania tego tak głęboko w sobie, aby nawet on sam nie był w stanie po to sięgnąć. Oh? Nie wiedziałeś? Jak to możliwe?! Naprawdę się dziwisz? Nie wiedziałeś, bo nie próbowałeś nawet zapytać, a to co potrafisz o nim powiedzieć to że zniknął na samym początku, a jak już wrócił to zaczął się rządzić i wygłosił słabe przemówienie przed bitwą? Serio? Dobrze, nie jest typem osoby wygłaszającej ogromne i długie przemówienia, ale to powinieneś już doskonale wiedzieć. Przecież powiedzenie „wchodzimy, wychodzimy, prosta robota” należy do Szeptów. ON JEST JEDNYM Z NICH, PAMIĘTASZ?! Reszta jest jednak ogromnym wyrazem niewdzięczności z Twojej strony. Czego oczekujesz od kogoś, komu nawet nie zaoferowałeś wystarczająco dużo sympatii, aby wyjść do niego z prostą rozmową? Od jednego z założycieli gildii? Że będzie Cię traktował z wyższością? Że będzie się płaszczył przed Tobą, licząc tylko i wyłącznie na to, że o wielki pan zły chłoptaś łaskawie zgodzi się przyjąć jego przeprosiny za to, że śmiał nami zarządzać? A próbowałeś chociaż zauważyć jak wiele dla nas ryzykuje? Jak wiele jest gotowy poświęcić, żeby zadbać o nasze zdrowie? Nie boi się ryzykować życia za bezpieczeństwo Twojego tyłka od pierwszego dnia kiedy jesteś w tej gildii. Od pierwszej sekundy. Czy wymagał czegoś w zamian? Nie. Więc miej choć tyle przyzwoitości porozmawiaj z nim, zanim wyrobisz sobie opinię. Proszę. Zasługuje na tą rozmowę jak mało kto." - Kira Sverige
  • "Rozumiem brak zaufania. Rozumiem trudne decyzje, które trzeba podejmować. Każdy z nas miałby osrane gacie, gdyby miał podjąć 1/10 odpowiedzialności, którą ponosi Howl jako założyciel. <splunął> Jebane krawędziowe chłopaki i ich wieczna ucieczka od życia i odpowiedzialności. Ale jednego mu i reszcie "liderów" nie wybaczę. Gdy nazwałem ich przyjaciółmi, powiedział mi, że nimi nie są. Zapamiętaj sobie coś ode mnie na całe życie Howl - do buchającego ognia nie dolewa się benzyny, tylko stara się ograniczyć straty. A Ty za każdym jebanym razem dolewasz benzyny." - Grish The Penitent
  • "Juz od czasu rozmowy na wiszących mostach w całkiem innym GH miałam nadzieję na to, że zawsze będziemy mogli na siebie liczyć. I po niemal dwóch latach zaświadczę każdemu - Adam ruszy pomóc Tobie i Twojej rodzinie. Bez względu na zagrożenie. Bez względu na ilośc spięć. Bez względu na brak nadziei na sukces. Zrobi to, bo tak trzeba. Albo traktuje Cie jak rodzine. To twardy mężczyzna, nie uzewnętrzniający się. Wszystko udowodni gestami. Zaufaj mu. Nie skrzywdzi Cię nigdy. Dziękuję, Adaś za uratowanie istnień i moich bliskich. Mam u Ciebie dług." - Astariss
  • "Wiesz. Hierarchia jest dla mnie ważna, zawsze była, zawsze będzie. Cenię - prawdopodobnie dużo bardziej niż to okazuje - jak poza, nazwijmy to stopniami, stoi coś jeszcze. Doświadczenie, umiejętność podejmowania trudnych decyzji, kalkulacji, brania odpowiedzialności, posiadanie szerszej perspektywy niż ślepe, tunelowe widzenie czy brak różowych okularów i mógłbym tak długo wymieniać. <Przechylił szkło, dopijając drinka do dna> Jednak... Jedną z ważniejszych rzeczy w tym wszystkim jest zaufanie, obustronne. Ktoś mi kiedyś powiedział "mało kto zdaje sobie sprawę jak wiele takie awanse znaczą w kontekście zaufania". To czuć. Czuć było - i dalej jest - to zaufanie, którym zostałem obdarzony podczas awansu na wspólnika i cieszę się, że zrobił to akurat Howl. <Postukał palcem w paczkę fajek, żeby wyciągnąć swoje nikotynowe zbawienie> Kintaj, a także cała sprawa z Tokugawą była dość... chaotyczna. Dużo się wydarzyło, także złego, ale nigdy nie miałem wątpliwości co do tego w jakich intencjach działa Adam. W intencjach Horyzontu. Zawsze. Niezależnie od tego co się działo to myślał o gildii. Grał na tej szachownicy 5D, której daleko do bezpiecznych, o to byśmy ugryźli kawałek tego tortu. Jako gildia. Żebyśmy coś z tego wszystkiego mieli. Z resztą. <Machnął ręką.> Największą ironią w tym wszystkim jest to, że wykazał się większym... Nie wiem czy zrozumieniem, ale może tolerancją? Na tamtą moją głupią decyzje w labie. Nie wieszał na mnie psów jak niektórzy, nie dmuchał jak na jajko, nie traktował jak niepełnosprawnego. Nie kwestionował tego, jak na początku działałem w Kintaju. A kiedy powiedziałem mu co robię, to dał mi wolną rękę. Zaufał. Dla mnie to znaczy wiele i mam nadzieję, że nigdzie tego zaufania nie nadszarpnąłem." - Matthew Sevae
  • "Nigdy nie zaznam choćby ułamka bólu, jakiego doznał Wyjec, kiedy patrzył jak Ocelot wpada do morza zamiast pod jego kosę." - Pyshap Rendgrace
  • "Są relacje, które nie musza oznaczac wielkich przyjaźni, kolejnych dużych słów i pierdolenia o wszystkim co było. Są rzeczy godne przemyślenia, akty poświęcenia i rzeczy, które widzi się stojąc iobserwując z boku całokształt dokonań, wiedząc nieco więcej niż inni. I tak bym nazwał to, co myślę o Adamie - staniem zboku i obserwacją z dozą zaufania. Miał szczęście. Ogromne szczęście i ma je teraz jeszcze większe, kiedy sam decyduje o swoim losie. Już wcześniej zarządzał i teraz robi to dla siebie - i tez się udaje! Może faktycznie stał się lepszym bratem przez to, ale... <Pokręcił nieco głową> ...ale wiem, że to nie jest interes do zbicia z kimś, a relacja. A to mi wystarczy." - Kornel Yaal
  • "Nie wydaje mi się, żebym kiedykolwiek nadszarpnął to otrzymane zaufanie w przeciwieństwie do Adama. Gdybym tylko wiedział... To nigdy bym go nie przyprowadził do tej lecznicy. Słowa mają wykurwiście wielką moc i doskonale powinien zdawać sobie z tego sprawę. Nie wiem, czy to kwestia lat, samotności czy rosnącego ego, ale na moje były Szept nie powinien się w ten sposób zachowywać. Tak samo, jak nie powinien próbować wyciągnąć bytu na "środku" Lion's Arch." - Matthew Sevae
  • "Nie rozumiem go. Jest jednym z liderów tak wielkiej organizacji z tyloma osiągnięciami, a brakuje mu takich podstaw jak szacunek do kogoś, kto zasłużył sobie na zaufanie w gildii. Nie mówię o mojej sytuacji, bo może wyszedłem przed szereg jako braniec ale taki już jestem. Nie umiem siedzieć cicho jak obok dzieje się komuś krzywda, nawet jak to tylko słowa. Może nasza wspólna praca nad księgą o klątwach, pozwoli mi poznać go lepiej. Albo się pokłócimy już do końca. Czas pokaże, liczę na najlepsze." - Alec zu Heltzer