Fiku

''Byłam mu wdzięczna za tak wiele rzeczy. Wysłuchał mnie i zrozumiał, a nie potępił. Zabrał z miejsca, które mnie zatruwało. Okazał mi troskę i dał bezpieczeństwo. Uparcie przy mnie trwał i nie pozwolił, bym w siebie zwątpiła. Oddał mi całego siebie, a w zamian o nic nie prosił. I wiedziałam, że nigdy nie poprosi.''
— Na pewno nie Fiku
| Odylon Frisk Dettmer | |
|---|---|
| Rasa |
|
| Płeć |
|
| Data urodzenia |
|
| Klasa |
|
| Pseudonimy |
|
| Rola w Horyzoncie |
|
| Relacje |
|
| Lokacje |
|
| Motyw muzyczny | |
| Powiązane organizacje |
|
| Tier |
3 |
Wygląd

Dość wysoki mężczyzna (189cm) z bladą, zadbaną cerą. Często się uśmiecha, wykorzystując do tego pokazanie swoich białych ząbków. Jest poza tym... cóż bogowie postarali się, kiedy obdarzyli go urodą. Długie blond włosy spięte w kucyk, leniwe kosmyki tańczące dookoła buzi... Błękitne oczy jak samo niebo. Do tego przemiły głos, pełne usta, atletyczna, wyćwiczona sylwetka. Na szyi dorobił się dwóch blizn wyglądających jakby coś go ugryzło. Tu akurat była to kula.
Charakter
Nie znajdziesz milszego w pomieszczeniu. Nie znajdziesz bardziej zainteresowanego Tobą. Zaangażuje się w każdy problem i postara się Ci pomóc. Jest osobą bezinteresowną. Skupiającą całą uwagę na rozmówcy. A przy tym - zdaje się zawsze być szczery.
SPA
Umiejętności - NIEAKTUALNE
Wyposażenie



- Ozdobny rapier, stalowy.
- Prosty rewolwer.
- Sztylet.
- Cała gama pięknych, ozdobnych strojów.
- Runa z szakalem wilka i druga - z żukiem.
- Kaletka z apteczką, wytrychami i wodą.
- Okulary przeciwsłoneczne.
- Kajdany antymagiczne rozmar uni
- Prosta, dopasowana skórznia.
- Kamień Wigoru
- Magiczny kryształ z Nowego Świata, pozwalający na jednorazowe użycie zmagazynowanej w niej magii, nawet jeśli użytkownik wyczerpał się całkowicie.
Ciekawostki
- Kocha piękne zapachy.
- Kocha ludzi.
- Jest po kursie psychologii.
- Zna 27 rodzajów masaży.
- Nie stroni od dobrej zabawy.
- Kocha drogie restauracje i kluby.
- Doskonale śpiewa i tańczy.
- Uprawia PoleDance - co sobote można zobaczyć go w jednym prestiżowym klubie.
- Zna się na szlachcie i ich potrzebach.
- Gra na flecie. Nieironicznie.
- Jest ludologiem.
- Kocha szybką jazdę.
- Przyciaga do siebie ludzi.
- Zawsze miły i otwarty.
- Podobno był piratem.
- Jego ciało nie jest iluzją.
- Często bryluje w różnych pismach - a to na okładkach, a to jako temat plotek.
- Nikt nie wie jak tak naprawdę się nazywa.
- Dał czadu w Serenity, zdobywając i ziemię i wielu wspaniałych przyjaciół.
- W końcu uwolnił się od paktu z demonicą... umierajac. I trafił w rece innego demona, tracąc magię.
Plotki
- "Plotka? Z przyjemnością posłucham!."
- "Doskonały mężczyzna pod każdym względem. Piękne oczy, blond włoski i ciało. Jednak nie to jest w nim najpiękniejsze. Tylko to jak dba o innych. Jak poświęca siebie, żeby wyciągnąć potrzeby innych na pierwszy plan. Nigdy nie pytajac o nic w zamian. Czy to normalne? Dla zwykłego człowieka może nie, ale dla niego tak. Zawsze będę pamiętać jego słowa w areszcie Seraph, kiedy pod przebraniem przyszedł sprawdzić co ze mną. Dodały mi nadzieję, kiedy odchodziłam od zmysłów. Żałuje, że Cię skrzywdziłam Fiku. Nie zasługiwałeś na to. Jednak... Cieszę się, że wciąż mam w Tobie przyjaciela. Który jest, kiedy boje się zostać sama w tej pustej posiadłości." - Brylana
- "Naaaah, z początku jakoś tak… sam nie wiem, nie byłem kurwa ani trochę pod wrażeniem jego osoby, nie? Nie lubię modeli. Tak z zasady. Ale on jest… no mimo wszystko inny. Też w stronę bycia dziwnym, ale bardziej w stronę nie bycia snobem pierdolonym. Oczy mu się tak świecą do Sylvie że to z kilometra widać, ale może to tylko ten… no… że on chce dobrze robić innym wokół. NIE W TYM SENSIE. Znaczy… dobra. W tym sensie też. Ale no. No. Właśnie. Ma w sobie to coś z prawdziwego wojownika, nie? Dobry chłop. Twardy, a nie wygląda." - Brigg Havgaard
- "Pamiętam go jeszcze jak pływał w załodze Elandiela. Przystojny o czym doskonale wie i wykorzystuje. Tylko nie w negatywny sposób. Wykorzystuje wszystko co ma dla innych, dla ich komfortu, żeby wynieść ich na piedestał. Nie byłem pewien jak sobie poradzi ale cieszę się, że był z nami. Był doskonąłą pomocą i wsparciem. A ta akcja w forcie bandytów? Jak jakiś jebany tajny agent. Jak ktoś nazwie go tylko ładną buzią i fircykiem, to dostanie ode mnie w mordę. Za pierdolenie głupot." - Beren Estel
- "Fiku to błyskotliwy mężczyzna, równie co lśniące są jego włosy. Posiada wszystkie cudowne cechy jakich można sobie zażyczyć w człowieku, spryt, wdzięk, humor - jest też wszędzie w każdym momencie, myśląc i dbając o wszystkich. Zastanawia mnie jak on to robi... Widać, że ma w tym niemałe doświadczenie, heh. <Zmrużyła oczy, nieznacznie poruszając kącikami wciąż uśmiechniętych ust.> Niesamowicie uzdolniony mesmer, chociaż na mnie zadziałała głównie magia jego osobowość. I chcesz mi jeszcze powiedzieć że jest ich dwóch? Cudowne." - Morna
- "Ciekawy typ. Nie wygląda…ale kim ja jestem, by oceniać po wyglądzie? No właśnie. A co mogę powiedzieć po całej tej wyprawie do Serenity? Hmm. Znaczy czuje że to kombinator straszny i czasem miałem wrażenie, że nie dzieli się wszystkim co wie, cwaniak jeden…No ale mimo wszystko! Sądze, że jest w porządku. Może teraz, jako wyjadacz bym się przejmował, ale wtedy? Niech sobie zachowa swoje sekrety. Umie się bić jak trzeba i jest bardziej nabity niż wygląda. Wiem, bo macałem jak go złapałem. - Lockey
- "Przemiły człowiek! I zawsze ma takie perfekcyjne włosy. Jak tak można? Ile czasu spędza u wizażystki? Albo może sam jest swoją wizażystką? Sama nie wiem. Wiem, że Fiku jest bardzo, bardzo towarzyski. Jeszcze wszyscy tak chętnie z nim rozmawiają. W ogóle mam takie wrażenie, że ludzie na niego lecą, wiesz? Dosłownie każdy kogo spotykamy traci głowę w trakcie rozmowy z nim. Z mesmerami zawsze tak jest?" - Leillianne
- "Powiedziała bym, że jest jedną z dwóch najważniejszych osób dla mnie w gildii. A może też poza... To on i Sylvie uwierzyli we mnie i pokazali, że jestem kimś więcej niż tylko moja dupa i cycki. Dzięki niemu wierzę, że coś w życiu osiągnę, nawet jak się przewrócę kilkadziesiąt razy po drodze. To wstanę. Chciałabym kiedyś mu się jakoś odwdzięczyć. Tylko nigdy nie mówi, czego chce i skupia się na innych." - Francesca Williams
- "Nigdy nie sądziłem, że jakaś osoba będzie wywoływała u mnie tak skrajne uczucia. Przez niego czuję... zamęt w głowie. Otworzył moje oczy na zupełnie nowy świat. I zaczyna mi się coraz to bardziej podobać... Tylko najpierw muszę mu pomóc z jego problemem. Żeby zmienić jego życie, na lepsze." - Alec zu Heltzer



