Beren Estel
Możemy mówić innym ludziom o wierze. W co wierzyliśmy. Co uznaliśmy, że jest wystarczająco ważne, aby walczyć. Nie chodzi o to, czy miałeś rację, czy nie, ale o to, ile wiary i oddania miałeś. To decyduje o przyszłości.
— Beren Estel
Beren John Estel Beren T.jpg Rasa Człowiek
Płeć Mężczyzna
Data urodzenia 50 dzień Zefira 1303 (34 lata)
Klasa Ranger (Soulbeast)
Pseudonimy Bartek, Beret, Burbon, Baleron, Bermut, Baren, Baran, Beton, Baton, Błażej, Bekon, Breton
Powiązane Organizacje Horyzont Zdarzeń - Wyjadacz, Były Klient, "Szpagaciarz" Zakon Durmanda - eksplorator, były członek Nomadzi - niezrzeszony Gang O'Donnella - były czlonek
Rodzina Alfred Miller - ojciec Irmina - mama Brylana - siostra Eli Miller - brat bliźniak Astariss - żona
Relacje Anastasia Yaal - przyjaciółka Adam Howl - przyjaciel Samantha Day - przyjaciółka Kira Sverige - siostra Kiki - raptorza siostra
Lokacje Divinity's Reach/Lost
Motyw muzyczny All eyes on you cowboy Whistling beginings Próbka głosu Relacja z Astariss John Elliot's last ride Status postaci Główna
Wygląd
Born to ride and to be kissed Beren jest postawnym mężczyzną, dosyć wysoki (185cm) i dobrze zbudowany(101 kg). Przystojny, z brunatnymi włosami do ramion, które z reguły trzyma rozpuszczone lub w kucyku oraz niebieskich oczach przypominających kolorem ocean. Zawsze na twarzy nosi zadbany krótki zarost. Posiada liczne blizny na swoim ciele, zdobyte w walce, eksploracji niebezpiecznych miejsc czy podczas prób ujarzmiania dzikich zwierząt. Najbardziej charakterystyczna jest ta na jego lewym policzku, blisko ucha, pojedyncza szrama zrobiona pazurem. Jego ciało jest bardzo dobrze wyćwiczone, zwłaszcza ramiona i klata, co jest niezbędne do korzystania z broni które nosi ze soba. Skórę ma opaloną. Z reguły można go zobaczyć ubranego niczym rasowy kowboj, w długi płaszcz który czasami zamienia na ponczo, koszulę z kamizelką, kapelusz oraz buty z ostrogami, które zawsze zapowiadają jego przybycie. Woda kolońska z wyboru jest o zapachu drzewa różanego, z domieszką bergamotki i czegoś co przypomina sosnę.
Charakter Beren jest lekkoduchem, uwielbia ryzyko. Im bardziej niebezpieczna sytuacja tym dla niego ciekawiej, ale też nie jest w tym idiotą, wie gdzie są jego limity. Kocha wolność i nie lubi być pętany zasadami. Jest bardzo otwarty na innych bo lubi poznawać nowe osoby, dlatego łatwo się z nim dogadać. Na twarzy praktycznie zawsze ma uśmiech, ale nie jest jakiś wyuczony czy udawany, po prostu lub się uśmiechać. I ten uśmiech jak chce to ma bardzo czarujący. Przy tym też jest bardzo bezpośredni i pewny siebie, może zbyt pewny, zwłaszcza z w kontaktach z płcią piękną. Jak jakaś kobieta mu się podoba to tego nie ukrywa. Prawie nigdy się nie zakochuje, ale jak mu się to zdarzy to jest bardzo oddany temu uczuciu. Nie lubi przemocy i zbędnego zabijania, stara się zawsze najpierw dogadać ale jeśli sytuacja tego wymaga to nie waha się sięgnąć za broń. Moralnie można powiedzieć, że jest szary. Z racji zawodu, często ma kontakt z szemranymi typami i uznaje ich za zło konieczne, ale nienawidzi morderców i zabójców. Nasz kowboj bardzo dorósł podczas pobytu w Horyzoncie. Dla rodziny i przyjaciół jest w stanie zrobić wszystko. A od kiedy stał się częścią Horyzontu, to przeniosło się to na całą gildię. Zawsze uśmiechnięty, gotowy pomóc każdemu kto tylko zada sobie trud przyjścia do niego po pomoc. Jest silny ale nie boi się pokazać też delikatnej strony. Ceni sobie życie dlatego nie boi się uciekać. Potrafi być konfliktowy ale nigdy dla pokazu, broni tego co dla niego ważne albo ktoś zwyczajnie się zachowuje jak idiota. Nie boi się przyznać do błędu. Ma dosyć bogatą i kontrowersyjną przeszłość ale nie jest dla niego balastem tylko kreuje jego przyszłość. Swoją bogatą wiedzę umie wykorzystać dla dobra innych. Przede wszystkim zależy mu na rodzinie i ich szczęściu. To jest jego celem w życiu.
Historia
Jeśli kiedykolwiek znajdziesz się w dziurze, to pierwszą rzeczą jaką powinno się zrobić to przestać kopać. Pochodzi ze szlacheckiej rodziny Estel, która pomimo mieszkania w dzielnicy Rurikton, nie należała do najbogatszych. Ojciec Wirt był kupcem i dużo jeździł po świecie. Zaszczepił w synie miłość do historii i podróży. Matka Irmina była kapłanką Melandru, stąd jego jego fascynacja naturą i zwierzętami. No i oczywiście jego starsza siostra Brylana, z którą byli nierozłączni. Z domu wyniósł dobre wychowanie, poszanowanie dla życia innych i poczucie stylu. Rodzinną sielankę zakończył wypadek rodziców, zginęli wypadku powozu w Kessex Hills. Młody, dorosły Beren został wtedy sam z siostrą oraz przyjacielem, ale jednocześnie też sługą i ochroniarzem domu, Alfredem. Dołączył wtedy do Priory, ucząc się i rozwijając swoje umiejętności archeologiczne. Parę lat po tym wydarzyła się kolejna tragedia, zaginęła w tajemniczych okolicznościach jego siostra, zbiegając się w czasie z serią makabrycznych morderstw w Divinity's Reach. Nie udało się ustalić co się z nią stało, a sam Beren nie lubi mówić o tym. Po tym, odszedł z Priory, sprzedał rodzinny biznes i wyruszył w świat szukać siebie. Odnalazł wtedy BB i prawdziwą pasję do archeologii, którą zajmuje się do dzisiaj, eksplorując stare ruiny i grobowce. Na swoich zasadach. Swoje znaleziska często sprzedaje na czarnym rynku, aby opłacić kolejne wyprawy, ale każde dokładnie bada. Te niebezpieczne oddaje do Priory, bo jednak dalej wierzy w ich misję, mimo, że jest im trochę nie po drodze.
To żaden sekret, że te blizny to nie są od tego, że upadłem w kościele. Po tym jak zginęła jego matka oraz przybrany ojciec i niedługo po tym zniknęła Brylana, Beren opuścił, pusty, rodzinny dom i wpadł w złe towarzystwo. Wpadł na Butch O'Donnela i jego gang, do którego szybko dołączył. Przyjął pseudonim John Elliot i dał się wciągnąć w wir zbrodni i odważnych akcji. Napady, morderstwa, kradzieże raptorów, oszukiwanie w kartach. I pojedynki, w których to właśnie doszedł do niemalże perfekcji w szybkiej obsłudze rewolweru. Jednak musiało to mieć w końcu swój koniec. Gang został rozbity przez zorganizowaną akcję Seraph, a Beren zabił Butcha po tym jak miał dość jego manipulacji. Sprawa gangu wydawała się zamkniętym rozdziałem w jego życiu, ale krótka przygoda w Serenity ostatecznie rozwiązała tą kwestię.
Umiejętności Umiejętność Nazwa Opis Beastmode.png Beastmode Beren łączy się ze swoją ptasią towarzyszką BB, zyskując wyostrzone zmysły (wzrok i słuch) i dostęp do nowych zdolności. Quickening Screech.png Przyspieszający Krzyk Wydaje się z siebie ptasiopodobny krzyk, który przyspiesza jego i sojuszników w bliskej odległości. Swoop (bird).png Pikowanie Porusza się szybko, niczym niesiony skrzydłami do przeciwnika wykonując szybko atak, działa wyjątkowo dobrze z góry. Lub szybko doskakuje do jakiegoś miejsca.
Beren zna postawy, które pozwalają mu przyjmować na krótki okres czasu aspekty danego zwierzęcia. Są to umiejętności wyuczone dzięki obserwacji i więzi z danym zwierzęciem.
Umiejętność Nazwa Opis Leader of the Pack.png Przywódca Stada Beren może dzielić się inną osobą swoją Postawą. Wystarczy, że dotknie ją on lub BB w trakcie używania jej. Griffon Stance.png Postawa Gryfa Staje się zwinny niczym gryf, co pozwala mu łatwiej unikać ataków i przy okazji mniej się męczy. Dolyak Stance.png Postawa Dolyaka Staje się uparty niczym dolyak, zyskując stabilność i odporność na wszystkie efekty które wpływają na ruch. Cat Stance.jpg Postawa Kota Jego oczy błyszczą lekkim blado-zielonym blaskiem i przypominają te kocie. dzięki czemu zyskuje widzenie w ciemności. Może ten efekt utrzymać dłużej ale kosztuje go to energię, jednak zdecydowanie mniej niż w innych postawach.
Jaguar Stance.png Postawa Jaguara Staje się cichy niczym jaguar, jego kroków niemalże nie słychać i łatwiej mu się skradać. Bear Stance.png Postawa Niedźwiedzia Staje się wytrzymały niczym niedźwiedź, rany się zaczynają szybciej regenerować oraz ustaje krwawienie. Trucizny też wolniej działają. Cheetah Stance.png Postawa Geparda Staje się szybki niczym gepard, jego ruch, akcje są przyspieszone. Dodatkowo zmniejsza się też jego czas reakcji. Beren jest wyszkolonym rewolwerowcem, lata doświadczeń nauczyły go wielu sztuczek. Jest w stanie wyciągnąć rewolwer i oddać strzał z niesamowitą szybkością. Również karabiny nie są mu obce, ale nie strzela z taką wprawą jak rewolwerami. Tak samo strzelanie na większe odległości nie sprawia mu większego problemu. Do tego nauczył się nasączać pociski magią zwierząt, nadając im aspekty zwierząt.
Umiejętność Nazwa Opis Repeater.png Quickdraw Szybka seria z rewolweru wyjmowanego z kabury. Jest to na tyle szybkie, że jest w stanie opróżnić momentalnie cały magazynek jeśli używa tylko jednej broni. Pocisk Minotaura.png Pocisk Minotaura Napełnią pocisk magią zwierząt, sprawiając, że przyjmuje aspekt minotaura. Ma dużą moc obalającą, przewraca lub przynajmniej odrzuca przeciwnika. Lightning Assault B.png Pocisk Elektrycznej Wiwerny Napełnią pocisk magią zwierząt, sprawiając, że przyjmuje aspekt elektrycznej wiwerny. Przy trafieniu razi prądem. Pocisk Ognistej Wiwerny.png Pocisk Ognistej Wiwerny Napełnią pocisk magią zwierząt, sprawiając, że przyjmuje aspekt ognistej wiwerny. Przy wystrzale z lufy rewolwera wystrzeliwuje jęzor ognia, który podpala wszystko na swojej drodze. Spike Barrage.png Pocisk Kolcojeża Napełnią pocisk magią zwierząt, sprawiając, że przyjmuje aspekt kolcojeża. Zmienia się w duży kolec, przebijając się łatwiej przez przeciwnika, szczególnie przez opancerzone cele. Umiejętność Nazwa Opis Projekt DziedzictwoBeren.png Projekt "Dziedzictwo" Unikalne przyjście na świat, wychowanie i szkolenie Berena, sprawiło, że jego ciało posiada większe możliwości niż to zwykłego człowieka. Jest silniejszy, wytrzymalszy i szybszy. Nie jest typowym rangerem, zna się tylko trochę na polowaniu, tropieniu czy pułapkach. Dużo wie o przeżyciu w dziczy, dzięki swoim podróżom do prawie każdego zakątka Tyrii. Świetnie strzela z broni palnej. Jest mistrzem quickdrawa czyli jest w stanie wyciągnąć rewolwer i opróżnić celnie cały magazynek w niecałą sekundę. Trenował boks i był szkolony w technikach CQC czyli walce na krótkim dystansie z użyciem pistoletu i noża.
Swoją magię zwierząt skupia na chwilowym przyjmowaniu aspektów różnych bestii. Co wzmacnia jego umiejętności powiązane z danym zwierzęciem. Nauczył się tego podczas pielgrzymki jaką przebył aby zostać Soulbeastem. Przeszedł tą samą drogą co pierwsza legendarna soulbeastka i tak posiadł możliwość łączenia się ze swoją ptasią towarszyszką BB oraz używania aspektów/postaw. Połaczenie z BB polepsza jego zmysły, zwłaszcza wzrok, pozwala jemu to też w ograniczonym stopniu używać jej umiejętności.
Jest wyszkolonym historykiem i archeologiem. Zwłaszcza jeśli chodzi o Elone i krasnoludy. Jego wiedza magiczna głównie skupia się na magicznych przedmiotach, klątwach i rytuałach. Ostatni rok dorzucił do tego sporą wiedzę o demonach.
BB
BB pilnująca swojego "pisklaka" gdzieś z drzewa
Hail to the Queen baby! Ptasia towarzyszka Berena. Ciężko określić do jakiego gatunku należy bo wygląda jak połączenie orła z jastrzębiem. Ma brązowe pióra, z czarno-białymi plamkami. Wielkości jest orła, ale upierzenie bliższe jastrzębiowi. Beren znalazł ją ranną i pokiereszowaną jak była młoda. Wtedy też dostał swoją bliznę, bo zraniona BB zaatakowała go jak chciał jej pomóc. Był to początek pięknej przyjaźni bo są do teraz nierozłączni. BB jest bardzo inteligentna, rozumie dużo słów i jest w stanie odpowiadać na nie. W walce zazwyczaj pełni rolę supporta, odciąga uwagę, szuka niebezpieczeństw i ostrzega przed nimi. Traktuje Berena protekcjonalnie, jak by był jej pisklakiem. Jest też bardzo wyniosła. Lubi ostrą muzykę. Podczas ratowania narzeczonej swojego pisklaczka, demon wyrwał jej prawe skrzydło. Niedługo po tym wydarzeniu, BB odzyskała skrzydło dzięki przypadkowo spotkanemu dżinowi. Jej nowe skrzydło jest całe czarne i dzięki niemu potrafi szybciej latać.
AHAB
Zrzędliwa,ale nie taka stara bestia Raptorzy towarzysz Berena. Jego łuska jest głównie koloru brązu, czerni i czerwieni, a na szyi posiada tzw. grzywę. Mimo, że wybrał Berena jako swojego ludzkiego towarzysza to potrafi być złośliwy i wredny w stosunku do niego. Jednak to tylko gra, bo oboje by oddali za siebie życie, jeśli by zaszła taka potrzeba. Jest z nim już ponad 10 lat. Na jego grzbiecie przemierzał pustynie Elony, dżungle Maguumy, razem z nim jeździł w Gangu O'Donnella. Towarzyszył mu niemal w każdej wyprawie. Jakiś czas temu został porwany przez ludzi szalonego doktora Conwaya i były na nim prowadzone eksperymenty. Udało się go uratować dzięki interwencji Astariss, Marrgana oraz Daniela. Dzięki wyleczonej mutacji raz dziennie może się porozumiewać telepatycznie z Berenem.
CEZIK
Kochany, goofy smoczek Smoczy towarzysz Berena. Jest to jeden z uratownych skyscale'i z rąk asurzego doktora Engelema i jego dredgowych sponsorów. Jego łuska jest prawie cała czarna z jasno-żóltymi cętkami. Jeszczy pyszczek jest dość szeroki i nie posiada rogów. Jest bardzo aktywny i nie potrafi usiedzieć w miejscu. Uwielba się bawić w berka i ścigać z każdym, nie ważne czy wygrywa czy nie. Jego ulubioną potrawą są świeże ryby. Jak był mały to często siedział Berenowi na ramionach i głowie ale już zrobił się na to trochę za duży, ale nie przeszkadza mu to próbować dalej.
Prawa ręka
Równie szybka co prawdziwa. Dłoń skonstruowana przez Buulbi, Szpiegującą Fokę i innych. Materiał wykonania: Mithril, płyn DO-MAG reagujący na magię użytkownika, guma, Kable VsK-100, Platunium wykończenie, Śruby 789-sr., kable neuro-BON. Zakres i działanie: Ręka lekka (prawa), ale wytrzymała ze względu na charakter magii i umiejętności użytkownika. W dłoni zabezpieczony przed magią elementalistów (zahartowany, warstwa odporna na temperatury, nieprzewodząca energii elektrycznej), pojemnik z płynem DO-MAG, reagujący na magię zwierząt. Wtrysk przez Kable VsK-100 zwiększające prędkość i reakcję części ruchomych ręki. Konserwacja co pół roku, w razie uszkodzeń częściej. Zakres ruchów i manipulacja: w normie. Wygląd: Custom pod użytkownika. Połączenie: Połączenie VLASK - ramię nawiercone, założony bolec; góra ręki gniazdo. Kable neuro-BON połączone z układem nerwowym. TESTY: Po półtora tygodnia dopasowań przekazana do użytkowania. Płyn do uzupełniania raz na sezon.
Wyposażenie
Jeden z dwóch rewolwerów Ev.1834 i Ev.1835 Berena stworzonych przez Ev. 1. Broń
Deldrimorowy nóż otrzymany od Psów Wojny z wygrawerowanym napisem "Strzelisty Orzeł".
Dodał do niego grawer "1:57.79". Zakrzywiony sztylet z głową barana na rękojeści, zaklęty magią zwierząt. Prezent za zakończenie pielgrzymki Soulbeasta. Zniknął w jeziorze, wyrzucony przed demoniczną rękę. Dwa 1,5kg potwory-rewolwery. Mimo zastosowania ciemnego mithrilu jako bardzo wytrzymałego i lekkiego minerału. A wszystko przez bęben mieszczący 5 absurdalnie silnych kul 5.56 mm. Dlatego tylko doświadczony strzelec, będzie w pełni stanie uwolnić prawdziwą siłę tej broni. Idealnie leżały w dłoniach Berena gdyż bakelitowe rękojeści były z odlewów jego dłoni. Pod górnym zakryciem jest miejsce dla 14 małych kryształów-katalizatorów, wtopionych lekko w metal, które służyć mają do rezonowania wraz z magią Berena. Świecą w czasie tego jak używa swojej magii. W spuście też zamontowano ciekawy mechanizm, mianowicie dwuklik zmiany trybu strzału. Zmieniający możliwość oddania strzału przez automatyczne naciągnięcie kurka, ciągnąc za spust, bądź układ klasyczny. Posiadają jeszcze szyny do których można zamontować różne dodatki w stylu granatnika (na różne naboje) i latarki 140W. WINCHESTER BEREN.jpg Karabin model Winchester M1866. Powtarzalny, przeładowywany tzw. dźwignią. Jest to szybki i celny karabin, używający amunicji kaliber .44. Może pomieścić dziewięć naboi, ładowane pojedyńczo od boku. Jest zdobiony złotem i miedzią. Ma możliwość zamontowania tłumika oraz lunety. Dwa rewolwery, kal .45, wyglądające jak zwykłe egzemplarze ale mocno zmodyfikowane dla uzyskania maksymalnej szybkostrzelności. Zostały oddane żonce w ramach treningu strzelectwa. 2. Strój
Komplet marynarek, płaszczy i kapeluszy, każde na inną okazję ale wszystkie szykowne i dopasowane. Długi płaszcz. Napierśnik z darksteelu, z kolczugą z materiału, która jest wyciszona i nie dzwoni przy ruchu. Z płytowymi karwaszami i nagolennikami. Strój nomadów, z licznymi kryształami które lewitują lekko nad nim. Do tego magiczny bo może swobodnie się zmieniać pod ciepłe lub zimne warunki. Specjalny pancerz wraz z płaszczem i kapeluszem, zrobiony z ognio odpornego materiału. Zrobiony na zamówienie podczas walki na Wojnach Gildii wraz z Sylvie Vaesatra przeciwko Ahito Endranu i Gu Chim ze Smoków Nigerundayo. 3. Inne
Ulubione orzeszki BB. Wyrzeźbiona kość w kształcie orła, z kolorowymi piórami. Prezent od pewnego wesołego sylvara. Metalowe podwiązki na rękawy. Zrobione z stalowego drutu, trochę rozciągliwe. Dwa razy na dobę (bo dwie podwiązki) można przywołać do ręki na której jest założona, dowolny przedmiot. Musi on się znajdować w odległości max. 10 metrów, ważyć nie więcej niż 20 kg i być objętości nie większej niż 1 m³. Prezent od Pyśka z okazji HZtałek. Magiczny gwizdek. Potrafi przywołać Cezika nawet z odległości 5km (jak będzie dorosły to z 10km). Prezent od Astariss z okazji HZtałek. Koci Medalion. Prezent urodzinowy od Kiry, posiada drugą, białą połówkę. Kot zawsze obraca się w stronę swojej bratniej duszy. Do tego jeśli przytrzyma się go w dłoni można poczuć echo serca drugiej osoby która go nosi. Zawsze go nosi przy sobie. Srebrna harmonijka z grawerem "J.E." Obrączka ślubna. Ciekawostki
Magiczny tatuaż zrobiony przez Cannaes Nosi się jak kowboj, z ostrogami na butach, długimi płaszczami i kapeluszem. Wygląda podobnie jak pewien żołnierz Psów Wojny. Zapytany czy się inspirował, zdecydowanie zaprzecza. Świetnie żongluje, czy to rewolwerami czy innymi rzeczami. Barman-amator, wie jak zrobić niejednego drinka. Kocha zwierzęta, a te do niego łatwo lgną. Zawsze gwiżdże tą samą charakterystyczną melodię. Za młodu zmuszany do grania na skrzypcach, nieźle mu to idzie ale bardzo rzadko to robi. Zdecydowanie jego instrumentami z wyboru są harmonijka i gitara akustyczna. Na lewym przedramieniu posiada magiczny tatuaż. Róża wiatrów w kole sterniczym, przestrzelona strzałą. Może go animować magią, wtedy się porusza i wskazuje północ. Zrobiony przez uroczą tatuażystkę-sylvarkę. Został wzmocniony przez Desmine w Underworldzie, po tym jak z towarzyszami pomógł odzyskać jej ciało. Teraz może też wskazać osoby które kocha. Podczas rytuału w Dolinie Kwiatów, został niezrzeszonym nomadem. Dodatkowo jego strój nomada, który dostał jako prezent na urodzinowym moocie Lockeya od Merlna, pokrył się licznymi kryształami. Jego najlepszy wynik na starym torze przeszkód w danwej bazie Psów Wojny to 1:57.79, gorszy tylko o 0:00.01 od Kiry co dało mu trzecią pozycję na tablicy wyników. Nie było by to możliwe gdyby nie doping Astariss, determinacja Kiry i chęc pokonania brata bliźniaka. Wraz z Astariss są właścicielami domku w górach oraz małej wysepki na morzu Smutku. Oba otrzymali w prezencie ślubnym. Plotki Beton? A, no kojarzę. Wpada tu, robi dobre drinki... A tak serio to Beren okazał się niezwykle pomocnym szpagaciarzem. Nie okazuje tego, ale ma dobre serce i zdrowe podejście do wielu spraw. I doceniam to, że próbował mnie pocieszyć, kiedy myślałam, że czeka mnie najgorsze... Chyba zacznę nazywać go jego prawdziwym imieniem... Nie no, co ja mówię. Uwielbiam go irytować. Ach i gdzie jest ten obiecany hajs... - Anastasia Yaal Wodzi za mną wzrokiem, widzę to. I nieco peszy mnie ta jego pewność siebie... Widzę w nim jednak pasję, miłość do tego, co robi, a to jest wręcz zaraźliwe. No i BB jest cudowna. Teraz jak mam więcej czasu to może wynagrodzę mu zniszczoną część domu? O co z nią chodzi... To zostawię dla siebie. - Astariss "Mam nadzieje że nie będę żałował z nim współpracy, niby wygląda na ogarniętego łowce skarbów ale w tym zawodzie śmierć potrafi złapać także najbystrzejsze jednostki i nigdy nie wiesz czyja ręka wbije ci nóż w plecy" - Aszot Vasil "Hgrhhrr" "Miszka mówi, że całkiem wygodnie się nosiło Berena, bo się nie wyrywał. Doceniam to." - Arrattoi "Chociaż nadal śmierdzi mi on bezczelnym szpiegiem - jakbym widział siebie sprzed lat - to byłbym skłonny mu zaufać. Gdyby nie ten związek z Asti. To nie jest typ babki, która wiąże się z dobrym chłopakiem. Typ coś jeszcze odjebie, zobaczycie." - Adam Howl "Kulturalny, miły i wyważony. Na mój gust klasyczny przykład dżentelmena." - Nirphi "Zdaje się być spoko, ale czasem wozi się jakby zakładał Horyzont z nami. A nie zakładał raczej." - Ryan Van Saan "BEREN JEST NAJLEPSZY! Dał mi taką super książkę o nekromancji i konserwacji narządów, bardzo przydatna. Podobają mi się jego okulary i ta jego ptasia towarzyszka... Ale ona chyba za mną nie przepada. Albo za Rocketem. Hm... Jestem ciekawy, jak działają te jego okulary, zawsze je nosi. Muszą mieć jakiś cel. Co...? Dla lansu? Nie... Musi być coś głębszego w tym." - Arrattoi "Umówmy się w tym życiu by raczej nam nie wyszło, ale cholera jasna nie jestem nawet zły, wkońcu moge podziwiać go z odległości czysto platonicznie. Wydaje się być tak podobny, że mamy spore szanse nawiązać coś bardziej cennego i wytrzymałego on kilku utulonych chwil eros. No wyobraźcie sobie dobrze wyglądające duo totalnego chaosu strzeleckiego, przecież to gwarantuje nam wygraną nawet bez strzelenia kulki. Dobry towarzysz i do bitki i do pitki. No i ma zajebisty kapelusz" - Fenris "Beret? Wydaje się inteligentny. Z drugiej strony czasem jego "męskość" mam wrażenie, że bierze górę nad rozsądkiem i wtedy działa nie do końca tak jak sytuacja by wymagała. Ale w znacznej większości przypadków wie co robi, a ja to szanuje. Czy się zeszpagaci? Chuj wie. Szczerze nie sądzę, ale nie mów mu tego, bo mam wrażenie że jak poczuje się jeszcze pewniej tutaj, to zacznie za nas podpisywać dokumenty gildyjne <śmiech> Poza tym cenię jego wiedzę i to, że wie jak z niej skorzystać." - Samantha Day "Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczy to, że nie powstrzymałem Sevila z tą tarczą, ale… Starałem się skupić na utrzymaniu Tariela przy życiu i nie zorientowałem się, co się dzieje, dopóki nie było za późno… Ja… Ja rozumiem, dlaczego on chce iść na tą wyspę, do tego dworku… Ale wtedy nie był na to czas. Oby dał sobie pomóc następnym razem, jeśli jednak się na to zdecyduje. Wyrywanie się samemu w takie miejsce… Jest zbyt niebezpieczne, nawet jak dla niego." - Arrattoi "Szefował nam w wyprawie ale trochę spalił się przy dramie.Dobrze ze przeżyliśmy i problemów dalszych po niej nie mieliśmy ale ta akcja przy wozie w moich oczach go spaliła trochę." - Veriegat Dusk "Co? Jaka akcja z tarczą? Jaki dworek? Dobra, Beren, weź nie pierdol, lej te łychę." - Aseivil Schelta "Nie wiem co powiedzieć... Z jednej strony wydaje się mieć kręgosłup moralny i dbać o tych, którym może ufać. Ale widać w nim przebijającego się czasem cwaniaka. Z tego powodu ciężko mi go zrozumieć." - Airra Mortanius Tsero "Troszkę mi głupio... On pomógł bezinteresownie, a ja wtedy go zaatakowałam... Mimo, że to było bardzo przyjemne to nie chcę, żeby patrzył na mnie dziwnie. Zdaje się być otwartym ludziem. Z miłą Bibi. Szkoda, że nie dała się jeszcze pogłaskać." - Rennea "Beren, ah Beren...myliłem się co do niego. On nas nie zdardzi za pieniądz, czy sławę. On nas zdradzi za choćby jeden włos swojej ukochanej. Bez mrugnięcia okiem. Ale rozumiem i szanuje to. Na szczęscie dobro Asti jest w naszym wspólnym interesie, więc póki ona jest z nami to i on będzie lojalny. A to dobrze. Wyjątkowo użyteczny z niego sukinsyn. No i tej jego wujas... Za łepka mialem plakaty z jego gildią nad łóżkiem. Tylko nie mówcie nikomu." - Adam Howl "Z czasem zaczynam coraz bardziej pojmować Berena. Może nie do końca, ale zdecydowanie jestem pewny, że w nim pewne zasady są i będą. Podczas tej wyprawy i w trakcie jej przygotowań spodziewałem się determinacji, ale to w jaki sposób był w stanie walczyć o jej dobrobyt poruszyło całą moją duszę. Nawet jeśli Ona faktycznie wybrała Jego, to jestem pewny, że jest w dobrych rękach." - Airra Mortanius Tsero "Tu polecę już bez rymu...Szczerze na te wyprawę wybrałem trochę żeby podbić sobie ego na tym ze wcześniej miałem racje co do zostawania w wozie, no i po tej kłótni przy szefach jakoś coś mnie do tego pchenło???. Działo się dużo i grubo, ale na razie dam sobie spokój z zaczepianiem go, chyba ze zacznie pierwszy. Widzę że nie pałamy do siebie sympatią ale myślę ze strata ręki jest dla niego dostateczną nauczką i przestrogą...szkoda tylko ze przy okazji ratowania jednej duszy, tyle innych skończyło w mgłach" - Veriegat Dusk O co chodzi z nim i Elim do jasnej ciasnej kurwa? Ja pierdole, testosteronem to tu jebie na kilometr. Jak psy co się sobie rzucają do gardeł, a kość już dawno została podjebana przez jakiegoś trzeciego kundla. Beren... Ufam Ci. Nie spierdol tego, bo teraz przydasz się bardziej niż po akcji z wyspą. - Anastasia Yaal Nie wierzysz mi? On też tam był. Widział tego szczura! Beren zawsze jest taki miły... Zapytaj go, opowie Ci to samo. Serio nie spodziewałem się, że w tym skrzypku jest tyle z kowboja... No i doskonale czuł się na pirackim czarnym rynku... Chyba nie jest tak niewinny jak mi się wydawał. Ale cóż... Ludzie niezmiennie mnie zaskakują, czyniąc siebie niezastąpioną inspiracją. - Naetley Kiedy zobaczyłam ile poświęcił, by mnie odzyskać... Jest to tak bardzo krępujące, a jednocześnie tak bardzo mi przykro... Z jego naturą lekkoducha nie wygram swoją troską, ale przynajmniej mam ten luksus dopilnować, że nie będzie więcej cierpiał. I... No... Ach te etażerki... Po co to komu... *Nerwowy Śmiech* Tak. Nie będę go trzymać dalej tak z unikaniem tematu. Może to da trochę radości w tym cięzkim okresie... Odzyskaliśmy siebie nawzajem to teraz odzyskamy miejsce, które jest naszym domem. - Astariss "Uwielbiam zaangażowanie z jakim Beren troszczy się o tych, na których mu zależy. Jest swojego rodzaju wyznacznikiem tego jaką relację wyobrażam sobie jako szlachetną. Gotowy był oddać wszystko aby odzyskać Astariss i… choć być może nie przeszkadza mu to nic a nic, poświęcił sporo… ale dopiął swego. Pamiętam determinację w jego oczach, kiedy wytropiłam go przy bibliotece. Nie musiał mówić mi nic, żebym wiedziała dokładnie o co chodzi. Wiem, że to zabrzmi głupio… ale pamiętasz Więź, o której ciągle powtarzam, gdy mówię o mojej relacji z Kiki? Tak, nie potrafię się zamknąć, trudno. Rzadko kiedy jestem w stanie wyczuć Więź, gdy nie należy ona do mnie. Ale to co łączy jego i BB… da się wyczuć na odległość. Cóż… oddali rękę i skrzydło walcząc za wspólną sprawę. Nie możesz nigdy lekceważyć takiego poświęcenia." - Kira Sverige "Beren Estel, był u mnie po broń ma do tego dłoń i smykałkę. Wiesz jak robi się w tym biznesie to poznaje się klientów od tak. "Pstryknięcie palcami" przychodzą bo chcą kogoś zabić, by się bronić, by mieć coś czego nikt inny nie ma, dużo tego. Ale pierwszy raz robiłam prawdziwą bestię a nie broń przeznaczoną do obrony, nie jej posiadacza tylko do obrony kogoś innego. Wiesz, uważam że broń mówi dużo o jego posiadaczu. Tą co mu zrobiłam mówi wprost "Nie próbuj mnie wkurwić" I chyba dobrze że mają takie przesłanie, inaczej mógłby pociągać za spust zbyt często." - Evelin Parker "Widziałem go w kilku różnych sytuacjach, najważniejszą była walka o odbicie Astariss, wyglądał jak zwierzę, zarośnięty, śmierdzący, jak człowiek co skupił się tylko na jednej rzeczy i za wszelką cenę chce osiągnąć swój cel. To szanuję. Bo czasem patrzę na różnych ludzi, jak oni się nie puszą co to nie oni, jak kurwa nie gadają co to oni nie zrobią. Prawdziwą ludzką naturę można zobaczyć w takich sytuacja jak tamta. Być albo nie być, ile jesteś wstanie poświęcić by przeżyć. Widziałem że da się za coś zastrzelić, jest to i zaleta jak i wada. A i całkiem niezle strzela z gnatów." - Azrael Martyr "Ach kochana Morda, kocham go jak brata i za nim poszedł bym w ogień, pozatym dobrze się nim zajmowało gdy był w dołku. Nadal mam wrażenie że biczuje się za brak pomocy, w tamtym burdelu. Nie mam mu za złe, wkońcu miał gorsze gówno na głowie i mam nadzieje że wkońcu zrozumie że nie jestem na niego zły. Zaginięcie Asti, chyba dla nas obu było traumatyczne. A widok Berena, który dosłownie był gotowy spalić świat dla niej, był pokrzepiający. Cieszę się że mają siebie i że chociaż jeden z nas ma swoją ukochaną osobę przy sobie. Teraz znowu będzie dla nas trudny okres, jednak wiem że razem damy radę, ale jak ja mu spojrzę w oczy przyznając się do winy w którą mnie wrobili? Nie mam pojęcia..." - Fenris Light "To cholera jedna, teraz nie daje się złapać by oddać mu pieniądze. Wydaje się być miły, ale trochę zarozumiały i taki aż nazbyt pewny siebie, ale może to jest jakiś sposób by nie zwariować w tym świecie. Nie mogę mu jednak odmówić dobrych umiejętności strzeleckich i znajomości artefaktów. Naukowo może jest dla nas szansa by się dogadać, bo póki co za bardzo mnie onieśmiela tym zachowaniem." - Lysithea Lamora "Ten człowiek ma w sobie coś co darze pewną dozą sympatii, czyli żyłkę poszukiwacza przygód. Mam nadzieje ze nie podwędzi mi zniżki czy innej promocji na magiczne przedmioty...bo coś czuje ze czarnorynkowe klimaty mogą mu się spodobać" - Forest "Beren. A ja znam wiem co nieco. <Ucieszona pokiwała głową.> Człowiek gitówa. Humor Gitówa. Przyjaciel Gitówa. Rewolwery Gitówa. <Uderzyła się w czoło.> A nie, te rewolwery to moja robota. <Głupkowaty śmiech.> Lubię Berena, daje czadu. Jego miłość do Asti, niech dalej rośnie w siłę mimo, że już jest wielka. <Westchnęła ciężko.> Rodzina nawet jak na moje standardy zdrowo odjechana. I miło zobaczyć jak Eli i Beren z czasem coraz lepiej się dogadują, a może to tylko fasada? Nieee faceci nie chowają tak uraz jak kobiety. " - Evelin Parker "Beren, ech z charakteru zupełnie się nie dogramy, jednak czuć że jest dobrym człowiekiem z wielką wiedzą na płaszczyźnie tematycznej którą oboje się zajmujemy. Może do niego się skieruje, kiedy nie wyjdzie mi z moim podejściem do klątwy< Z boku napisane" Oddać mu pieniądze za miksturki"> " - Z kapowniczka Lys "Pan Estel wydaje się dość rozluźnionym człowiekiem, z pogodnym humorem...ale to nie znaczy ze jest słaby mentalnie w ciężkich sytuacjach. Na pewno ma silną psychikę skoro wziął na swoje barki naprawdę duże ryzyko przy manipulowaniu duszami, które poniekąd zostało na niego zrzucone przez nas. Mimo to, że było dla niego trudne, nie wycofał się i dał z siebie wszystko. Dodatkowo ma sporą wiedze o historyczną, aż mi się zrobiło głupio ze mój starokrytański tak leży, może jak skończę czytać Magiczne Techniki Krystalizacji, to zapytam się go czy nie ma może w swoich zbiorach jakiegoś słownika dla początkujących." - Eleonora Vitali "Tak naprawdę lubiłam go już od pierwszych chwil w Horyzoncie ale... Z czasem lepiej zrozumiałam dlaczego Fenris traktuje Soulbeasta jak brata. Jest bowiem takie przysłowie - "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". Nikt nigdy nie powiedział, że nie może to być emocjonalna "bieda", w szeroko pojętej przenośni <Nerwowo zaczęła gestykulować rękami, nie potrafiła tłumaczyć> Dlatego niezależnie od tego skromnego faktu, iż nie rozmawiamy ze sobą zbyt często, to dla mnie jest taką osobą. Bardzo dobrze udowodnił to ostatnio, a ja to strasznie doceniam." - Sylvie Vaesatra "Na każdym kroku przypomina mi dlaczego razem jesteśmy...Teraz już jako małżeństwo. Kiedy zaledwie po kilku dniach szczęścia spadła na nas śmierć przyjaciela zrobił wszystko, żebym z tego wyszła. Podarował mi czas. Nie osądzał. Uratował małe skyscale, żeby jednego z nich uczynić moim podopiecznym. Nie kazał wstawać z łóżka, nie marudził, że spędzam całe dnie w wodzie z dżinem. I nie pozwolił mi zapomnieć, że jestem użyteczna, a moja magia jest i będzie dla mnie. Każdemu życzę w życiu kogoś takiego jak Beren." - Astariss "Project… HERITAGE, this one says. Kira have spoken about him experiencing the true horrors of this world. Our past, though disconnected, seems to be rooted from the same cause. I feel nothing but sympathy towards the gunslinger and he clearly values our mutual respect. Kira also seems to be fond of him. Not only due to his previous struggles but thanks to what they shaped him to be. This particular shape being… what verticals call… a… friend." - Kiki "Myślę, że nie będzie nadużyciem, jeśli będę wypowiadać się o nim w samych superlatywach. Nie jestem w stanie podkreślić wystarczająco dosadnie tego jak wiele znaczyły dla mnie jego ciepłe słowa. Jak wielce mi pomógł zmienić moje myślenie, zadając mi jedno proste pytanie. Jakie? „Jak myślisz, dlaczego Kiki wybrała właśnie Ciebie?”. Nie znałam wtedy na nie odpowiedzi, ciągle doszukując się w sobie słabości… mając wątpliwości tylko i wyłącznie do samej siebie. On jednak ich nie miał. Był pewny mnie i tego co potrafię, nawet jeśli uparcie starałam się go przekonać, że jest inaczej niż myśli. Beren jest inny niż… mężczyźni, których poznałam w swoim życiu. Jest… cudowną osobą, na której możesz polegać w każdej chwili swojego życia. Za fasadą ciągle uśmiechniętego, wyluzowanego rewolwerowca z lekkodusznym podejściem chowa głęboko przejmującego się osobami na których mu zależy… przyjaciela. Nie byle jakiego przyjaciela. Jest jedną z osób, na których zależy mi najbardziej na świecie i nie masz najmniejszego pojęcia jak cieszę się, że mogli zejść się z Astariss. Kosztem… cóż… jego ręki. Napawa mnie to optymizmem na wygląd świata. Mamy… jakąś sprawiedliwość. Wciąż mamy osoby takie jak on, zdolne do największych poświęceń w ramach… miłości. Osoby zdolne do kochania, a przy tym mogące uzyskać szczęście. Nie potrafisz sobie wyobrazić jak zależy mi na… jego szczęściu. Widząc je… sama jestem pewniejsza swego. Móc oglądać go na ślubie było jednym z największych przywilejów mojego życia. To dziwne… ale… nie wiem jak to ująć… rozmawiam z nim… stosunkowo rzadziej niż bym chciała, a jednak przywiązałam się do niego bardzo szybko. Powiem więcej… jest jedną z pierwszych osób, które uwiązały mnie do siebie, nie dając mi uciec… co tak często robiłam. Myślę… nie… choć raz jestem… PEWNA, że ja też coś dla niego znaczę. Znaczyć coś dla kogoś takiego jak Beren to niespotykana rzecz i ogromny honor. Po prostu kocham jego humor i swobodę. Jest w niej coś… rodzinnego… prostego… domowego. Przebywanie z nim rozluźnia i pozwala wypocząć. Daje Ci możliwość refleksji nad samym sobą. Potrafi mieć wątpliwości gdy popełniasz błędy. Gdy zdarzy Ci się coś takiego, powie Ci to prosto w twarz, oczekując poprawy, ale przenigdy nie ocenia. Po prostu… niezależnie kim jesteś… Beren ma dla Ciebie miejsce na swojej półce z respektem. Dlatego też, powie Ci ilekroć coś schrzanisz. Wymaga od Ciebie wszystkiego co masz, a nawet więcej… bo wie… doskonale wie, że stać Cię na więcej. Nawet jeśli Ty tego nie widzisz. Jest niezastąpionym przyjacielem i mam nadzieję, że będę mogła utrzymać z nim taką relację jak najdłużej. Wiesz, że swego czasu przedstawił mi zdolność rodową Estelów? Nigdy nie sądziłam, że jestem w jakiejś mikroskopijnej, wielce oddalonej części spokrewniona z Berenem… a jednak opanowałam tą technikę prawie tak dobrze jak on, jeszcze zanim się poznaliśmy. To musi wskazywać pokrewieństwo. Tak bardzo jak zdolność należy do niego i zamierzam oddawać mu honory przy każdej możliwej okazji… wydaje mi się, że jestem szybsza od niego. Hm? Co to za zdolność? Cóż… hah… bierzesz nogi za pas… i uciekasz. Nie, nie żartuję." - Kira Sverige "Obiecałeś mi pół roku temu, że nie pozwolisz na to, zeby coś mnie skrzywdziło. Że każdą sprawę doprowadzisz do końca. A ja uwierzyłam. Do tej pory wierzę w każde słowo, bo nigdy mnie nie zawiodłeś. Teraz uwolniłeś nas od największego problemu. Akceptujesz każde moje dziwactwo i chyba wciąż Ci sie nie znudziłam. Kocham Cię, Beren. Jestes moim największym spełnionym marzeniem i nadzieją. Bohaterem." - Astariss "Beren? Dobry facet. Wie jak się bawić. Jakbym miał wymyślać takiego… kurwa wiesz… najbardziej równego gościa, który wie kim jest i wie czego chce… to bardzo szybko bym skończył z projektem na Berena. Lubi dobrze zjeść, lubi dobrze wypić, lubi dobrze zapalić, kobieciarz z niego jak cholera jasna, uśmiech ma kurwa jak z okładki, strzela jak popierdolony… no. Ogółem… jakby… no jakby był z komiksu, nie? To nie dość, że by pełno nastolatek się śliniło na jego widok, to jeszcze byłby tak kurwa dobrze napisaną postacią. Ale to już tam. Jakby. Grunt, że to równy gość, nie? Powie Ci co i jak. Szczerze jak na spowiedzi da znać co z nim. A jak potrzeba mu pomocy to Ci niezłą przygodę zorganizuje. Miał ziomek co najmniej kilkaset, jeszcze lata temu. Ma się z czego „John” spowiadać, heh." - Brigg Havgaard "Beren jest leaderem. Czy tego chce czy nie. I tu nie chodzi mi tylko o to, że idealnie prezentuje się na przedzie, z tymi szerokimi ramionami, idealnymi plecami, tyłkiem, błyskiem w oku i zabójczym refleksem. Jest dla ludzi i ku ludziom. I... Nie jest w tym pyszny. Mówisz, że się mylę? Widocznie nie znasz go za dobrze. Ja niby też nie, ale miałem ten tydzień na obserwację. Co więcej udało mi się zobaczyć go w chwili słabości. Czyszczącego swoją protezę, z upadającymi częściami... Tęskniącego i zmartwionego, co obrazem było wzruszającym i poruszającym tą nutę w sercu, gdzie sam masz refleksję czy warto jest za czymś albo za kims tęsknić. Nie jest robotem czy osobą, która zostawi Cię z tyłu. Ale stanie naprzeciwko niebezpieczeństwa, nie odwróci się, jeśli wierzy, że będzie dla Ciebie lepiej. Nie ważne, czy jesteś z gildii czy po prostu jesteś mieszakańcem zapomnianego miasteczka na końcu pustyni. Ma w sobie bardzo dużo... serdeczności, humoru i ciepła. Jeśli nie poznałeś go to współczuję. Każdy jest wart, by spędzić z nim chociaż chwilę. Idź. Nie trać czasu, bo tak dobrych ludzi jest coraz mniej." - Fiku "Gość okazał się bardziej skomplikowany niż sądziłem. Zawsze myślałem, że to taki tam pozer z rewolwerem i kapeluszem…wiesz, w każdej grupie najemniczej musi być jeden, taki. No i niby wiedziałem, że założyciele musieli coś w nim widzieć skoro zrobili go wyjadaczem…ale ja nie wiedziałem o co biega. Teraz wiem. To naprawdę w porządku gość Honorowy, zabawny, dobry do bitki. Zdecydowanie w dziesięciu na dziesięć sytuacji wybrałbym go, żeby pilnował mi pleców. Tylko jedno mnie zastanawia. Ruchał te Donne czy nie ruchał? Cóż, co dzieje się na prerii to zostaje na prerii. - Lockey "Bri... Ja wiem, że często wspominam o Twoim bracie. <rumieniec full> Ale cieszę się, że rozumiesz, że pomimo takiego czasu jest dla mnie wciąż odkryciem. Marzeniem, które wciąż jest tak mocno realne, że powinnam piać ze szczęścia, że na mnie spojrzał. I... Pamiętasz jak Ci opowiadałam, że on ma jeszcze jedno marzenie, z którym ja zwlekałam? Zastanawiałam się mocno nad tym wszystkim. Ale teraz... Zrozumiałam w końcu jak głupia byłam. Przecież to też moje marzenie. I.. No wiesz, Brylano. Albo powinnam raczej powiedzieć, przyszła ciociu..." - Astariss Estel Galeria
Autorstwa BEAR-POW3R Lekcje edukacji seksualnej prowadzone przez Berena, Bjorna, Adama i Anastasię VI 2021
Autorstwa BEAR-POW3R Przygoda z wietrznym glifem i chęć Arrattoi-a do jej powtórzenia VI 2021
Autorstwa BEAR-POW3R Współczesne AU, gdzie czwórka studentów wspólnie pojechała na wycieczkę. Naetley, Arrattoi, Beren Estel i Astariss 07 2021
Autorstwa BEAR-POW3R Prezent od Arrattoi. Przypomina BB 07 2021
Złote gacie, wygrane w konkursie przeciągania liny na statku, który ochraniał dla Elandiela Diva.
Prezent od Kiry Sverige. Gra charakterystyczną melodie jak wybije południe
Prezent od Pyśka. Już nigdy więcej żaden rękaw nie opadnie
Prezent od Kiry Sverige. Jedna z dwóch połówek. Two as one.
I'm sure as hell not an angel.
Małe kawałki nieba, które małżeństwo zawsze ze sobą nosi.









