Karl: Różnice pomiędzy wersjami
Utworzono nową stronę "<br> {{Quotation|Anonimowy kupiec na trakcie Divinity's Reach i Holebrak.|'''''Panie te małe pokurcze obsiadły nas jak chmara mrówków. Grawle były wszędzie, właziły pod dolyaki i wozy, wspinały sie na burty... No i na tego norna, co to w eskorcie był. Pamietam go dość dobrze, zawsze miły i uprzejmy, nie reagował na docinki pobratymców czy uszczypliwe uwagi. Ale wtedy w górach, jakby demon w niego wstąpił. Łapał te biedne pokurcze i roztrzaskiwa…" |
Nie podano opisu zmian |
||
| Linia 7: | Linia 7: | ||
! style="background:#99CC99; font-size:16px; padding:7px; box-shadow: 1px 1px 2px white;" colspan="2" | | ! style="background:#99CC99; font-size:16px; padding:7px; box-shadow: 1px 1px 2px white;" colspan="2" | | ||
|- | |- | ||
! style="background:#99CC99; box-shadow: 2px 1px 2px white;" colspan="2" |[[ | ! style="background:#99CC99; box-shadow: 2px 1px 2px white;" colspan="2" |[[Plik:ComfyUI_temp_byytb_00061_.png|380px|center]] | ||
|- | |- | ||
! style="background:#99CC99;padding-left:25px;" align="left"|Imie | ! style="background:#99CC99;padding-left:25px;" align="left"|Imie | ||
Wersja z 11:40, 6 sie 2025
''Panie te małe pokurcze obsiadły nas jak chmara mrówków. Grawle były wszędzie, właziły pod dolyaki i wozy, wspinały sie na burty... No i na tego norna, co to w eskorcie był. Pamietam go dość dobrze, zawsze miły i uprzejmy, nie reagował na docinki pobratymców czy uszczypliwe uwagi. Ale wtedy w górach, jakby demon w niego wstąpił. Łapał te biedne pokurcze i roztrzaskiwał im łby ciosami pancernej pięsci. A potem używał broczące krwią truchła jak maczugi. Połozylismy moze z jedną piątą tych pokurczy, zdązyły odciąć uprzęże dwu dolyaków, ale na widok Karla młucącego wroga dwoma trupkami ich pobratymców chyba zwątpiły i ich napór zelżał a potem zaczęły uciekać... Rzuciłem się łapać dolyaka od mojego wozu co by za daleko nie uciekł wystraszony walką i widziałem tylko naszego norna jak pruł przez śnieg za uciekającymi grawlami, doskakiwał do nich i deptał. Powiem wam że po tym co widziałem nigdy w zyciu nie mam zamiaru drażnić żadnego z nornów... .''
— Anonimowy kupiec na trakcie Divinity's Reach i Holebrak.
| Imie |
Karl Kroenen |
|---|---|
| Rasa |
Norn |
| Klasa |
Guardian - Firebrand |
| Wiek |
Twierdzi że koło 60. |
| Pseudonimy |
Ponurak, Wujek dobra rada/samo zło. |
Wygląd
Karl jest potężnie zbudowanym nornem. Noszona często i na codzień zbroja jedynie potęguje to wrażenie. W oczy rzucają sie jego białe włosy, zwukle spięte w kuc. Twarz ma przeoraną szramami i bruzdami blizn. Zazwyczaj gości na niej grymas ni to odrazy ni to irytacji, przywodząc na mys przepracowanego grabarza. Oczy przypominają dwie martwe lodowe kule w których tli się niebieski płomyk. Skórę ma bladą, tym niezdrowym odcieniem jaki pojawia się u konających na śiarczystym mrozie. Usmiecha sie rzadko, i nie jest to piękny usmiech. Nie, zęby ma w porządku. Porusza sie z wilczą gracją nawet mimo cięzkiego pancerza, choć z pewnością zwinnością nie dorówna lżej opancerzonym czy zwinniejszym rasom.
Charakter
Wydaje się być zupełnie inny niż jego pobratymcy - Cichy i spokojny. Opanowany i ważacy słowa. Miły i uprzejmy - aż nagle nie jest. I ktokolwiek stoi mu na drodze przekonuje się że miły pocieszny miś, jest dziką bestią która niedbałym ruchem może uzyć solidnej dębowej ławy jak packi na muchy. Ma własny kodeks postepowania i zasady. Ewidentne wojskowe przeszkolenie i lata dorywczej parcy najemnika sprawiają że jest zdyscyplinowany i potrafi działać w grupie, co nornom czesto przychodzi z trudem, gdy pojawia sie okazja do okazania męstwa czy zdobycia sławy...
